{"id":2193,"date":"2014-04-27T00:16:18","date_gmt":"2014-04-27T00:16:18","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2193"},"modified":"2016-09-04T18:42:33","modified_gmt":"2016-09-04T18:42:33","slug":"pamietnik-jadwigi-gorczyckiej-cz-14","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2193","title":{"rendered":"Pami\u0119tnik Jadwigi Gorczyckiej cz. 14"},"content":{"rendered":"<p>A teraz\u00a0zn\u00f3w dalszy ci\u0105g napisanego\u00a0w okresie dwudziestolecia pami\u0119tnika Jadwigi z Gorczyckich\u00a0Tyblewskiej. Przypisy robili kolejno: Eugeniusz Tyblewski, Stefania z Ruszczykowskich Krosnowska i na ko\u0144cu ja.<\/p>\n<div id=\"attachment_1381\" style=\"width: 185px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-1381\" class=\"size-medium wp-image-1381\" alt=\"jadwiga z gorczyckich tyblewska\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-175x300.jpg\" width=\"175\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-175x300.jpg 175w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-598x1024.jpg 598w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-624x1068.jpg 624w\" sizes=\"auto, (max-width: 175px) 100vw, 175px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-1381\" class=\"wp-caption-text\">Jadwiga z Gorczyckich Tyblewska<\/p><\/div>\n<p><em>Mieszkali\u015bmy w \u017bd\u017cenicach, dawnym maj\u0105tku matki mojego Ojca. Tam umar\u0142 m\u00f3j Ojciec w 1880 r. 12 grudnia. Nie mia\u0142am jeszcze wtedy siedemnastu lat. By\u0142am jeszcze w gimnazjum. Pami\u0119tam, jak gdyby to by\u0142o dzisiaj, ten dzie\u0144, kiedy po raz ostatni widzia\u0142am swego Ojca, to jest 9 grudnia. Przyszed\u0142 w Kaliszu do Pa\u0144stwa Drobniewskich, gdzie sta\u0142am na stancji, aby mnie odwiedzi\u0107. Pan Drobniewski by\u0142 nauczycielem muzyki i czasem urz\u0105dza\u0142 koncerty. Uda\u0142 si\u0119 zatem do ojca mego z pro\u015bb\u0105, aby Antoni Skrzynecki, m\u0105\u017c mojej siostry Marii, zechcia\u0142 deklamowa\u0107 na tym koncercie. Ojciec zgodzi\u0142 si\u0119 poprze\u0107 jego pro\u015bb\u0119, usiad\u0142 i zacz\u0105\u0142 pisa\u0107 list do Antosia. Nie mog\u0142am oderwa\u0107 oczu od Ojca. Patrzy\u0142am z takim zaj\u0119ciem na t\u0119 twarz szlachetn\u0105 i typowo polsk\u0105 z tak\u0105 mi\u0142o\u015bci\u0105 c\u00f3rki, jakby z przekonaniem, \u017ce to ostatni dzie\u0144 go widz\u0119. Ojciec nerwowo przerwa\u0142 swe my\u015bli, przegarn\u0105\u0142 r\u0119k\u0105 siwe bujne w\u0142osy i powiedzia\u0142: \u201ePrzygl\u0105dasz si\u0119, moje dziecko, moim siwym w\u0142osom, tak, jestem ju\u017c stary, 60 lat mija i teraz ka\u017cdy dzie\u0144 \u017cycia jest ju\u017c darowany.