{"id":2269,"date":"2014-05-14T00:53:08","date_gmt":"2014-05-14T00:53:08","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2269"},"modified":"2014-03-10T16:57:55","modified_gmt":"2014-03-10T16:57:55","slug":"maciej-piekarski-tak-zapamietalem-cz-13","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2269","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8211; &#8222;Tak zapami\u0119ta\u0142em&#8221; cz. 13"},"content":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1481\" alt=\"tak zapamietalem\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg\" width=\"193\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg 193w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg 322w\" sizes=\"auto, (max-width: 193px) 100vw, 193px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>W kwietniu przyjecha\u0142 z Wroc\u0142awia na kilkudniowy urlop pan Zdzis\u0142aw Maszewski. Odwiedzi\u0142 nas razem z \u017con\u0105, ciotk\u0105 Zosi\u0105, jak j\u0105 nazywali\u015bmy. Interesuj\u0105ce by\u0142y jego opowie\u015bci o Niemczech. Mia\u0142 tam ograniczone mo\u017cliwo\u015bci poruszania si\u0119. Jego niemiecki Ausweis by\u0142 opatrzony na zewn\u0105trz du\u017cym czarnym nadrukiem: \u201eAchtung, Feind hort mit!\u201d Pan Zdzis\u0142aw prze\u017cy\u0142 we Wroc\u0142awiu kilka alianckich nalot\u00f3w. M\u00f3wi\u0142, \u017ce to straszne: \u201eZiemia rozst\u0119puje si\u0119 pod nogami.\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Kt\u00f3rego\u015b dnia ojciec wr\u00f3ci\u0142 z miasta z wiadomo\u015bci\u0105, \u017ce odnalaz\u0142a si\u0119 mama Krzysia. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce gdy tylko ludzie wykradli zamojskie dzieci z transportu \u015bmierci, natychmiast je sfotografowano w tych ubrankach i w takim stanie, w jakim by\u0142y zabrane rodzinom. Zdj\u0119cia mia\u0142y dwojakie znaczenie: dokumentowa\u0142y niemieck\u0105 zbrodni\u0119 na dzieciach i stanowi\u0142y podstaw\u0119 identyfikacji. Zdj\u0119cia dzieci, kt\u00f3rych imiona, nazwiska i pochodzenie by\u0142y nieznane, zosta\u0142y rozes\u0142ane przez RGO do miejsc osiedlenia wygna\u0144c\u00f3w z Zamojszczyzny. Wielu z nich znajdowa\u0142o si\u0119 w \u017belechowie. Tam te\u017c na zdj\u0119ciu rozpozna\u0142a Krzysia jego rodzona matka.<\/em><\/p>\n<p><em>Par\u0119 dni potem RGO nades\u0142a\u0142o nam dokument stwierdzaj\u0105cy, \u017ce moi rodzice wzi\u0119li na wychowanie z RGO dwu i p\u00f3\u0142letniego Jana Tch\u00f3rza, kt\u00f3rego matka ma na imi\u0119 Zofia.