{"id":2288,"date":"2014-06-17T10:00:14","date_gmt":"2014-06-17T10:00:14","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2288"},"modified":"2014-06-17T10:15:36","modified_gmt":"2014-06-17T10:15:36","slug":"maciej-piekarski-tak-zapamietalem-cz-21","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2288","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8211; &#8222;Tak zapami\u0119ta\u0142em&#8221; cz. 21"},"content":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1481\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg\" alt=\"tak zapamietalem\" width=\"193\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg 193w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg 322w\" sizes=\"auto, (max-width: 193px) 100vw, 193px\" \/><\/a><\/p>\n<p><em>Wypadk\u00f3w nocy z 18 na 19 sierpnia nie zapomn\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia. Pomimo \u017ce od tego czasu min\u0119\u0142o tyle lat, zdarzenia i osoby stoj\u0105 mi jeszcze dzi\u015b przed oczami jak \u017cywe, z fotograficzn\u0105 niemal dok\u0142adno\u015bci\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy obudzono mnie nagle, by\u0142o prawie ciemno, tylko z rogu, od drzwi piwnicy, dociera\u0142o \u015bwiat\u0142o jakiego\u015b kaganka. Dopiero po d\u0142u\u017cszej chwili u\u015bwiadomi\u0142em sobie, gdzie jestem. Ubra\u0142em si\u0119 i wybieg\u0142em szybko na korytarz. W innych piwnicach i na korytarzu pali\u0142y si\u0119 \u015bwiece i kaganki. Wsz\u0119dzie panowa\u0142 gor\u0105czkowy ruch. Wszyscy byli podnieceni w oczekiwaniu jakich\u015b wypadk\u00f3w. Przygotowywa\u0142em si\u0119 psychicznie do ewentualnej ucieczki w razie przyj\u015bcia Niemc\u00f3w. Wybieg\u0142em ostro\u017cnie do ogrodu rozejrze\u0107 si\u0119. Przed klatk\u0105 schodow\u0105 sta\u0142a grupka znajomych, kt\u00f3r\u0105 w mroku zdradza\u0142y ogniki papieros\u00f3w i prowadzona p\u00f3\u0142g\u0142osem rozmowa. Wszyscy byli podnieceni i poruszeni. Od strony Wilanowa dochodzi\u0142y najwyra\u017aniej odg\u0142osy walki. Mo\u017cna by\u0142o rozr\u00f3\u017cni\u0107 serie karabin\u00f3w maszynowych, bez\u0142adn\u0105 strzelanin\u0119 broni r\u0119cznej i pojedyncze wybuchy granat\u00f3w. Zza kopu\u0142y wilanowskiego ko\u015bcio\u0142a wystrzeliwa\u0142y raz po raz kolorowe rakiety. Nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci \u2014 tam walczono. Serca nasze, nie widz\u00f3w, ale s\u0142uchaczy tej walki, zacz\u0119\u0142y bi\u0107 szybciej. Przecie\u017c walczyli tam nasi! A mo\u017ce Rosjanie przerwali front? R\u00f3\u017cne domys\u0142y jak b\u0142yskawice przelatywa\u0142y mi przez g\u0142ow\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Po kilkunastu minutach nat\u0119\u017cenie ognia zmala\u0142o. S\u0142ycha\u0107 by\u0142o jeszcze odg\u0142osy pojedynczych strza\u0142\u00f3w i serii, jeszcze kilka rakiet b\u0142ysn\u0119\u0142o w tamtej stronie i zapanowa\u0142a cisza. Walka si\u0119 sko\u0144czy\u0142a, ale kto zwyci\u0119\u017cy\u0142? Wszyscy snuli najrozmaitsze domys\u0142y: mo\u017ce Rosjanie przerwali front, mo\u017ce nadchodzi odsiecz z lasu kabackiego i nasi si\u0119 przebijaj\u0105, mo\u017ce Niemcy rozstrzeliwuj\u0105 