\u201d zaambarasowa\u0142am si\u0119 bardzo, nie wiedzia\u0142am, co odpowiedzie\u0107, bo rzeczywi\u015bcie patrza\u0142am z my\u015bl\u0105, \u017ceby utrwali\u0107 w pami\u0119ci te rysy mi drogie i \u017ce nied\u0142ugo ju\u017c na nie patrze\u0107 b\u0119d\u0119. Na koncercie by\u0142am z rodzina pa\u0144stwa Drobniewskich. Ojciec umy\u015blnie przyszed\u0142, \u017ceby si\u0119 ze mn\u0105 zobaczy\u0107. Siedzia\u0142 ca\u0142y czas obok mnie. W antraktach\u00a0 przychodzi\u0142 redaktor \u201eKaliszanina\u201d Witkowski, zr\u0119cznie si\u0119 przym\u00f3wi\u0142 Ojcu o artyku\u0142 do swojego pisma, gdy\u017c co jaki\u015b czas pisa\u0142 ojciec do gazet w kwestiach ziemia\u0144sko-spo\u0142ecznych. Po koncercie, by\u0142o to w sali u Wernera, w parku po\u017cegna\u0142 mnie Ojciec i wi\u0119cej go ju\u017c nie zobaczy\u0142am. W trzy dni ju\u017c nie \u017cy\u0142. Zmar\u0142 w niedziel\u0119 o wp\u00f3\u0142 do 12 w nocy na serce w \u017bd\u017cenicach w powiecie tureckim w ziemi kaliskiej. O tej samej godzinie, kiedy \u017cycie sko\u0144czy\u0142, \u015bni\u0142 mi si\u0119, \u017ce umiera. Widzia\u0142am go we \u015bnie na \u0142\u00f3\u017cku w tej samej pozie, nawet z przechylon\u0105 w ty\u0142 g\u0142ow\u0105, co p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119 z wypowiedzi Matki, \u017ce rzeczywi\u015bcie tak by\u0142o. Z wra\u017cenia obudzi\u0142am si\u0119, pole\u017ca\u0142am chwil\u0119 i zegar wybi\u0142 12. Pani Drobniewska uspokaja\u0142a mnie na drugi dzie\u0144, \u017ce Ojciec d\u0142ugo \u017cy\u0107 b\u0119dzie, kiedy mi si\u0119 \u015bni, \u017ce umar\u0142, ale na drugi dzie\u0144 brat konstanty przyjecha\u0142 po mnie na pogrzeb. Ojciec pochowany jest w Malanowie razem z matk\u0105 swoj\u0105 i Ojczymem. P\u00f3\u017aniej w lat kilkana\u015bcie obok trumny Ojca z\u0142o\u017cyli\u015bmy cia\u0142o naszej Matki. Napisa\u0142am \u201ekilkana\u015bcie\u201d, gdy tymczasem Matka moja prze\u017cy\u0142a 20 lat swego m\u0119\u017ca i umar\u0142a w 1901 r. 2 marca. Od \u015bmierci Ojca zacz\u0119\u0142y si\u0119 u nas k\u0142opoty materialne. Rz\u0105dc\u0119 mieli\u015bmy bardzo niesumiennego. Maj\u0105tek \u017bd\u017cenice by\u0142 obci\u0105\u017cony d\u0142ugami, to jest schedami rodze\u0144stwa przyrodniego naszego Ojca. Wymagania mieli du\u017ce, pomimo \u017ce m\u00f3j Ojciec kupi\u0142 ten maj\u0105tek z procesem, kt\u00f3ry wiele pieni\u0119dzy poch\u0142ania\u0142. Biedna moja Matka wiele ci\u0119\u017ckich chwil prze\u017cy\u0142a, by\u0142aby oczy\u015bci\u0142a maj\u0105tek z d\u0142ug\u00f3w, gdyby nie ten niesumienny rz\u0105dca, a p\u00f3\u017aniej niedo\u015bwiadczony brat Kostu\u015b gospodarowa\u0142. Do\u015b\u0107, ze po kilku bardzo ci\u0119\u017ckich latach zosta\u0142a na staro\u015b\u0107 bez dachu i musia\u0142a pojecha\u0107 do najstarszego brata Frania, gdzie tak\u017ce pojecha\u0142 chory na umy\u015ble Bronis\u0142aw. Na nieca\u0142y rok przed utrat\u0105 domu Matki ja wysz\u0142am za m\u0105\u017c za mojego m\u0119\u017ca Ignacego Tyblewskiego. Nie by\u0142am \u0142adna, ani bogata, nie mia\u0142am wielu staraj\u0105cych, raz tylko odm\u00f3wi\u0142a Matka m\u0142odemu cz\u0142owiekowi przez dum\u0119, \u017ce przywi\u00f3z\u0142 go cz\u0142owiek, kt\u00f3ry by\u0142 kiedy\u015b rz\u0105dc\u0105 u matki i naszego Ojca, a p\u00f3\u017aniej mia\u0142 wie\u015b obok dzier\u017cawy owego mego konkurenta. Potem Matka \u017ca\u0142owa\u0142a, bo