{"id":2294,"date":"2014-06-23T00:29:29","date_gmt":"2014-06-23T00:29:29","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2294"},"modified":"2014-03-10T17:33:19","modified_gmt":"2014-03-10T17:33:19","slug":"maciej-piekarski-tak-zapamietalem-cz-22","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2294","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8211; &#8222;Tak zapami\u0119ta\u0142em&#8221; cz. 22"},"content":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230;<\/p>\n<p><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" class=\"aligncenter size-medium wp-image-1481\" alt=\"tak zapamietalem\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg\" width=\"193\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg 193w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg 322w\" sizes=\"auto, (max-width: 193px) 100vw, 193px\" \/><\/a><\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><em>Rano, gdy tylko obudzi\u0142 si\u0119 dzie\u0144, wybieg\u0142em z piwnicy na dw\u00f3r. S\u0142o\u0144ce wschodzi\u0142o, mg\u0142y ust\u0119powa\u0142y, zapowiada\u0142 si\u0119 \u015bliczny dzie\u0144. Ojciec od rana znajdowa\u0142 si\u0119 ju\u017c na forcie. Ruch wsz\u0119dzie by\u0142 niesamowity. Przede wszystkim zaraz o pi\u0105tej zacz\u0119to wznosi\u0107 barykad\u0119 na Powsi\u0144skiej, przed mostem, a po niej rowy dobiegowe do fortu i do parku. R\u00f3wnie\u017c na samym forcie ch\u0142opcy si\u0119 okopywali zawzi\u0119cie, wnosz\u0105c na sza\u0144ce niemieckie lotnicze formularze, raporty tzw. Flugansage, kt\u00f3re ca\u0142ymi blokami zalega\u0142y kilka kazamat.<\/em><\/p>\n<p><em>Fort t\u0119tni\u0142 \u017cyciem. Intendentura nie pr\u00f3\u017cnowa\u0142a. Od razu uruchomiono warsztat rusznikarski, ruszy\u0142a produkcja butelek samozapalaj\u0105cych i granat\u00f3w. Przyst\u0105piono do zorganizowania nas\u0142uchu radiowego. Zaj\u0105\u0142 si\u0119 tym jeden z koleg\u00f3w Antka, Ryszard Zienkiewicz, nazywany Rynciem. Poniewa\u017c energii elektrycznej nie by\u0142o ju\u017c na Sadybie od 3 sierpnia, pocz\u0105tkowo zasilano aparaty radiowe pr\u0105dem z baterii i akumulator\u00f3w, ale p\u00f3\u017aniej Ryncio wpad\u0142 na bardziej oryginalny pomys\u0142. Na specjalnych stojakach ustawi\u0142 rowery z dynamami do reflektor\u00f3w i kolejno na zmian\u0119 kilku powsta\u0144c\u00f3w peda\u0142owa\u0142o w miejscu, zasilaj\u0105c w ten spos\u00f3b pr\u0105dem aparaty radiowe. Potem u\u017cyto do peda\u0142owania niemieckich je\u0144c\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p><em>Zabrano si\u0119 te\u017c do zorganizowania zaopatrzenia \u2014 uruchomiono piekarni\u0119 i kuchni\u0119 polow\u0105. Jeden z mieszka\u0144c\u00f3w Sadyby ca\u0142y zacier bimbrowni przekaza\u0142 do u\u017cytku powsta\u0144czej piekarni. Zaopatrzenie przypad\u0142o w udziale memu ojcu, jako zast\u0119pcy kwatermistrza. Oko\u0142o wp\u00f3\u0142 do \u00f3smej rano wpad\u0142 w\u0142a\u015bnie do nas na chwil\u0119. Kiedy rozmawia\u0142 z matk\u0105, kaza\u0142 mi z kosza, kt\u00f3ry pos\u0142u\u017cy\u0142 jako umocnienie nasypu przedokiennego, z lewego jego rogu, wygrzeba\u0107 