ludno\u015b\u0107 Wilanowa i b\u0119dziemy musieli ucieka\u0107? Przypomnia\u0142a mi si\u0119 nasza nocna ucieczka w 1939 roku za Jezioro Czerniakowskie, do willi pa\u0144stwa Kossakiewicz\u00f3w, kiedy zaspani wlekli\u015bmy si\u0119 z walizkami. Zaniepokojony okropnymi przewidywaniami s\u0105siad\u00f3w \u2014 jak zwykle, kiedy sta\u0142em wobec jakiego\u015b problemu, kt\u00f3rego sam nie mog\u0142em rozwi\u0105za\u0107 \u2014 pobieg\u0142em szuka\u0107 ojca. Nie by\u0142o go w piwnicy. Strapiony jego nieobecno\u015bci\u0105, wybieg\u0142em do ogrodu. Zacz\u0105\u0142em si\u0119 bezradnie rozgl\u0105da\u0107. Nagle do moich uszu doszed\u0142 jaki\u015b szmer, kt\u00f3ry stawa\u0142 si\u0119 coraz to wyra\u017aniejszy, a\u017c zamieni\u0142 si\u0119 w ca\u0142kiem wyra\u017any odg\u0142os tupotu n\u00f3g biegn\u0105cej du\u017cej grupy ludzi. Tupot by\u0142 ci\u0119\u017cki, szybki. To chyba nasi, my\u015bla\u0142em. Niemcy, pomimo \u017ce Sadyba nie by\u0142a jawnie opanowana przez powsta\u0144c\u00f3w, nie odwa\u017cyliby si\u0119 pewnie w nocy jej zajmowa\u0107. Obawa walczy\u0142a z rado\u015bci\u0105. Tupot zbli\u017ca\u0142 si\u0119 coraz bardziej, s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet chrz\u0119st rynsztunku. Niebawem rozr\u00f3\u017cni\u0142em g\u0142uche uderzenia podk\u00f3w ko\u0144skich o ziemi\u0119. Pomimo strachu, \u015bwiadom, \u017ce je\u017celi si\u0119 oka\u017ce, i\u017c s\u0105 to jednak Niemcy, na ucieczk\u0119 mo\u017ce by\u0107 za p\u00f3\u017ano, podkrad\u0142em si\u0119 bli\u017cej siatki ogrodzenia, \u017ceby m\u00f3c dojrze\u0107, \u017ceby m\u00f3c us\u0142ysze\u0107 i odgadn\u0105\u0107 wreszcie zagadk\u0119 tej sierpniowej nocy. Odg\u0142osy kopyt ko\u0144skich by\u0142y ju\u017c ca\u0142kiem wyra\u017ane. Nagle do uszu moich doszed\u0142 g\u0142os. By\u0142y to s\u0142owa polskiej komendy. Jaki\u015b spazm chwyci\u0142 mnie za gard\u0142o. Po tylu latach ustawicznego wys\u0142uchiwania ryku syren i warkotu aut gestapo, krzyk\u00f3w \u017candarm\u00f3w i g\u0142uchych morderczych serii pistolet\u00f3w maszynowych na ulicach, po piwnicznych snach w napi\u0119ciu, w ci\u0105g\u0142ej gotowo\u015bci do ucieczki \u2014 s\u0142owa polskiej komendy by\u0142y jak cudowne zakl\u0119cie. Nie zapami\u0119ta\u0142em nawet, jak ona brzmia\u0142a. Nie mia\u0142o to znaczenia. Komenda by\u0142a polska.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdyby ukryty za chmurami ksi\u0119\u017cyc o\u015bwietli\u0142 nagle w\u00f3wczas ziemi\u0119, zdziwi\u0142by si\u0119 mocno kto\u015b, kto obserwowa\u0142by fort czerniakowski i jego najbli\u017csz\u0105 okolic\u0119. Roi\u0142o si\u0119 od ludzi. Nikt nie spa\u0142. Wszyscy wiedzieli o przybyciu powsta\u0144c\u00f3w i ka\u017cdy spieszy\u0142, \u017ceby ich przywita\u0107. \u017bo\u0142nierze byli nieludzko zm\u0119czeni. Tak jak przyszli w pe\u0142nym rynsztunku, po\u0142o\u017cyli si\u0119 na ziemi pokotem. W ci\u0105gu dw\u00f3ch i p\u00f3\u0142 godziny zrobili przesz\u0142o dwana\u015bcie kilometr\u00f3w, przedzieraj\u0105c si\u0119 przez morderczy ogie\u0144 niemieckich cekaem\u00f3w. Uda\u0142o si\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy