{"id":2200,"date":"2014-05-06T00:36:36","date_gmt":"2014-05-06T00:36:36","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2200"},"modified":"2016-09-04T18:42:28","modified_gmt":"2016-09-04T18:42:28","slug":"pamietnik-jadwigi-gorczyckiej-cz-16","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2200","title":{"rendered":"Pami\u0119tnik Jadwigi Gorczyckiej cz. 16"},"content":{"rendered":"<p>A teraz\u00a0zn\u00f3w dalszy ci\u0105g napisanego\u00a0w okresie dwudziestolecia pami\u0119tnika Jadwigi z Gorczyckich\u00a0Tyblewskiej. Przypisy robili kolejno: Eugeniusz Tyblewski, Stefania z Ruszczykowskich Krosnowska i na ko\u0144cu ja.<\/p>\n<div id=\"attachment_1381\" style=\"width: 185px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-1381\" class=\"size-medium wp-image-1381\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-175x300.jpg\" alt=\"jadwiga z gorczyckich tyblewska\" width=\"175\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-175x300.jpg 175w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-598x1024.jpg 598w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska-624x1068.jpg 624w\" sizes=\"auto, (max-width: 175px) 100vw, 175px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-1381\" class=\"wp-caption-text\">Jadwiga z Gorczyckich Tyblewska<\/p><\/div>\n<p><em>Szczeg\u00f3\u0142\u00f3w z \u017cycia swojego z m\u0119\u017cem moim nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107, bo nie jestem w stanie pisa\u0107 o nim bez \u0142ez. Dzi\u015b mamy 21 listopada 1920 jest to druga rocznica \u015bmierci mego ukochanego m\u0119\u017ca, nie umiem opisa\u0107 t\u0119sknoty, jaka mnie za nim ogarnia, dlatego przejd\u0119 nied\u0142ugo w swoich wspomnieniach do dnia dzisiejszego. Napisa\u0142am, ze w Kaliszu mieszka\u0142am stale, tam te\u017c przyjecha\u0142a do mnie Matka moja i po dw\u00f3ch latach zmar\u0142a 2 marca 1901 r. pochowali\u015bmy j\u0105 obok mojego Ojca w Malanowie. Igna\u015b zaj\u0105\u0142 si\u0119 ca\u0142ym pogrzebem, a syn m\u00f3j Igna\u015b pojecha\u0142 z cia\u0142em, bo m\u0105\u017c m\u00f3j by\u0142 zazi\u0119biony, a \u017caden z syn\u00f3w przyjecha\u0107 nie m\u00f3g\u0142. Przed \u015bmierci\u0105 za moj\u0105 namow\u0105 przyj\u0119\u0142a katolicyzm, ale do dzi\u015b dnia nie wiem, czy jej to szcz\u0119\u015bcie da\u0142o. Odczu\u0142am bardzo \u015bmier\u0107 Matki, tym wi\u0119cej, \u017ce nie by\u0142am wzgl\u0119dem niej tak\u0105 c\u00f3rk\u0105, jak by\u0107 powinnam.<\/em><\/p>\n<p><em>W roku 1914 Wandzia by\u0142a narzeczon\u0105 i mia\u0142 by\u0107 \u015blub. W par\u0119 tygodni wybuch\u0142a wojna 1 sierpnia i Niemcy zburzyli Kalisz. Przebyli\u015bmy ten straszny tydzie\u0144 ci\u0105g\u0142ego strzelania w mie\u015bcie. Strzelano z karabin\u00f3w i z armat, a kiedy Kalisz by\u0142 ju\u017c prawie pusty i w czterech miejscach ju\u017c si\u0119 pali\u0142, wyszli\u015bmy we troje, to jest m\u0105\u017c m\u00f3j, Wandzia i ja 8 sierpnia 1914 r. wyszli\u015bmy pieszo w jednych rzeczach z dwoma walizkami i w\u0119ze\u0142kami na plecach i odt\u0105d straci\u0142am ju\u017c dom sw\u00f3j i zacz\u0119\u0142o si\u0119 dla mnie \u017cycie tu\u0142acze. Wprawdzie pojechali\u015bmy do Rosji do Franusi\u00f3w i tam jeszcze lat par\u0119 przebyli\u015bmy spokojnych u nich, gdzie Franu\u015b by\u0142 wicedyrektorem, a p\u00f3\u017aniej dyrektorem w charkowskiej guberni w