to by\u0142 uczciwy cz\u0142owiek, a ja lat par\u0119 nie mia\u0142am staraj\u0105cego. Nareszcie z\u0142o\u017cy\u0142 wizyt\u0119 matce niem\u0142ody ju\u017c cz\u0142owiek i czas jaki\u015b mi asystowa\u0142. Brat Ojca mego Doruchowski, nasz opiekun, \u017cyczy\u0142 sobie tego ma\u0142\u017ce\u0144stwa, mnie za\u015b strach ogarnia\u0142, nie tylko dlatego, \u017ce mog\u0142abym by\u0107 jego c\u00f3rk\u0105, ale jeszcze w dodatku mia\u0142 \u015bmieszne nazwisko. By\u0142y jednak chwile, \u017ce decydowa\u0142am si\u0119 wyj\u015b\u0107 za niego, bo by\u0142 bogaty, a ja by\u0142am jedynie panna na wydaniu, bez posagu i bez mo\u017cno\u015bci zarabiania na siebie, aby istnie\u0107 samodzielnie w \u015bwiecie, gdy\u017c prac\u0119 w domu lubi\u0142am zawsze. Dlatego by\u0142abym wysz\u0142a za cz\u0142owieka 30 lat starszego od siebie, tym wi\u0119cej, ze widzia\u0142am, i\u017c matka widz\u0105c op\u0142akany stan naszych interes\u00f3w maj\u0105tkowych, pragn\u0119\u0142a wyda\u0107 mnie za niego. Ale widocznie by\u0142a jaka\u015b Opatrzno\u015b\u0107 Boska nade mn\u0105, bo tamten dowiedzia\u0142 si\u0119 od pani Drobniewskiej, \u017ce m\u0105\u017c m\u00f3j chce stara\u0107 si\u0119 o mnie i szuka mego towarzystwa ile razy jestem w Kaliszu i powiedzia\u0142 jej: \u201eNie pojad\u0119 z pani\u0105 do \u017bd\u017cenic, nie b\u0119d\u0119 rywalizowa\u0142 z 10 lat m\u0142odszym od siebie\u201d. W tym samym czasie m\u0105\u017c m\u00f3j wybra\u0142 si\u0119 do nas i nied\u0142ugo zosta\u0142am jego narzeczon\u0105. Kiedy da\u0142am mu s\u0142owo, pierwsza my\u015bl moja by\u0142a o Matce mojej, \u017ce b\u0119dzie zadowolona, \u017ce wyda mnie za m\u0105\u017c. M\u0105\u017c m\u00f3j mia\u0142 wtedy niedu\u017c\u0105 posad\u0119, ale pracowa\u0142 jeszcze poza biurem. Nie licz\u0119 folwarku po ojcu jego, bo ten folwark da\u0142 mu tylko k\u0142opoty. Igna\u015b mia\u0142 rok czterdziesty, jak si\u0119 \u017ceni\u0142 ze mn\u0105, ale wygl\u0105da\u0142 zaledwie na lat 30 i by\u0142 bardzo przystojny. Charakteru jego nie zna\u0142am wcale. Dziwnym si\u0119 to wyda\u0107 dzisiaj mo\u017ce, ale ja w takich warunkach wychodzi\u0142am za m\u0105\u017c, nie kocha\u0142am wcale, ale uczucie mojego m\u0119\u017ca przywi\u0105za\u0142o mnie do niego g\u0142\u0119biej, ani\u017celi te uczucia, jakie inne kobiety maj\u0105, wychodz\u0105c za m\u0105\u017c. Ja kocha\u0142am przez wdzi\u0119czno\u015b\u0107 za serce, okazywane mi stale, przez ca\u0142y ci\u0105g naszego po\u017cycia by\u0142am tak kochana, tak bardzo kochana, ze dzi\u015b wyrzucam sobie ci\u0119\u017cko, \u017ce nie umia\u0142am dostatecznie ceni\u0107 mego m\u0119\u017ca za \u017cycia i da\u0107 mu szcz\u0119\u015bcie na jakie zas\u0142u\u017cy\u0142.