<\/em><\/p>\n<p><em>Niebawem te\u017c nadszed\u0142 list od Zofii Tch\u00f3rzymy: \u201eW pierwszych s\u0142owach mego listu Niech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus. Droga Pani! Przepraszam, \u017ce tak d\u0142ugo nie pisa\u0142am. Nie mia\u0142am zdj\u0119cia z ob\u00f3ch braciszk\u00f3w Jasiowych, z Bolcia i Tadzia m\u0142odszego. Pisz\u0119 o swym losie: pracuj\u0119 przy starcach w przytu\u0142ku. Dostaj\u0119 nagrody 100 z\u0142otych miesi\u0119cznie od Pana Burmistrza. Obiad dostaj\u0119 w kuchni, co gotuj\u0105 dla nas wysiedlonych. Ch\u0142opiec starszy s\u0142u\u017cy u gospodarza, a m\u0142odszy Tadzio chodzi do ochronki i dostaje \u015bniadanie i par\u0119 deka chleba na kolacj\u0119. Dwie mam c\u00f3rki, Walerci\u0119 i Stefci\u0119. Jedna jest w Berlinie, a druga w Prusach u gospodarza. D\u0142u\u017cszy czas nie wiedzia\u0142am o nich, bo nie mia\u0142am adresu. Starszej lepiej, a w Berlinie m\u0142odszej gorzej. Otrzyma\u0142am listy razem od obydw\u00f3ch w maju. Pisz\u0105, \u017ce s\u0105 zdrowe, to mnie cieszy. Jasiowi posy\u0142am fotografi\u0119 w li\u015bcie i obrazek. Dzi\u0119kuj\u0119 Pani za czu\u0142e serce, \u017ce si\u0119 Pani zaopiekowa\u0142a moim dzieckiem. Teraz si\u0119 ju\u017c przyzwyczai\u0142am do swego losu, w jakim si\u0119 obecnie znajduj\u0119. Nie wyobra\u017ca sobie Pani, jak mia\u0142am pocz\u0105tkowo, jak mnie przywie\u017ali do \u017belechowa. W Dzie\u0144 Bo\u017cego Narodzenia by\u0142am na mszy. Powracam do swoich dzieci do szko\u0142y, co\u015bmy mieszkali par\u0119 rodzin wysiedlonych, usiad\u0142am z Jasiem, zap\u0142aka\u0142am, \u017cem nie mia\u0142a c\u00f3rek przy sobie. W tej chwili przysz\u0142y kobiety z \u017belechowa i przynios\u0142y nam potraw po\u015bnikowych, podzieli\u0142y si\u0119 z nami op\u0142atkiem. By\u0142a to chwila rado\u015bci. Posy\u0142am cz\u0119sto paczki do c\u00f3rki, bo pisze, \u017ce brak jej \u017cywno\u015bci. Pisa\u0142a mi w li\u015bcie, \u017ce dostaj\u0105 zup\u0119 szpinakow\u0105 na czystej wodzie i po porcji chleba. \u017bo\u0142niersk\u0105 bochenk\u0119 na cztery osoby i idzie na ca\u0142y dzie\u0144 do fabryki. Pracuje przy amunicji i materia\u0142ach wybuchowych.<br \/>\n<\/em><em>Pozdrawiam Pani\u0105 z ca\u0142\u0105 rodzin\u0105 i Synka Jasia.<br \/>\n<\/em><em>Zofia Tch\u00f3rz\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Kt\u00f3rego\u015b dnia kto\u015b zapuka\u0142 do drzwi. Mama odpowiedzia\u0142a: \u201eProsz\u0119.\u201d Drzwi si\u0119 otworzy\u0142y i wesz\u0142a wiejska zabiedzona kobiecina o czarnych l\u015bni\u0105cych oczach, z pi\u0119knymi kruczymi w\u0142osami przypr\u00f3szonymi siwizn\u0105, owini\u0119ta w kraciast\u0105 chustk\u0119. \u201eNiech b\u0119dzie pochwalony Jezus Chrystus!\u201d, powiedzia\u0142a. By\u0142a jakby wystraszona.<\/em><\/p>\n<p><em>Na twarzy mamy dostrzeg\u0142em jaki\u015b dziwny skurcz czy b\u0142ysk. Patrz\u0105c na kobiecin\u0119, my\u015bla\u0142em, \u017ce to \u017cebraczka. \u201eCzy ja dobrze trafi\u0142am?\u201d, zapyta\u0142a. \u201eTak, na pewno dobrze \u2014 odpowiedzia\u0142a mama zmienionym g\u0142osem. \u2014 Jest u nas pani synek\u201d, doda\u0142a po chwili i obydwie wy-buchn\u0119\u0142y p\u0142aczem.