Roho\u017anej<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn1\">[1]<\/a>, ale z ci\u0105g\u0142ym przeczuciem rewolucji, kt\u00f3ra nas w Rosji zasta\u0142a. Jeszcze za \u017cycia Ignasia by\u0142 pogrom obywateli przez ch\u0142op\u00f3w. <a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn2\">[2]<\/a>Ja z chorym ju\u017c wtedy m\u0119\u017cem by\u0142am wys\u0142ana najprz\u00f3d do miasta, a dzieci na par\u0119 godzin przed naj\u015bciem ch\u0142op\u00f3w zosta\u0142y przys\u0142ane do nas do Sum ze s\u0142u\u017c\u0105c\u0105. Franusiowie za\u015b zostali do ostatniej chwili. Pogrom ch\u0142opski by\u0142 17 stycznia 1918 r.<\/em><\/p>\n<p><em>Rano przys\u0142ali Franusiowie troch\u0119 mebli. Ani stolarz Polak, ani fornal nie powiedzieli im nic o niebezpiecze\u0144stwie w Roho\u017anie. Jeszcze nie ustawi\u0142o si\u0119 dobrze mebli, kiedy spienionymi ko\u0144mi saniami zajecha\u0142y dzieci ze s\u0142u\u017c\u0105c\u0105 Frasyn\u0105 Ma\u0142orusk\u0105. Jak zobaczy\u0142am, \u017ce niesie jaki\u015b zawini\u0119ty tob\u00f3\u0142, domy\u015bli\u0142am si\u0119 zaraz ca\u0142ego po\u0142o\u017cenia. Juleczek rozp\u0142aka\u0142 si\u0119 i powiedzia\u0142, \u017ce rodzice zostali, a jego wys\u0142ali, kiedy on nie chcia\u0142 jecha\u0107, tylko z nimi by\u0107 razem, cho\u0107by w niebezpiecze\u0144stwie W tym dziecku wida\u0107 by\u0142o tyle serca i odwagi, \u017ce by\u0142o mi bole\u015bnie patrze\u0107 na \u0142zy jego. Nie wiedzieli\u015bmy nic o Franusiach. Przyjecha\u0142 jeszcze Niemiec kucem (jeniec) i przywi\u00f3z\u0142 owini\u0119tego ko\u0142dr\u0105 i derk\u0105 \u015bwie\u017co zabitego wieprza, ale i ten Niemiec nie umia\u0142 nas nic obja\u015bni\u0107 o Franusiach, m\u00f3wi\u0142 tylko to, co i foczpan, austriacki poddany, \u017ce poszli do jakiej\u015b cha\u0142upy. Wandu\u015b nasza by\u0142a wtenczas z nami. Przebyli\u015bmy kilka godzin z m\u0119\u017cem, Wandzi\u0105 i Julkiem strasznego niepokoju o Franusi\u00f3w. Dopiero o 8-ej pod wiecz\u00f3r przyjechali przebrani oboje. Franu\u015b po \u017co\u0142niersku, Zosia w chustce z jakim\u015b ch\u0142opem. Mieli zamiar nie wychodzi\u0107 wcale. Franu\u015b za jakim\u015b interesem poszed\u0142 do kantoru, a Zochna za nim, boj\u0105c si\u0119 o niego, bo powiedzieli, \u017ce tego dnia b\u0119dzie pogrom, gdy tymczasem nadesz\u0142a ca\u0142a horda z przeciwnej strony i zaraz zacz\u0119li strzela\u0107 do okien i rabowa\u0107 mieszkania. Wobec tego Franusiowie postanowili wyjecha\u0107. Jednak stra\u017ce ch\u0142opskie koni im nie da\u0142y i wyszli pieszo do s\u0105siedniej wsi. Takiej dziko\u015bci, jaka okaza\u0142 lud rosyjski, to trudno sobie wyobrazi\u0107, rabowali co mogli, a co nie mogli \u2013 niszczyli. Mieszkanie po pogromie by\u0142o straszne. Zosta\u0142y tylko papiery i ksi\u0105\u017cki porozrzucane, pokrwawione, bo jedno drugiemu wydziera\u0142o przy rabunku i jak si\u0119 domy\u015blam, wchodz\u0105c oknami, by pr\u0119dzej rabowa\u0107, pokaleczyli si\u0119 szk\u0142em. Stycze\u0144 i luty przesz\u0142y wzgl\u0119dnie spokojnie, mieszkali\u015bmy wszyscy w Sumach. Zna\u0107 ju\u017c by\u0142o straszne ch\u0142op\u00f3w ze wsi rozpasanie, zdawa\u0142o im si\u0119, \u017ce \u015bwiat do nich nale\u017cy. Widzia\u0142am raz ch\u0142opa, kt\u00f3ry roz\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 na saniach z g\u0142ow\u0105 do koni i w ten spos\u00f3b jecha\u0142 przez miasto k\u0142usem, nie my\u015bl\u0105c, \u017ce kogo rozjedzie lub sw\u00f3j w\u0142asny \u0142eb roztrza\u015bnie.