<\/em><\/p>\n<p>( W tym miejscu w pami\u0119tniku jest wklejone og\u0142oszenie, wzgl\u0119dnie drukowana notatka nast\u0119puj\u0105cej tre\u015bci:)<\/p>\n<p><em>Wczoraj, dnia 22 b.m. W ko\u015bciele parafialnym we wsi Malan\u00f3w (pow. turecki, gub. Kaliska) przez miejscowego proboszcza ks. jackowskiego pob\u0142ogos\u0142awiony zosta\u0142 zwi\u0105zek ma\u0142\u017c\u0119\u0144ski panny Jadwigi Gorczyckiej, c\u00f3rki niezyj\u0105cego J\u00f3zefa, obywatela ziemskiego i Konstancji z Nieszkowskich z panem Ignacym Tyblewskim, buchalterem rz\u0105du guberialnego w Kaliszu. Po sko\u0144czonym obrz\u0119dzie liczne grono krewnych i przyjaci\u00f3\u0142 podejmowane by\u0142o ze staropolsk\u0105 go\u015bcinno\u015bci\u0105 w domu matki panny m\u0142odej we wsi \u017bd\u017cenice. Nieobecny, a bliski sercu, sk\u0142ada nowo\u017ce\u0144com kr\u00f3tkie lecz szczere \u017cyczenia: Szcz\u0119\u015b\u0107 Wam Bo\u017ce\u201d. A.S.<\/em><\/p>\n<p>Na druku u do\u0142u jest r\u0119czny dopisek autorki pami\u0119tnika 22 sier. 1885 skr\u00f3t \u201eA.S.\u201d oznacza Antoni Skrzynecki (szwagier Jadwigi Gorczyckiej-Tyblewskiej), kt\u00f3ry by\u0142 pisarzem i redaktorem r\u00f3\u017cnych pism.\u00a0W dalszym ci\u0105gu tre\u015b\u0107 pami\u0119tnika.<\/p>\n<p><em>Umie\u015bci\u0142am to og\u0142oszenie o swoim \u015blubie wraz z \u017cyczeniami szwagra mego Werytusa Skrzyneckiego. Og\u0142oszenie to umie\u015bci\u0142 w kilku pismach warszawskich i pami\u0119tam, jak m\u0105\u017c m\u00f3j, przeczytawszy, schowa\u0142 to og\u0142oszenie do biurka. Tyle rzeczy zgin\u0119\u0142o podczas wojny, a to znalaz\u0142am w szparga\u0142ach.<\/em><\/p>\n<p><em>Ile\u017c to os\u00f3b ju\u017c nie \u017cyje, co by\u0142o na moim \u015blubie. Najpierw umar\u0142 brat Franu\u015b, m\u00f3j chrzestny Ojciec, potem drugi brat Kostu\u015b, wuj Feliks Doruchowski (z urz\u0119du nasz opiekun), stryjenka Cyprianowa Gorczycka, nasza Matka, szwagier Rowi\u0144ski (m\u0105\u017c stryjecznej siostry), Henclewski (szwagier mojego m\u0119\u017ca), pu\u0142kownik Lange, nasza kochana ciocia Punia i nasi s\u0105siedzi pa\u0144stwo Bednarkiewicze z synem. Ten ostatni zacz\u0119\u0142a stara\u0107 si\u0119 o mnie, poniewa\u017c my\u015bla\u0142, \u017ce b\u0119d\u0119 mie\u0107 posag, bo w tym czasie moja Matka bra\u0142a du\u017ca po\u017cyczk\u0119 Towarzystwa Kredytowego. Brat m\u00f3j Kostu\u015b wr\u0119cz mu powiedzia\u0142, \u017ceby si\u0119 o mnie nie stara\u0142, bo jestem kim innym zaj\u0119ta. Pomimo tego mia\u0142 do mnie nieuzasadnion\u0105 pretensj\u0119, zw\u0142aszcza, \u017ce nie szlo mu o mnie, a o posag, kt\u00f3rego nie mia\u0142am. Nie \u017cyje te\u017c jeszcze cioteczny brat m\u00f3j Antoni Kokczy\u0144ski. Ten ostatni by\u0142 dla mnie w tym czasie, jak nie z urz\u0119du w radzie familijnej, ale jak prawdziwy opiekun. Brat m\u00f3j bardzo niego\u015bcinnie przyjmowa\u0142 mojego m\u0119\u017ca i chcia\u0142 abym odm\u00f3wi\u0142a. Anto\u015b przeciwnie, jako starszy i do\u015bwiadczony, oceni\u0142 lepiej mego Ignasia i by\u0142 bardzo za tym ma\u0142\u017ce\u0144stwem<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn1\">[1]<\/a>.