<\/em><\/p>\n<p><em>By\u0142a to mama Janka. Przyjecha\u0142a zobaczy\u0107 swego Jasiunia.<\/em><\/p>\n<p><em>Straszne by\u0142y jej przej\u015bcia. W dniu 5 grudnia 1942 roku zajechali do ich wsi, do Chom\u0119cisk Ma\u0142ych ko\u0142o Starego Zamo\u015bcia, \u017candarmi i czarni<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/literat\/taty\/TAK%20ZAPAMI%C4%98TA%C5%81EM.doc#_ftn1\">[1]<\/a>. Kazali opu\u015bci\u0107 cha\u0142upin\u0119 i wyj\u015b\u0107. Pognano ich do obozu w Zamo\u015bciu. Rodzina sk\u0142ada\u0142a si\u0119 wtedy z pi\u0119ciu os\u00f3b: ona, Zofia Tch\u00f3rzyna, c\u00f3rka Stefcia lat czterna\u015bcie, synowie \u2014 Bolek lat dwana\u015bcie, Tadzio lat dziesi\u0119\u0107 i Janek lat dwa. (M\u0105\u017c zmar\u0142 przedtem, a szesnastoletnia c\u00f3rka Walerka ju\u017c od czerwca 1942 roku przebywa\u0142a na robotach w Niemczech.) Jeszcze z Zamo\u015bcia zabrano Stefci\u0119 i wys\u0142ano w g\u0142\u0105b Niemiec. Matk\u0119 z synami zawieziono do \u017belechowa. Janek by\u0142 chory. Mia\u0142 odmro\u017cone r\u0105czki, n\u00f3\u017cki i brzuszek, a na dodatek w obozie zarazi\u0142 si\u0119 tyfusem.<\/em><\/p>\n<p><em>Niebawem do ochronki zajecha\u0142a niemiecka kolumna sanitarna i zabra\u0142a chorego malca. Gruba Schwester w obcis\u0142ym mundurze nawet nie da\u0142a matce poca\u0142owa\u0107 ch\u0142opca na po\u017cegnanie. Tch\u00f3rzyna widzia\u0142a jeszcze, jak odje\u017cd\u017caj\u0105cy Jasiunio niezdarnie uderza r\u0105czk\u0105 w szyb\u0119 karetki niemieckiego Czerwonego Krzy\u017ca \u2014 i zosta\u0142a bez: dziecka, z my\u015bl\u0105, \u017ce straci\u0142a go na zawsze.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy tylko Zofia Tch\u00f3rzyna dowiedzia\u0142a si\u0119, \u017ce jej Jasiunio \u017cyje, zostawi\u0142a swoich synk\u00f3w na ludzkiej opiece i pojecha\u0142a go odszuka\u0107, sprawdzi\u0107, czy nie zasz\u0142a jaka\u015b, pomy\u0142ka.<\/em><\/p>\n<p><em>Janek nie chcia\u0142 si\u0119 przywita\u0107 ze swoj\u0105 matk\u0105, cho\u0107 gdy tylko rodzice dowiedzieli si\u0119, kim jest, wszyscy zacz\u0119li\u015bmy go uczy\u0107 jego prawdziwego imienia i nazwiska. Gdy m\u00f3wili\u015bmy mu: \u201eNazywasz si\u0119 Jan Tch\u00f3rz\u201d, on oburzony krzycza\u0142: \u201eA\u015b ne Tu\u015b, A\u015b Ksy\u015b!\u201d Gdy rodzona matka przytuli\u0142a go do piersi i zacz\u0119\u0142a ca\u0142owa\u0107, odepchn\u0105\u0142 j\u0105 brutalnie i pocz\u0105\u0142 wydrapywa\u0107 ka\u017cdy poca\u0142unek.<\/em><\/p>\n<p><em>Zosta\u0142a u nas kilka dni. Pragn\u0119\u0142a si\u0119 nacieszy\u0107 dzieckiem. Rodzice te\u017c chcieli, \u017ceby si\u0119 Janek do niej przyzwyczai\u0142. My\u015bmy z bratem byli zbici z panta\u0142yku. Cieszyli\u015bmy si\u0119, \u017ce odnalaz\u0142a si\u0119 mama Janka, a jednocze\u015bnie bali\u015bmy si\u0119, \u017ce zechce nam go zabra\u0107. Mia\u0142a przecie\u017c do tego prawo. Na razie jednak o zabraniu nie by\u0142o mowy. Zofia Tch\u00f3rzyna nie mog\u0142a swemu dziecku zapewni\u0107 bytu. \u017by\u0142a w n\u0119dzy. Po kilku dniach, zaopatrzona na drog\u0119, wyjecha\u0142a do \u017belechowa.