<\/em><\/p>\n<p><em>W marcu byli ju\u017c bolszewicy w Sumach i zacz\u0119\u0142o si\u0119 zn\u0119canie nad inteligencj\u0105. By\u0142y ci\u0105g\u0142e areszty. 22 marca aresztowali moc w\u0142a\u015bcicieli dom\u00f3w. 24 tego\u017c miesi\u0105ca zaaresztowali kilkaset os\u00f3b, mi\u0119dzy innymi mego zi\u0119cia Franusia i so\u0142daci ze sztychami i kulomiotami zap\u0119dzili ich na dworzec.\u00a0 Mieli niby by\u0107 wzi\u0119ci do kopania okop\u00f3w, ale tak naprawd\u0119 po co i na co ich aresztowali, nikt nie wiedzia\u0142. Szaro ju\u017c by\u0142o, gdy ich prowadzili na dworzec. Obydwie moje c\u00f3rki wybieg\u0142y, ale so\u0142daci na koniach zmusili je do wej\u015bcia do domu. Do jednej z nich wycelowa\u0142 \u017co\u0142nierz. Straszna to by\u0142a chwila, kiedy\u015bmy wypatrywali oknem Franusia mi\u0119dzy prowadzonymi. Z ma\u0142\u0105 Wanduchn\u0105 na r\u0119kach wysz\u0142am do drugiego pokoju i si\u0142\u0105 woli st\u0142umi\u0142am p\u0142acz, aby Julek nie domy\u015bla\u0142 si\u0119, \u017ce w tej chwili jego ojca prowadz\u0105 ko\u0142o nas w takim niebezpiecze\u0144stwie. Po jakiej\u015b chwili Zosie\u0144ka i Wandzia zn\u00f3w wybieg\u0142y. Wandzia wr\u00f3ci\u0142a po chwili zmuszona i przekonana przez Zosi\u0119, \u017ce nic jej pom\u00f3c nie mo\u017ce. Tymczasem Zochna posz\u0142a na dworzec dowiedzie\u0107 si\u0119 cokolwiek o Franusiu i zanie\u015b\u0107 mu co\u015b do jedzenia. Zosta\u0142am z chorym m\u0119\u017cem, nie posz\u0142am za Zosi\u0105, cho\u0107 by\u0142a w r\u00f3wnym Franusiowi niebezpiecze\u0144stwie, musia\u0142a i\u015b\u0107 przez puste pole wieczorem na dworzec, w czasie, gdzie zakazane by\u0142o wychodzi\u0107 z domu, gdy\u017c og\u0142oszony by\u0142 stan wojenny. Wed\u0142ug mnie Zosia powinna by\u0142a p\u00f3j\u015b\u0107 tam, gdzie jej m\u0105\u017c by\u0142 w niebezpiecze\u0144stwie. Na dworcu z trudem dotar\u0142a do Franusia, mo\u017ce dzi\u0119ki temu, \u017ce sztab by\u0142 niemiecki i us\u0142yszawszy, \u017ce m\u00f3wi\u0105 tym j\u0119zykiem, odezwa\u0142a si\u0119 do nich tak samo i uzyska\u0142a pozwolenie zobaczenia si\u0119 z m\u0119\u017cem. W drodze powrotnej spotka\u0142a dw\u00f3ch \u017co\u0142nierzy bolszewickich, kt\u00f3rzy okazali si\u0119 by\u0107 tak\u017ce Niemcami, nie wyzutymi jeszcze ze czci i wiary, czy tez m\u0105drzy prowokatorzy mi\u0119dzy Rosjanami, z kultur\u0105 europejsk\u0105 do\u015b\u0107, \u017ce zlitowali si\u0119 nad samotn\u0105 kobiet\u0105 i odprowadzili wieczorem do samego domu. Rozmawia\u0142am z nimi i pyta\u0142am, czy im nie \u017cal ojczyzny, do kt\u00f3rej nie b\u0119d\u0105 mogli powr\u00f3ci\u0107, \u017ce si\u0119 z\u0142\u0105czyli z wrogami swymi. Na to mi odpowiedzieli: \u201eMy wr\u00f3cimy do Niemiec, jak ju\u017c tam b\u0119dzie bolszewizm\u201d. Franusia szcz\u0119\u015bliwie wypu\u015bcili z aresztu, a w par\u0119 dni przysz\u0142o wojsko niemieckie 2 kwietnia do Sum. W wili\u0119 dnia, to jest 1 kwietnia bolszewickie wojsko wysz\u0142o, ograbiwszy mieszka\u0144c\u00f3w z czego si\u0119 da\u0142o. Zatrzymali si\u0119 ko\u0142o stacji Bachmacz<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn3\">[3]<\/a> i tam do nich strzela\u0142y wojska niemieckie. W tym czasie by\u0142am w mie\u015bcie