z ziemi kwadratowe blaszane pude\u0142eczko po ta\u015bmie od maszyny do pisania. Mocno zaintrygowany, podejrzewaj\u0105c, \u017ce pude\u0142eczko pewnie zawiera amunicj\u0119 do sztucera, pobieg\u0142em spe\u0142ni\u0107 polecenie ojca. Zdziwiony lekko\u015bci\u0105 pude\u0142eczka, nie wytrzyma\u0142em i zajrza\u0142em do \u015brodka. Pude\u0142ko zawiera\u0142o \u201emundur powsta\u0144czy\u201d \u2014 bia\u0142o&#8211;czerwon\u0105 opask\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy wraca\u0142em z opask\u0105 do piwnicy, spotka\u0142em na klatce schodowej, ko\u0142o skrzynki na listy, Jania Boczara. W\u0142a\u015bnie wdziewa\u0142 sw\u00f3j \u201emundur\u201d. Opaska Jania bardzo mnie zaciekawi\u0142a, poniewa\u017c mia\u0142a naszyt\u0105 pionowo, w poprzek barw narodowych, zielon\u0105 \u201ebelk\u0119\u201d. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce \u201ebelka\u201d ta oznacza\u0142a formacj\u0119 Pa\u0144stwowego Korpusu Bezpiecze\u0144stwa, odpowiadaj\u0105c\u0105 policji lub \u017candarmerii.<\/em><\/p>\n<p><em>Oddaj\u0105c ojcu opask\u0119, nie mog\u0142em powstrzyma\u0107 si\u0119 od zapytania o sztucer. Odpowiedzia\u0142 mi, \u017ce w tej chwili nie ma czasu na wydobycie sztucera z kryj\u00f3wki, musi bowiem spieszy\u0107 na fort. Poszed\u0142em wraz z nim. Kiedy mijali\u015bmy furtk\u0119, na niebie od strony S\u0142u\u017cewca pojawi\u0142y si\u0119 trzy sztukasy. Zrobi\u0142o mi si\u0119 nieswojo. W pami\u0119ci stan\u0119\u0142y mi nurkuj\u0105ce samoloty, jakie kilka dni temu ze strychu widzia\u0142em nad miastem. Sztukasy jednak\u017ce przelecia\u0142y spokojnie i znikn\u0119\u0142y gdzie\u015b na horyzoncie, za Wis\u0142\u0105. Gdy wyszli\u015bmy na ulic\u0119, dostrzeg\u0142em zawieszon\u0105 bia\u0142o-czerwon\u0105 chor\u0105giew na jednym z dom\u00f3w na Powsi\u0144skiej, po stronie szko\u0142y. W kierunku mostu zd\u0105\u017ca\u0142y grupki ochotnik\u00f3w do budowy barykady, kt\u00f3r\u0105 pospiesznie wyka\u0144czano. By\u0142 te\u017c mi\u0119dzy nimi jeden z sadybia\u0144skich kryminalist\u00f3w i pijak\u00f3w, \u015bpiesz\u0105cy ochoczo z \u0142opat\u0105 w r\u0119ku.<\/em><\/p>\n<p><em>Odprowadzi\u0142em ojca a\u017c do fortu. Rozstali\u015bmy si\u0119 ko\u0142o szlabanu, przy kt\u00f3rym sta\u0142 m\u0142ody wartownik z bia\u0142o-czerwon\u0105 opask\u0105 na ramieniu. Ojciec wymieni\u0142 z nim has\u0142o i odzew i poszed\u0142 w kierunku naro\u017cnej kazamaty we wschodnim skrzydle fortu. Ja za\u015b opar\u0142em si\u0119 na szlabanie i z rado\u015bci\u0105 patrzy\u0142em na znowu nasz fort. Po dziedzi\u0144cu kr\u0119ci\u0142o si\u0119 wielu powsta\u0144c\u00f3w. Jedni wynosili paki formularzy na zewn\u0119trzny nasyp fortu. Inni szykowali si\u0119 do przestrzeliwania broni, bo po wschodniej stronie mostu ustawiono tarcze strzelnicze. D\u0142ugo nie mog\u0142em od tego wszystkiego oderwa\u0107 wzroku.<\/em><\/p>\n<p><em>Kiedy ruszy\u0142em z powrotem w kierunku bloku i mija\u0142em jezdni\u0119 od strony mostu, rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 strzelanina. Niemcy rozpocz\u0119li pierwszy atak na Sadyb\u0119. O wynik walki by\u0142em jednak ca\u0142kowicie spokojny. Ruch, jaki ogl\u0105da\u0142em na forcie, beztroskie i zawadiackie miny naszych \u017co\u0142nierzy \u2014 nastroi\u0142y mnie optymistycznie.