<\/em><\/p>\n<p><em>Pierwszy list, kt\u00f3ry za jaki\u015b czas nadszed\u0142, by\u0142 bardzo smutny:<\/em><\/p>\n<p><em>\u201eDrogie Pa\u0144stwo! Donosz\u0119 Wam o swojem zdrowiu i powodzeniu. Gdym powr\u00f3ci\u0142a od Pa\u0144stwa, mia\u0142am listy od c\u00f3rek. Przykro mnie, bardzo t\u0119skni\u0105. M\u0142odsza pisa\u0142a, \u017ce nie wykona\u0142a w fabryce roboty, a jak si\u0119 z tem nie zgodzi, to oddadz\u0105 j\u0105 do obozu. Je\u017adzi\u0142am w swoje strony, do Zamojszczyzny. Dom m\u00f3j rozebrali, na drugie miejsce z\u0142o\u017cyli. Pole obsiewaj\u0105 ci, co gospodarz\u0105. Ojca odwiedzi\u0142am. Czuje si\u0119 niedobrze, co ju\u017c liczy sobie przesz\u0142o 70 lat. Starsza c\u00f3rka, Walerka, wr\u00f3ci\u0142a z powrotem na maj\u0105tek z fabryki. Tadziu i Bolcio dzi\u0119ki Bogu zdrowi. Ja si\u0119 czu\u0142am niedobrze, bo z przem\u0119czenia, w Rejowcu czeka\u0142am na poci\u0105g 16 godzin i par\u0119 minut. Mamusia pozdrawia Jasiunia, ca\u0142uje tysi\u0105ce razy i r\u00f3wnie\u017c wszystkich w domu i pozdrawiam najbli\u017cszych, szcz\u0119\u015bliwego prze\u017cycia. Tak na razie ko\u0144cz\u0119 te par\u0119 s\u0142\u00f3w Zosta\u0144cie z Bogiem<br \/>\n<\/em><em>Zofia Tch\u00f3rzyna\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Korespondencja z Tch\u00f3rzyn\u0105 trwa\u0142a a\u017c do nadej\u015bcia frontu.<\/em><\/p>\n<p><em>W nocy z 12 na 13 maja zbudzi\u0142 nas silny nalot radzieckich samolot\u00f3w. Spali\u015bmy w\u00f3wczas przy otwartych oknach. Od rakiet o\u015bwietlaj\u0105cych lotnikom cel by\u0142o jasno jak w dzie\u0144. Nie schodzili\u015bmy do piwnicy, cho\u0107 dom trz\u0105s\u0142 si\u0119 w posadach od eksploduj\u0105cych bomb gdzie\u015b w \u015ar\u00f3dmie\u015bciu.<\/em><\/p>\n<p><em>W kilka dni p\u00f3\u017aniej znalaz\u0142em w parku ulotki z podpisem Stalina. Zawiera\u0142y wezwanie do walki z Niemcami.<\/em><\/p>\n<p><em>W ko\u0144cu maja przysz\u0142a do nas niespodziewanie ciotka Maszewska. Pana Zdzis\u0142awa aresztowano we Wroc\u0142awiu. J\u0105 zdo\u0142ano ostrzec. Musia\u0142a natychmiast opu\u015bci\u0107 mieszkanie i ukry\u0107 si\u0119. Natychmiast te\u017c przyjecha\u0142a do rodzic\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>Wyja\u015bni\u0142a si\u0119 dla mnie tajemnica wyjazdu pana Zdzis\u0142awa do Niemiec. Pojecha\u0142 tam jako zaprzysi\u0119\u017cony \u017co\u0142nierz podziemia. Ta decyzja wymaga\u0142a wyj\u0105tkowego po\u015bwi\u0119cenia z jego strony. Nie\u0142atwo by\u0142o mu przyj\u0105\u0107 na siebie dla dobra sprawy imi\u0119 zdrajcy, jakim go w Ursusie okrzyczano, gdy zg\u0142osi\u0142 ch\u0119\u0107 wyjazdu. Ojciec wiedzia\u0142 o motywach jego decyzji, dlatego te\u017c ciotka przyjecha\u0142a do nas.