z ma\u0142ym Juleczkiem, jak us\u0142ysza\u0142 huk armat, tak posmutnia\u0142 i powiedzia\u0142: \u201eTak mi \u017cal babciu\u201d. Dziwna rzecz, ale momentalnie domy\u015bli\u0142am si\u0119 jego my\u015bli, jednak spyta\u0142am czego. Odpowiedzia\u0142 mi: \u201eTych dw\u00f3ch Niemc\u00f3w, mo\u017ce ich teraz zabili, tych kt\u00f3rzy odprowadzili mamusi\u0119\u201d. Ta wdzi\u0119czno\u015b\u0107 dziecka za przys\u0142ug\u0119 oddan\u0105 matce zrobi\u0142a mi du\u017ca przyjemno\u015b\u0107. W tym moim wnuku i chrze\u015bniaku jest serce, a jak jest serce, to i sumienie i prawo\u015b\u0107.<\/em><\/p>\n<p><em>18 sierpnia tego\u017c roku wyjecha\u0142a Wandzia nasza do Kraju na \u015blub sw\u00f3j z Antosiem Trzebuchowskim i wyjecha\u0142a biedactwo bez nas. Wyprowadzili\u015bmy j\u0105 z Franusiem, jak mogli\u015bmy najlepiej, pod opiek\u0105 przyjaci\u00f3\u0142 z Sum i kuzyna Dzier\u017cawskiego.<\/em><\/p>\n<p><em>Po wyje\u017adzie Wandzi m\u0105\u017c m\u00f3j \u017cy\u0142 jeszcze par\u0119 miesi\u0119cy. Chorowa\u0142 ci\u0119\u017cko w Sumach, sk\u0105d przyjecha\u0142 do Roho\u017any i tam ten zacny cz\u0142owiek, Polak, m\u0105\u017c i ojciec zako\u0144czy\u0142 \u017cycie 21 listopada 1918 roku o godzinie czwartej po po\u0142udniu. Przed \u015bmierci\u0105 Ignasia przyszed\u0142 list, \u017ce Wandzia szcz\u0119\u015bliwie zajecha\u0142a do Warszawy. Przyjecha\u0142 Anto\u015b i wzi\u0119li \u015blub 10 wrze\u015bnia 1918 r. na Koszykach. Zacna to ciotka Kazimiera Wyganowska, pob\u0142ogos\u0142awi\u0142a im i nie da\u0142a uczu\u0107 braku najbli\u017cszych, kt\u00f3rym wojna i choroba przeszkodzi\u0142a by\u0107 razem ze swymi dzie\u0107mi. Ten list o \u015blubie by\u0142 ostatni\u0105 pociech\u0105 Ignasia na ziemi. \u017byczy\u0142 sobie zawsze tego ma\u0142\u017ce\u0144stwa i tego jeszcze doczeka\u0142. Umar\u0142 w czasie niepokoju na Ukrainie, Niemcy zbierali si\u0119 ju\u017c do opuszczenia Rosji; mieszka\u0144cy oczekiwali anarchii. W dzie\u0144 pogrzebu mego m\u0119\u017ca Franu\u015b wywi\u00f3z\u0142 dzieci, do miasta, to jest ma\u0142\u0105 Wandzi\u0119, dla bezpiecze\u0144stwa. Id\u0105c za trumn\u0105, mia\u0142am chwil\u0119 jakby ulgi, \u017ce ju\u017c nie \u017cyje, nie cierpi, \u017ce jest bezpieczny, \u017ce \u017caden ch\u0142op ruski krzywdy mu zrobi\u0107 nie mo\u017ce. Pochowali\u015bmy go na ruskim cmentarzu. Tam biedak zosta\u0142 na obcej ziemi, nie ujrza\u0142 wolnej Ojczyzny, tej Ojczyzny swojej, za kt\u00f3r\u0105 krwi\u0105 walczy\u0142. W 63 r. by\u0142 w powstaniu, s\u0142u\u017cy\u0142 pod Oksi\u0144skim<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn4\">[4]<\/a>, ranny by\u0142 8 maja<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn5\">[5]<\/a> pod Rych\u0142ocicami<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn6\">[6]<\/a>, w maj\u0105tku Trepki<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn7\">[7]<\/a> w ziemi sieradzkiej.