w dwa lata p\u00f3\u017aniej z biwakiem harcerskim obozowali\u015bmy w Kabatach, przyku\u0142 moj\u0105 uwag\u0119 du\u017cy drewniany krzy\u017c na zbiorowej mogile. By\u0142a to mogi\u0142a tych ch\u0142opc\u00f3w, kt\u00f3rzy krwi\u0105 okupili tamto przebicie. Salutuj\u0105c do daszka harcerskiej czapki, szed\u0142em wzd\u0142u\u017c mogi\u0142y\u00a0<\/em><em>i liczy\u0142em, notuj\u0105c w pami\u0119ci nazwiska poleg\u0142ych. Naliczy\u0142em ich przesz\u0142o pi\u0119\u0107dziesi\u0105t.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy tamtej pami\u0119tnej nocy sierpniowej wbieg\u0142em z radosn\u0105 nowin\u0105 na schody, r\u00f3wnocze\u015bnie kto\u015b inny wszed\u0142 na klatk\u0119 schodow\u0105 drugimi drzwiami i skierowa\u0142 kroki za mn\u0105 do piwnicy. Uderzenia jego podkutych but\u00f3w odbija\u0142y si\u0119 g\u0142o\u015bnym echem po klatce schodowej. Zrobi\u0142o mi si\u0119 nieswojo, obejrza\u0142em si\u0119 mimo woli i stan\u0105\u0142em jak wryty. Przede mn\u0105 sta\u0142 powstaniec. Nie pami\u0119tam ju\u017c, co go sprowadzi\u0142o do naszej piwnicy. W migotliwym \u015bwietle kaganka wygl\u0105da\u0142 tajemniczo i pot\u0119\u017cnie jak kt\u00f3ra\u015b z postaci Grottgera. Na jego ogorza\u0142ej twarzy malowa\u0142o si\u0119 zm\u0119czenie. Na g\u0142owie zamiast he\u0142mu mia\u0142 pilotk\u0119, na kt\u00f3rej rozpo\u015bciera\u0142 skrzyd\u0142a du\u017cy bia\u0142y orze\u0142 w czerwonym polu. Ubrany by\u0142 w lotniczy niemiecki kombinezon. Za pasem tkwi\u0142y granaty, a z szyi zwiesza\u0142 si\u0119 angielski sten ze zrzut\u00f3w, jak si\u0119 potem dowiedzia\u0142em od niego. Obraz tego \u017co\u0142nierza tkwi mi g\u0142\u0119boko w pami\u0119ci do dnia dzisiejszego.<\/em><\/p>\n<p><em>Zm\u0119czony wypadkami tej nocy, niebawem zasn\u0105\u0142em. Zasypia\u0142em spokojnie, z poczuciem pe\u0142nego bezpiecze\u0144stwa po raz pierwszy od pi\u0119ciu lat. Wiedzia\u0142em, \u017ce snu mego strze\u017ce ten \u017co\u0142nierz.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230; Wypadk\u00f3w nocy z 18 na 19 sierpnia nie zapomn\u0119 do ko\u0144ca \u017cycia. Pomimo \u017ce od tego czasu min\u0119\u0142o tyle lat, zdarzenia i osoby stoj\u0105 mi jeszcze dzi\u015b przed oczami jak \u017cywe, z fotograficzn\u0105 niemal dok\u0142adno\u015bci\u0105. Gdy obudzono mnie nagle, by\u0142o prawie ciemno, tylko z rogu, od drzwi piwnicy, [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[139,286,251],"class_list":["post-2288","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","tag-maciej-piekarski","tag-tak-zapamietalem","tag-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2288","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2288"}],"version-history":[{"count":6,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2288\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2594,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2288\/revisions\/2594"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2288"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2288"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2288"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}