<\/em><\/p>\n<p><em>Gestapo aresztowa\u0142o obydwie siostry pana Zdzis\u0142awa: Jadwig\u0119 Lenkiewicz zabrano z jej mieszkania przy ulicy Pu\u0142awskiej, a Leonard\u0119 Jele\u0144sk\u0105 z fabryki cukierk\u00f3w, w kt\u00f3rej by\u0142a zatrudniona. Obydwie torturowano na Szucha, jednak\u017ce nie wyda\u0142y nikogo<a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/literat\/taty\/TAK%20ZAPAMI%C4%98TA%C5%81EM.doc#_ftn2\">[2]<\/a>.<\/em><\/p>\n<p><em>Wobec ca\u0142kowitej wsypy ciotka Zosia zosta\u0142a u nas. Dla mnie by\u0142a to du\u017ca frajda. Do domu przyby\u0142 kto\u015b nowy. Ciotka nie mog\u0142a wychodzi\u0107 do miasta. Nie mog\u0142a ryzykowa\u0107 legitymowania. Musia\u0142a otrzyma\u0107 now\u0105 \u201elew\u0105\u201d\u00a0<\/em><em>kenkart\u0119, ze zmienionym nazwiskiem, a to wymaga\u0142o czasu.<\/em><\/p>\n<p><em>Z chwil\u0105 zamieszkania ciotki u nas nie mog\u0142y si\u0119 ju\u017c w naszym domu odbywa\u0107 komplety. Trzeba by\u0142o przecie\u017c zachowa\u0107 ostro\u017cno\u015b\u0107. Tym bardziej \u017ce dosz\u0142y nowe okoliczno\u015bci. Ciotka Zosia nieraz wychodzi\u0142a na kr\u00f3tkie spacery, czasami bra\u0142a ze sob\u0105 Janka. Okaza\u0142o si\u0119 to wkr\u00f3tce niebezpieczne, poniewa\u017c gdy tylko rodzice przywie\u017ali Janka, po Sadybie zacz\u0119\u0142y kursowa\u0107 plotki, \u017ce za grube dolary przechowuj\u0105 \u017cydowskie dziecko, a teraz gdy zobaczono z nim ciotk\u0119, dodano, \u017ce przechowuj\u0105 r\u00f3wnie\u017c \u017byd\u00f3wk\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Wyrabianie fa\u0142szywej kenkarty trwa\u0142o ponad miesi\u0105c. \u017beby zrobi\u0107 do niej zdj\u0119cie, ciotka musia\u0142a zmieni\u0107 nieco sw\u00f3j wygl\u0105d. U jednego fryzjera obci\u0119\u0142a pi\u0119kne d\u0142ugie warkocze, u drugiego utleni\u0142a w\u0142osy. Nazywa\u0142a si\u0119 teraz Zofia Kowalska. Trzeba by\u0142o nast\u0119pnie wynale\u017a\u0107 dla ciotki bezpieczn\u0105 melin\u0119. Z pomoc\u0105 przysz\u0142a cioteczna siostra ojca, ciotka Stenia Ruszczykowska, kt\u00f3ra zaprotegowa\u0142a ciotk\u0119 Zosi\u0119 do pracy w maj\u0105tku Dalbo\u017cek ko\u0142o Mogielnicy. Niebawem te\u017c ciotka Zosia tam wyjecha\u0142a.<\/em><\/p>\n<p><em>Po wyprowadzeniu si\u0119 rodzic\u00f3w Ma\u0142gosi dziadkowie przyj\u0119li nowych lokator\u00f3w. Byli to pa\u0144stwo Symonowiczowie z male\u0144kim synkiem, Tadeuszem. Pani Irena odznacza\u0142a si\u0119 urod\u0105 i b\u0142yskotliw\u0105 inteligencj\u0105. Jej m\u0105\u017c, pan W\u0142adys\u0142aw, starszy, siwiej\u0105cy pan, sprawia\u0142 wra\u017cenie uczonego. Wysoki, postawny, chodzi\u0142 zawsze z gazet\u0105 lub ksi\u0105\u017ck\u0105 pod pach\u0105. Pil\u015bniowy wymi\u0119toszony kapelusz, z kt\u00f3rym si\u0119 nie rozstawa\u0142, dziwnie nie pasowa\u0142 do jego wyprostowanej sylwetki, niemniej jednak rzuca\u0142 si\u0119 w oczy przede wszystkim i nadawa\u0142 panu W\u0142adys\u0142awowi wygl\u0105d starego safandu\u0142y.