<\/em><\/p>\n<p><em>Prze\u017cyli\u015bmy z sob\u0105 z g\u00f3r\u0105 lat 33. W Kaliszu, gdzie m\u0105\u017c m\u00f3j by\u0142 p\u00f3\u017aniej radc\u0105 prawnym w rz\u0105dzie guberialnym, a p\u00f3\u017aniej emerytem, mieszkali\u015bmy stale do 1914 roku. W Kaliszu wychowali\u015bmy czworo dzieci: Ignacego, Zofi\u0119, Leona i Wand\u0119. \u017bycie nasze by\u0142o ci\u0119\u017ckie z ci\u0105g\u0142\u0105 trosk\u0105 o jutro<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn2\">[2]<\/a>. Wiem, \u017ce jedno z moich dzieci mia\u0142o mi za z\u0142e, \u017ce lubi\u0142am gra\u0107 w karty. Ot\u00f3\u017c chcia\u0142abym aby wiedziano, \u017ce nie rujnowali\u015bmy tym dzieci. M\u0105\u017c m\u00f3j umy\u015blnie zapisywa\u0142 i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce roczna r\u00f3\u017cnica wynosi\u0142a kilka lub kilkana\u015bcie rubli, a ta rozrywka by\u0142a jedyn\u0105 w naszym ci\u0119\u017ckim \u017cyciu. To samo dziecko zarzuca\u0142o mi lenistwo, a wiedzia\u0142am o tym od zacnej zakonnicy w Kaliszu. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce nie by\u0142am tak pracowita, jak inne matki. B\u0119d\u0105c m\u0142od\u0105, by\u0142am te\u017c bardzo os\u0142abiona do tego stopnia, \u017ce p\u0119ka\u0142y mi naczynia krwiono\u015bne. Krew rozlewa\u0142a si\u0119 pod sk\u00f3r\u0105, ale pomimo tego sama obszywa\u0142am dzieci. Wszystkie sama przygotowa\u0142am do szk\u00f3\u0142\u00a0 i lat kilkana\u015bcie trzyma\u0142am uczni na stancji. By\u0142a mi zawsze pomocn\u0105 nasza Paulinka, ale ona tez ju\u017c by\u0142a stara i ka\u017cda koszul\u0119 i sukni\u0119 mia\u0142a szyt\u0105 moj\u0105 r\u0119k\u0105. Jedno sobie tylko wyrzucam, \u017ce powinnam odprawi\u0107 s\u0142u\u017c\u0105c\u0105, dom zamkn\u0105\u0107, a wtedy mia\u0142abym na kszta\u0142cenie Leonka, pracuj\u0105c fizycznie. Tymczasem, nie mog\u0105c mu dawa\u0107 i r\u00f3wnocze\u015bnie Ignasiowi, napisa\u0142am do brata z pro\u015bb\u0105, aby mu postara\u0142 si\u0119 o posad\u0119, lub da\u0142 mu u siebie na kolei. Leonek poszed\u0142 do wojska na Kaukazie, jako ochotnik 18-letni i w kr\u00f3tkim czasie straci\u0142 r\u0119k\u0119 w wojsku. By\u0142 to najstraszniejszy dzie\u0144 w moim \u017cyciu. Tej strasznej chwili, kiedy przeczyta\u0142am, \u017ce odj\u0119li mu r\u0119k\u0119, nigdy nie zapomn\u0119. Zawsze sk\u0142onna do p\u0142aczu, d\u0142ugo jednej \u0142zy nie uroni\u0142am, a p\u00f3\u017aniej tyle wyp\u0142aka\u0142am nad nim, \u017ce ten syn m\u00f3j biedny m\u00f3g\u0142by si\u0119 w mych \u0142zach wyk\u0105pa\u0107. Nie ma dnia, abym o nim z prawdziw\u0105 bole\u015bci\u0105 nie pomy\u015bla\u0142a, tak mi go bardzo \u017cal i tak sobie wymawiam, ze nie umia\u0142am go wychowa\u0107 i mie\u0107 wp\u0142yw na niego. Nie umia\u0142am wzbudzi\u0107 zaufania, aby si\u0119 dzieli\u0142 my\u015blami ze mn\u0105. To by\u0142o dobre dziecko, tylko okoliczno\u015bci od lat najm\u0142odszych sk\u0142ada\u0142y si\u0119 na jego nieszcz\u0119\u015bcie. Czy ja go tez jeszcze zobacz\u0119? Obecnie jest w Azji, nie wiem dobrze gdzie, bo wojna europejska oddzieli\u0142a nas dawno. Ostatni raz jeden ze znajomych widzia\u0142 go przed rokiem na Dalekim Wschodzie w Charbinie. O\u017ceni\u0142 si\u0119 30 kwietnia 1912 r. z Mari\u0105 Z\u0142otnick\u0105 i maj\u0105 dwoje dzieci, Halusi\u0119 urodzon\u0105 30. I. 1913 r. i Stasia 1 listopada 1914 r. Synowa moja jest dobra osob\u0105 i przywi\u0105zana bardzo do Leonka.