<\/em><\/p>\n<p><em>Strzelanina trwa\u0142a nied\u0142ugo. Nasi odrzucili Niemc\u00f3w daleko na przedpole.<\/em><\/p>\n<p><em>W bloku panowa\u0142 te\u017c niezwyk\u0142y ruch. Pospiesznie organizowano szpital polowy, poniewa\u017c drewniany budynek szkolny w razie ewentualnego ostrza\u0142u artyleryjskiego czy bombardowania lotniczego nie dawa\u0142 absolutnie \u017cadnego zabezpieczenia. Zacz\u0105tkiem szpitala w bloku sta\u0142o si\u0119 mieszkanie genera\u0142owej Branickiej. W naro\u017cnym pokoju od podw\u00f3rka urz\u0105dzono sal\u0119 operacyjn\u0105, poniewa\u017c ta strona bloku by\u0142a zas\u0142oni\u0119ta od p\u00f3\u0142nocy budynkami ulicy Okr\u0119\u017cnej, od zachodu skrzyd\u0142em bloku, a od wschodu mieszkaniem Wac\u0142awa Rogowicza, zreszt\u0105 z tej strony, od Wis\u0142y, atak artyleryjski by\u0142 najmniej spodziewany.<\/em><\/p>\n<p><em>\u00a0<\/em><\/p>\n<p><em>W miar\u0119 rozwoju wypadk\u00f3w, proporcjonalnie do nat\u0119\u017cenia niemieckiego ataku na Sadyb\u0119, rannych do szpitala przybywa\u0142o coraz wi\u0119cej, tak \u017ce zape\u0142nili nie tylko mieszkanie genera\u0142owej, lecz r\u00f3wnie\u017c Rogowicza, a nast\u0119pnie wszystkie mieszkania parterowe w ca\u0142ym bloku. Pod koniec sierpnia ranni le\u017celi ju\u017c w mieszkaniach pierwszego pi\u0119tra.<\/em><\/p>\n<p><em>Ko\u0142o godziny jedenastej zn\u00f3w rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 strzelanina. Tym razem Niemcy atakowali od S\u0142u\u017cewca. Sta\u0142em akurat w furtce prowadz\u0105cej z ogrodu w stron\u0119 fortu, kiedy zza bunkra, w kt\u00f3rym mieszka\u0142 Pa\u0142ka, wybieg\u0142 zdyszany \u0142\u0105cznik i skierowa\u0142 si\u0119 do fortu. Wymieniwszy szybko has\u0142o z wartownikiem, znikn\u0105\u0142 w jednej z kazamat. Za chwil\u0119 z fortu wyruszy\u0142a po\u015bpiesznie dru\u017cyna powsta\u0144c\u00f3w i pod\u0105\u017cy\u0142a w tym samym kierunku, z kt\u00f3rego przybieg\u0142 \u0142\u0105cznik. Po kilkunastu minutach strzelanina usta\u0142a. Niemcy zostali odparci \u2014 po raz drugi w tym dniu.<\/em><\/p>\n<p><em>Tego pierwszego dnia wolno\u015bci Sadyba by\u0142a atakowana jeszcze kilkakrotnie. W rejonie Czerniakowa oko\u0142o po\u0142udnia dosz\u0142o do starcia z silnym niemieckim patrolem samochodowym, wys\u0142anym prawdopodobnie na rozpoznanie. Nasi zdobyli dwa samochody \u2014 jeden ci\u0119\u017carowy i jeden osobowy. Auto ci\u0119\u017carowe, zdaje si\u0119 opel-blitz, od razu by\u0142o zdatne do u\u017cytku, natomiast osobowe, r\u00f3wnie\u017c opel, z ods\u0142anianym dachem, pomalowany na kolor ochronny, wymaga\u0142 przewini\u0119cia cewki, kt\u00f3r\u0105 przestrzeli\u0142a kula polska. Przy zdobywaniu aut zdarzy\u0142 si\u0119 tragiczny wypadek. Jeden z powsta\u0144c\u00f3w zauwa\u017cy\u0142 le\u017c\u0105c\u0105 posta\u0107 w he\u0142mie niemieckim ko\u0142o samochod\u00f3w. Z\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 i