<\/em><\/p>\n<div>\n<hr align=\"left\" size=\"1\" width=\"33%\" \/>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/literat\/taty\/TAK%20ZAPAMI%C4%98TA%C5%81EM.doc#_ftnref1\">[1]<\/a> Czarnymi miejscowa ludno\u015b\u0107 okre\u015bla\u0142a volksdeutsch\u00f3w z Besarabii (ciemnow\u0142osych, o \u015bniadej cerze), kt\u00f3rych Niemcy osiedlali w spacyfikowanych wsiach Zamojszczyzny.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<div>\n<p><em><a title=\"\" href=\"file:\/\/\/D:\/MKP\/literat\/taty\/TAK%20ZAPAMI%C4%98TA%C5%81EM.doc#_ftnref2\">[2]<\/a> Wg rozprawy A. Koniecznego Rozbicie wroc\u0142awskiej grupy wywiadu ofensywnego Komendy G\u0142\u00f3wnej ZWZ-AK \u201eStragan&#8221; (\u201eSob\u00f3tka&#8221; 1973) in\u017c. Zdzis\u0142aw Maszewski by\u0142 szefem tej kom\u00f3rki. Jej zadaniem by\u0142o rozpracowywanie tajemnic niemieckiego przemys\u0142u zbrojeniowego. Wsyp\u0119 spowodowa\u0142 os\u0142awiony Ludwik Kalkstein. W toku \u015bledztwa in\u017c. Maszewski os\u0142ania\u0142 swych towarzyszy i wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w. W dniu 21 lipca 1944 r. wyrokiem Volksgerichthof Senatu 2 w Berlinie zosta\u0142 skazany na \u015bmier\u0107. Wyrok przez zgilotynowanie wykonano 11 wrze\u015bnia w wi\u0119zieniu w Brandenburgu. Siostra in\u017c. Maszewskiego, Leonarda Jele\u0144ska, wobec braku dowod\u00f3w zosta\u0142a zwolniona z wi\u0119zienia w Moabicie 23 wrze\u015bnia 1943 r. Drug\u0105 siostr\u0119, Jadwig\u0119 Lenkiewiczow\u0105, skazano na do\u017cywotnie wi\u0119zienie. Zmar\u0142a wskutek ostrej niedomogi serca 11 sierpnia 1945 r. w Polskim Szpitalu Wojskowym Nr 7 w Anconie.<\/em><\/p>\n<\/div>\n<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230; &nbsp; W kwietniu przyjecha\u0142 z Wroc\u0142awia na kilkudniowy urlop pan Zdzis\u0142aw Maszewski. Odwiedzi\u0142 nas razem z \u017con\u0105, ciotk\u0105 Zosi\u0105, jak j\u0105 nazywali\u015bmy. Interesuj\u0105ce by\u0142y jego opowie\u015bci o Niemczech. Mia\u0142 tam ograniczone mo\u017cliwo\u015bci poruszania si\u0119. Jego niemiecki Ausweis by\u0142 opatrzony na zewn\u0105trz du\u017cym czarnym nadrukiem: \u201eAchtung, Feind hort mit!\u201d [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[139,286,251],"class_list":["post-2269","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","tag-maciej-piekarski","tag-tak-zapamietalem","tag-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2269","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2269"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2270,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2269\/revisions\/2270"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}