<\/em><\/p>\n<div>\n<hr align=\"left\" size=\"1\" width=\"33%\" \/>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref1\">[1]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Na \u015blubie babki Jadwigi mia\u0142 miejsce bardzo ciekawy wypadek. Ot\u00f3\u017c tak wypad\u0142o, \u017ce na wesele mia\u0142 by\u0107 zaproszony wysoki rang\u0105 oficer rosyjski, kt\u00f3ry w swoim czasie t\u0142umi\u0142 powstanie 1863 r. i s\u0142u\u017cy\u0142 w pu\u0142ku ni\u017cowskim, a wi\u0119c w tym, z kt\u00f3rym potyka\u0142 si\u0119 dziadek Franciszek Gorczycki. W rozmowie wysz\u0142o to na jaw i obaj przeciwnicy zawzi\u0119cie si\u0119 sprzeczali. Po weselu spodziewano si\u0119, \u017ce Rosjanin wyci\u0105gnie jakie\u015b konsekwencje wobec Franciszka Gorczyckiego, ale ten zachowa\u0142 si\u0119 przyzwoicie i wszystko pu\u015bci\u0142 w niepami\u0119\u0107. Nadmieni\u0107 nale\u017cy, \u017ce w p\u00f3\u017aniejszym czasie w pu\u0142ku ni\u017cowskim s\u0142u\u017cy\u0142 dziadek Kazimierz Tyblewski \u2013 przyp. E.T.\u00a0<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref2\">[2]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Tego okre\u015blenia nie trzeba chyba rozumie\u0107 tak, jakby\u015bmy dzisiaj oceniali \u201eci\u0105g\u0142\u0105 trosk\u0119 o jutro\u201d. U Ignacostwa Tyblewskich nie przelewa\u0142o si\u0119, ale nie by\u0142o i biedy lub wyj\u0105tkowo trudnej sytuacji.\u00a0<\/em><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A teraz\u00a0zn\u00f3w dalszy ci\u0105g napisanego\u00a0w okresie dwudziestolecia pami\u0119tnika Jadwigi z Gorczyckich\u00a0Tyblewskiej. Przypisy robili kolejno: Eugeniusz Tyblewski, Stefania z Ruszczykowskich Krosnowska i na ko\u0144cu ja. Mieszkali\u015bmy w \u017bd\u017cenicach, dawnym maj\u0105tku matki mojego Ojca. Tam umar\u0142 m\u00f3j Ojciec w 1880 r. 12 grudnia. Nie mia\u0142am jeszcze wtedy siedemnastu lat. By\u0142am jeszcze w gimnazjum. Pami\u0119tam, jak gdyby to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6],"tags":[162,947,948,946,945],"class_list":["post-2193","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-gorczyccy","tag-pamietnik","tag-pamietnik-jadwigi","tag-pamietnik-jadwigi-gorczyckiej","tag-pamietnik-jadwigi-tyblewskiej","tag-pamietnik-jadwigi-z-gorczyckich-tyblewskiej"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2193","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2193"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2193\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2197,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2193\/revisions\/2197"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2193"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2193"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2193"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}