strzeli\u0142. Ugodzony w agonii kopa\u0142 ziemi\u0119, \u017co\u0142nierz wi\u0119c poprawi\u0142 dwoma nast\u0119pnymi strza\u0142ami. Po rozbiciu patrolu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ko\u0142o samochodu le\u017cy jeden z powsta\u0144c\u00f3w, kolega. Rozpacz nieszcz\u0119snego bratob\u00f3jcy nie mia\u0142a granic By\u0142 wstrz\u0105\u015bni\u0119ty pomy\u0142k\u0105, zw\u0142aszcza, \u017ce po raz pierwszy w \u017cyciu zabi\u0142 cz\u0142owieka. W pierwszej chwili chcia\u0142 sobie strzeli\u0107 w \u0142eb. Na szcz\u0119\u015bcie koledzy w por\u0119 zd\u0105\u017cyli go rozbroi\u0107 i w ko\u0144cu po d\u0142ugich perswazjach uspokoi\u0107. Wiadomo\u015b\u0107 o tych wydarzeniach dosz\u0142a do nas z chwil\u0105, kiedy na ch\u0142opskim wozie przywieziono powsta\u0144ca poleg\u0142ego w tym starciu na placu Bernardy\u0144skim, ko\u0142o transformatora. Furmank\u0119 dostrzeg\u0142em przed furtk\u0105 na wprost klatki schodowej numer 7, gdzie organizowano szpital, i zaraz tam pobieg\u0142em. Na wi\u0105zce siana le\u017ca\u0142 trup m\u0142odego m\u0119\u017cczyzny. Gdy go wie\u017ali, \u017cy\u0142 jeszcze. By\u0142em wstrz\u0105\u015bni\u0119ty. By\u0142a to pierwsza ofiara powstania, jak\u0105 ogl\u0105da\u0142em. Nazywa\u0142 si\u0119 Czes\u0142aw Majewski i mieszka\u0142 na Sadybie, gdzie\u015b bodaj\u017ce na placu Rembowskiego. O jego \u015bmierci zawiadomiono ojca. Zaraz przyszed\u0142. Z krzykiem rozpaczy rzuci\u0142 si\u0119 na trupa, jak by chcia\u0142 w nim jeszcze wskrzesi\u0107 iskierk\u0119 \u017cycia. Nie dowierza\u0142, \u017ce syn nie \u017cyje.<\/em><\/p>\n<p><em>Wkr\u00f3tce potem odby\u0142 si\u0119 pierwszy oficjalny pogrzeb powsta\u0144czy. Kondukt pogrzebowy, kt\u00f3ry \u015bci\u0105gn\u0105\u0142 wiele os\u00f3b pragn\u0105cych odda\u0107 ostatni\u0105 pos\u0142ug\u0119 dzielnemu \u017co\u0142nierzowi, skierowa\u0142 si\u0119 do parku na wprost bloku. Tam miano go pochowa\u0107. D\u00f3\u0142 wykopano pomi\u0119dzy dwoma klonami, mi\u0119dzy kt\u00f3rymi zawieszali\u015bmy siatk\u0119 do gry w pi\u0142k\u0119. Nieszcz\u0119sny ojciec chcia\u0142 za wszelk\u0105 cen\u0119 przed\u0142u\u017cy\u0107 ceremoni\u0119, byleby si\u0119 jeszcze nie rozstawa\u0107 z synem. Pogrzeb odbywa\u0142 si\u0119 bez ksi\u0119dza, kt\u00f3ry gdzie\u015b kr\u0105\u017cy\u0142 w\u015br\u00f3d rannych czy w\u015br\u00f3d stanowisk powsta\u0144czych. Egzekwie mia\u0142y by\u0107 odprawione p\u00f3\u017aniej. W tym prostym \u017co\u0142nierskim pogrzebie uczestniczyli te\u017c \u017co\u0142nierze z fortu i z barykady przy mo\u015bcie. Ci z barykady przyszli z broni\u0105. Pami\u0119tam, jak jednemu zwiesza\u0142 si\u0119 z pasa a\u017c na udo, po kowbojsku, olbrzymi nagan uwi\u0105zany do szyi plecionym rzemieniem.