<\/em><\/p>\n<p><em>Je\u015bli kiedy kt\u00f3re z dzieci odwiedzi\u0142oby gr\u00f3b ojca swego, to wiedzcie, \u017ce le\u017cy w Sumach w Charkowskiej guberni na miejskim cmentarzu na ko\u0144cu ulicy Petropaw\u0142owskiej, oko\u0142o korpusu kadet\u00f3w. Wszed\u0142szy na cmentarz idzie si\u0119 prosto g\u0142\u00f3wn\u0105 alej\u0105 oko\u0142o 400 krok\u00f3w. Nast\u0119pnie na lewo, tam le\u017cy obecnie kilku Polak\u00f3w. Gr\u00f3b wewn\u0105trz kaza\u0142 Franu\u015b wymurowa\u0107 bardzo g\u0142\u0119boko. Na wierzchu ogrodzona mogi\u0142a drewnianymi sztachetami. Stoi tu du\u017cy krzy\u017c d\u0119bowy z napisem na tarczy d\u0119bowej. Wszystko to pomalowane na kolor popielaty jasny. Na tablicy krzy\u017ca napisa\u0142am: \u201eIgnacy Tyblewski b. radca prawny Rz\u0119du Gub. Zam\u0119t dziejowy powrotu mu wzbroni\u0142 do Kraju swego, kt\u00f3rego krwi\u0105 broni\u0142. S\u0142u\u017cy\u0142 zawsze wiernie Bogu i Ojczy\u017anie i za ni\u0105 st\u0119skniony umar\u0142 na obczy\u017anie. Ur. 1.VIII.1845 r. um. 21 listopada 1918 r. w Roho\u017anej<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn8\">[8]<\/a>.<\/em><\/p>\n<p><em>Jak tylko mog\u0142am odwiedza\u0142am gr\u00f3b jego na cmentarzu, zawsze my\u015bl\u0105c, \u017ce zn\u00f3w go zobacz\u0119, a tylko ta my\u015bl mnie przera\u017ca\u0142a, jak przyjdzie mi \u017cegna\u0107 ten gr\u00f3b przed wyjazdem z Rosji po raz ostatni, mo\u017ce ju\u017c na zawsze. Wyj\u0119\u0142am raz notes i napisa\u0142am te kilka wierszy:<\/em><\/p>\n<p><em>Mogi\u0142a m\u0119\u017ca taka mi droga<\/em><br \/>\n<em> Po\u015br\u00f3d obcych w otoczeniu wroga.<\/em><br \/>\n<em> I t\u0119 mogi\u0142\u0119 po\u017cegna\u0107 musz\u0119,<\/em><br \/>\n<em> Tak jak \u017cegna\u0142am za \u017cycia dusz\u0119.<\/em><br \/>\n<em> C\u00f3\u017c na to robi\u0107, taka ma dola<\/em><br \/>\n<em> I taka wida\u0107 Boska jest wola.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>I jednak sta\u0142o si\u0119 inaczej. Wyjecha\u0142am, nie posz\u0142am po\u017cegna\u0107 mego ukochanego m\u0119\u017ca nad jego mogi\u0142\u0105, cho\u0107 konie zadysponowa\u0142 mi Franu\u015b na cmentarz na trzeci\u0105 godzin\u0119 po po\u0142udniu, a o 12 godz. w po\u0142udnie by\u0142y ju\u017c tak alarmuj\u0105ce wie\u015bci, \u017ce bolszewicy nadci\u0105gaj\u0105, i\u017c wyjechali\u015bmy natychmiast na dworzec kolei, a na drugi dzie\u0144 21 listopada w rocznic\u0119 \u015bmierci mojego m\u0119\u017ca, o 4-ej godzinie po po\u0142udniu wyruszy\u0142 poci\u0105g z nami do Charkowa. Zabrali nas, naszego w\u0142a\u015bciciela cukrowni Prianisznikowa i plenipotenta Otto, oficerowie Denikina. Odt\u0105d my\u015bleli\u015bmy tylko, jak si\u0119 wydosta\u0107 do Kraju, gdy\u017c ju\u017c uciekali\u015bmy nieraz, ale powr\u00f3t do Kraju nie by\u0142 taki \u0142atwy. Na poci\u0105g biletu dosta\u0107 nie by\u0142o mo\u017cna. Po tygodniu blisko siedzenia w Charkowie, wyruszyli\u015bmy do Polski, nie wiedz\u0105c, kt\u00f3r\u0105 drog\u0105 si\u0119 dostaniemy. Podr\u00f3\u017c ta trwa\u0142a kilka tygodni i by\u0142a ona dla mnie czy\u015b\u0107cem na ziemi. Ca\u0142y czas patrzy\u0142am na straszne um\u0119czenie fizyczne i moralne tak drogich mi os\u00f3b. Oboje Franusiowie my\u015bleli tylko o dzieciach i o mnie. Sami byli zawsze na ostatnim planie. Franu\u015b kilka tygodni literalnie si\u0119 nie po\u0142o\u017cy\u0142, spa\u0142 siedz\u0105c. Zochna to samo. Dzieci oboje byli ci\u0119\u017cko chorzy, w zimie, w niewygodzie, zadymionym wagonie towarowym, gdzie nas by\u0142o 23 osoby, a\u00a0 jednej strasznej nocy jeszcze kilkunastu opryszk\u00f3w owszawionych, przypominaj\u0105cych kator\u017cnik\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>Nigdy nie zapomn\u0119 tej chwili, kiedy dojechali\u015bmy do granicy polskiej. Wszyscy przej\u0119ci wdzi\u0119czno\u015bci\u0105 dla Boga, zacz\u0119li\u015bmy si\u0119 modli\u0107. Zdawa\u0142o mi si\u0119 to niemo\u017cliwe, \u017ce to ju\u017c Polska i nasze polskie wojska. Ja tym wi\u0119cej by\u0142am przera\u017cona, \u017ce my\u015bla\u0142am, i\u017c moim dzieciom zrobi\u0119 na wst\u0119pie przyjazdu do Polski k\u0142opot i zmartwienie swoj\u0105 \u015bmierci\u0105 Jechali\u015bmy bowiem do Wo\u0142oczysk<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn9\">[9]<\/a> szos\u0105 brukowan\u0105 du\u017cymi kamieniami i tak mnie serce rozbola\u0142o, i\u017c by\u0142am pewna, \u017ce nie dojad\u0119 do Polski.<\/em><\/p>\n<p><em>Najpierw\u00a0 z naszymi dzie\u0107mi, nawet z nasz\u0105 male\u0144ka kruszyna w gor\u0105czce \u2013 Wandzi\u0105, zajechali\u015bmy do Ignasia 24.XII.1919 r. przyjecha\u0142 do nas do Sosnowca i zabra\u0142 na Piaski<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn10\">[10]<\/a>. Tam dosta\u0142am tyfusu plamistego, kt\u00f3rym zarazi\u0142am si\u0119 w drodze i moja ukochana siostra Maryla piel\u0119gnowa\u0142a nas z zaparciem siebie. By\u0142o ze mn\u0105 bardzo \u017ale. 7 stycznia ksi\u0105dz da\u0142 mi ostatnie olejem \u015bw. namaszczenie. Obok mnie r\u00f3wnocze\u015bnie le\u017ca\u0142 Igna\u015b na zapalenie p\u0142uc i hiszpank\u0119. By\u0142am b. chora, ale pami\u0119tam ka\u017cde krwi\u0105 spluni\u0119cie jego. P\u00f3\u017aniej zachorowa\u0142a Gienia i ma\u0142y ich Gieniu\u015b na zapalenie oskrzeli. Zawsze sobie to m\u00f3wi\u0119, \u017ce je\u015bli przywie\u017ali\u015bmy im hiszpank\u0119, to w tym mieszkaniu by\u0142o jeszcze nasze szcz\u0119\u015bcie, bo u Ignasia nikt do nas nie mia\u0142 pretensji. Ignasiowie byli wdzi\u0119czni, \u017ce\u015bmy do nich najpierw przyjechali. Teraz strach mnie przejmuje, \u017ce mog\u0142am si\u0119 rozchorowa\u0107 gdzie\u015b u kogo\u015b innego i komu\u015b narobi\u0107 strachu i ambarasu.<\/em><\/p>\n<p><em>Zaraz po chorobie Wandu\u015b moja przywioz\u0142a mnie z czeladzi na wie\u015b do Si\u0105szyc<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftn11\">[11]<\/a> , do matki jej m\u0119\u017ca, gdzie oboje Antosiowie jeszcze chwilowo po sprzeda\u017cy Si\u0105szyc mieszkali. Stachna Trzebuchowska, stryjeczna siostra moja, a matka mego zi\u0119cia, serdeczny list do mnie z zaproszeniami napisa\u0142a, i u niej jestem ju\u017c przesz\u0142o rok z przerwami. Wandzia, jak matka o dziecko, tak my\u015bla\u0142a o mnie, abym na \u015bwie\u017cym powietrzu na wsi przysz\u0142a do siebie i biedactwo, nie maj\u0105c ju\u017c w\u0142asnego domu, przywioz\u0142a mnie do drugiej swej matki, takiej osoby, jakich nie\u0142atwo w dzisiejszych czasach spotka\u0107 mo\u017cna. Jest to jedna z tych cichych i szlachetnych istot, wychowanych w tradycjach naszych polskich matek, kt\u00f3ra w cicho\u015bci przechodzi przez \u017cycie, rozlewaj\u0105c wok\u00f3\u0142 siebie spok\u00f3j. Daje wszystko z siebie: serce, sw\u0105 prac\u0119, my\u015bl ci\u0105g\u0142\u0105 o innych, nie \u017c\u0105da nic dla siebie. Cz\u0119sto przychodzi na my\u015bl, \u017ce mo\u017ce dlatego dopiero teraz mie\u0107 b\u0119d\u0119 sta\u0142e lokum, abym Stasi\u0119 z Gorczyckich Trzebuchowsk\u0105 mog\u0142a pozna\u0107 bli\u017cej i por\u00f3wna\u0107 ze sob\u0105. Zobaczy\u0107 jej wy\u017cszo\u015b\u0107 duchow\u0105 nad sob\u0105 i ten zupe\u0142ny brak egoizmu. Mo\u017ce B\u00f3g chcia\u0142, abym zobaczy\u0142a, \u017ce s\u0105 istoty na \u015bwiecie, kt\u00f3re w zupe\u0142no\u015bci mog\u0105 si\u0119 wyrzec swojego \u201eja\u201d. Tacy ludzie bywaj\u0105 zwykle niedoceniani, nawet przez bliskie im osoby, cho\u0107by najlepsze, a pozbawione subtelno\u015bci.<\/em><\/p>\n<div>\n<hr align=\"left\" size=\"1\" width=\"33%\" \/>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref1\">[1]<\/a>\u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0 \u00a0Rohizne \u2013 ukr. \u0420\u043e\u0433\u0456\u0437\u043d\u0435 wie\u015b na Ukrainie k. Sum. patrz. przyp. 2. \u2013 przyp. MKP<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref2\">[2]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Sumy (ukr. \u0421\u0443\u043c\u0438) \u2013 miasto w p\u00f3\u0142nocno-wschodniej cz\u0119\u015bci Ukrainy nad rzek\u0105 Psio\u0142, przy granicy z Rosj\u0105, stolica obwodu sumskiego \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref3\">[3]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Bachmacz (ukr. \u0411\u0430\u0445\u043c\u0430\u0447) \u2013 miasto na Ukrainie w obwodzie czernihowskim, siedziba w\u0142adz rejonu bachmaczackiego. Miasto zosta\u0142o za\u0142o\u017cone w latach 60.-70. XIX wieku, w zwi\u0105zku z budow\u0105 Kolei Kursko-Kijowskiej i Libawsko-Romie\u0144skiej \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref4\">[4]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 J\u00f3zef Oxi\u0144ski h. Oksza (ur. 19 marca 1840 w P\u0142ocku, zm. 13 listopada 1908 we Lwowie), polski in\u017cynier, dow\u00f3dca oddzia\u0142u powsta\u0144czego w powstaniu styczniowym w wojew\u00f3dztwie kaliskim \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref5\">[5]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 8 maja 1863 r. dosz\u0142o pod Rych\u0142ocicami do potyczki, w kt\u00f3rej po stronie polskiej dowodzi\u0142 J\u00f3zef Oxi\u0144ski. Zgin\u0119\u0142o 38 powsta\u0144c\u00f3w. Kapelan oddzia\u0142u o. Zefiryn Maria Strupczewski, bernardyn z Piotrkowa Trybunalskiego, podczas udzielania sakramentu na polu walki by\u0142 wzi\u0119ty do niewoli, torturowany i stracony. Na skraju wsi, przy szosie w 1983 r. ods\u0142oni\u0119to obelisk na kurhanie z tablic\u0105 ku czci powsta\u0144c\u00f3w 1863 r. Obelisk ten jednak obecnie znajduje si\u0119 na miejscowym cmentarzu \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref6\">[6]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Rych\u0142ocice \u2013 wie\u015b w Polsce po\u0142o\u017cona w wojew\u00f3dztwie \u0142\u00f3dzkim, w powiecie wielu\u0144skim, w gminie Konopnica. Wie\u015b letniskowa nad Wart\u0105 \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref7\">[7]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Kalwi\u0144ska rodzina Trepk\u00f3w h. Top\u00f3r \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref8\">[8]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Jadwiga Tyblewska pisze czasem w \u201eRohoznej\u201d, a czasem w \u201eRoho\u017anej\u201d, natomiast ja pami\u0119tam, \u017ce m\u00f3wi\u0142o si\u0119 potocznie w \u201eRoho\u017anej\u201d &#8211; przyp. E.T..<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref9\">[9]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Wo\u0142oczyska (ukr. \u0412\u043e\u043b\u043e\u0447\u0438\u0441\u044c\u043a, trb. Wo\u0142oczy\u015bk) &#8211; miasto na Ukrainie w obwodzie chmielnickim, siedziba w\u0142adz rejonu wo\u0142oczyskiego. Miasto le\u017cy na lewym brzegu Zbrucza, na Wy\u017cynie Wo\u0142y\u0144skiej \u2013 przyp. MKP.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref10\">[10]<\/a>\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 O tym przyje\u017adzie opowiada\u0142a mi Matka nast\u0119puj\u0105co: `Na Piaskach odbywa\u0142a si\u0119 w\u0142a\u015bnie Pasterka w domu zbornym kopalni, poniewa\u017c nie by\u0142o jeszcze na Piaskach ko\u015bcio\u0142a, kiedy do Ojca mojego podszed\u0142 jaki\u015b cz\u0142owiek, kt\u00f3ry dopiero co wszed\u0142 do prowizorycznego ko\u015bcio\u0142a i co\u015b mu powiedzia\u0142 do ucha. Matka zauwa\u017cy\u0142a, \u017ce Ojciec si\u0119 ca\u0142y zmieni\u0142 na twarzy i natychmiast wyszed\u0142 wyja\u015bniaj\u0105c matce sytuacj\u0119. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Jadwiga Tyblewska wraz z wujostwem Frankami przyjechali i czekaj\u0105 na Ojca na stacji kolejowej w Sosnowcu. Ojciec natychmiast wzi\u0105\u0142 konie z kopalni i pojecha\u0142 po swoich. Zasta\u0142 ich w wyj\u0105tkowo op\u0142akanym stanie, w z\u0142ym zdrowiu i fatalnie wygl\u0105daj\u0105cych Poniewa\u017c wtedy wszyscy\u015bmy chorowali i wymagali opieki, a z drugiej strony chodzi\u0142o o to aby choroba zara\u017aliwa nie przedosta\u0142a si\u0119 na zewn\u0105trz naszego domu, kopalnia da\u0142a nam specjalna piel\u0119gniark\u0119 oraz w ostro\u017cny spos\u00f3b zorganizowa\u0142a dostarczanie dla nas \u017cywno\u015bci.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/genealogia\/Pami%C4%99tnik%20Jadwigi%20z%20Gorczyckich%20Tyblewskiej.doc#_ftnref11\">\u00a0<\/a><\/em><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<div><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>A teraz\u00a0zn\u00f3w dalszy ci\u0105g napisanego\u00a0w okresie dwudziestolecia pami\u0119tnika Jadwigi z Gorczyckich\u00a0Tyblewskiej. Przypisy robili kolejno: Eugeniusz Tyblewski, Stefania z Ruszczykowskich Krosnowska i na ko\u0144cu ja. Szczeg\u00f3\u0142\u00f3w z \u017cycia swojego z m\u0119\u017cem moim nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0107, bo nie jestem w stanie pisa\u0107 o nim bez \u0142ez. Dzi\u015b mamy 21 listopada 1920 jest to druga rocznica \u015bmierci mego [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[6,282,201],"tags":[254,202,203,208,162,947,948,946,945],"class_list":["post-2200","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-gorczyccy","category-trzebuchowscy","category-tyblewscy","tag-ignacy-tyblewski","tag-jadwiga-tyblewska","tag-jadwiga-z-gorczyckich-tyblewska","tag-konstancja-z-nieszkowskich-gorczycka","tag-pamietnik","tag-pamietnik-jadwigi","tag-pamietnik-jadwigi-gorczyckiej","tag-pamietnik-jadwigi-tyblewskiej","tag-pamietnik-jadwigi-z-gorczyckich-tyblewskiej"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2200","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2200"}],"version-history":[{"count":3,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2200\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2553,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2200\/revisions\/2553"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2200"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2200"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2200"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}