<\/em><\/p>\n<p><em>D\u00f3\u0142 w\u0142a\u015bnie zasypywano, kiedy ko\u0142o barykady przy mo\u015bcie rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 strzelanina. Niemcy przypu\u015bcili widocznie kolejny szturm. Musieli podej\u015b\u0107 bardzo blisko, bo s\u0142ycha\u0107 by\u0142o \u015bwist kul. \u017bo\u0142nierze z barykady, kt\u00f3rzy brali udzia\u0142 w pogrzebie, rzucili si\u0119 biegiem w kierunku swoich stanowisk. Pozostali uczestnicy pogrzebu zacz\u0119li si\u0119 te\u017c rozchodzi\u0107. Tymczasem kanonada rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 na dobre, s\u0142ycha\u0107 by\u0142o nawet eksplozje granat\u00f3w. W pewnej chwili spostrzeg\u0142em, jak nie opodal badyle kartoflane na grz\u0105dce drgn\u0119\u0142y i opad\u0142y gwa\u0142townie podci\u0119te. W\u0142osy stan\u0119\u0142y mi d\u0119ba na g\u0142owie. Rzuci\u0142em si\u0119 do ucieczki w stron\u0119 fosy, padaj\u0105c co chwila w bruzdy, tak jak bym by\u0142 bezpo\u015brednim celem niemieckich strzelc\u00f3w. Gdy dobieg\u0142em do skarpy, spostrzeg\u0142em, \u017ce piasek przede mn\u0105 podni\u00f3s\u0142 si\u0119 w ob\u0142oczki. Ze strachu zrobi\u0142o mi si\u0119 gor\u0105co i rzuci\u0142em si\u0119 ca\u0142ym cia\u0142em w d\u00f3\u0142 skarpy. Tu kule nie by\u0142y w stanie mnie dosi\u0119gn\u0105\u0107. Spojrza\u0142em w kierunku bloku. Na murze serie niemieckiej broni maszynowej szy\u0142y bez\u0142adne \u015bciegi, znaczone bia\u0142ym dymkiem odpryskuj\u0105cego tynku. Walka by\u0142a w pe\u0142nym toku. Id\u0105c brzegiem fosy, zas\u0142oni\u0119ty skarp\u0105, dotar\u0142em bezpiecznie do piwnicy. Wej\u015bcie do klatki schodowej znajdowa\u0142o si\u0119 ju\u017c raczej poza zasi\u0119giem niemieckiego ognia. Niebawem szturm odparto.<\/em><\/p>\n<p><em>Z kolei po po\u0142udniu Niemcy ob\u0142o\u017cyli fort ogniem artylerii. Widzia\u0142em, jak w odst\u0119pach co kilkana\u015bcie sekund na nasypie fortu wznosi\u0142 si\u0119 tuman kurzu, po czym r\u00f3wnocze\u015bnie z eksplozj\u0105 wzbija\u0142 si\u0119 w g\u00f3r\u0119 s\u0142up ognia, dymu i ziemi. Pomy\u015bla\u0142em z trwog\u0105 o ojcu, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie znajdowa\u0142 si\u0119 w forcie, by\u0142em jednak\u017ce dobrej my\u015bli.<\/em><\/p>\n<p><em>Tymczasem ogie\u0144 artylerii wzmaga\u0142 si\u0119 z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105. Do dzia\u0142 strzelaj\u0105cych ze S\u0142u\u017cewca do\u0142\u0105czy\u0142y baterie z Ursynowa. Pociski zacz\u0119\u0142y pada\u0107 coraz bli\u017cej nas. S\u0142ycha\u0107 by\u0142o ich przera\u017caj\u0105cy gwizd. Po kilkunastu minutach przyzwyczai\u0142em si\u0119 i do gwizdu, i do ci\u0105g\u0142ych detonacji. W pewnej chwili spostrzeg\u0142em ob\u0142oczki od eksplozji w powietrzu, na wysoko\u015bci oko\u0142o 2\u20143 metr\u00f3w nad ziemi\u0105, przy czym u\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce detonacje maj\u0105 nieco inny d\u017awi\u0119k. Na ogr\u00f3d zacz\u0119\u0142y si\u0119 sypa\u0107 od\u0142amki. Gdy wybieg\u0142em z korytarza, \u017ceby podnie\u015b\u0107 kilka, by\u0142y jeszcze gor\u0105ce, tak \u017ce parzy\u0142y d\u0142onie. Niekt\u00f3re z nich mia\u0142y bardzo dziwne kszta\u0142ty, tak jakby kto\u015b bardzo gruby drut poci\u0105\u0142 na kr\u00f3tkie kluski. Zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce by\u0142y to tzw. siekance. Niemcy rozpocz\u0119li wi\u0119c ostrza\u0142 szrapnela-mi. Przypomnia\u0142em sobie, jak wy\u0142awiali\u015bmy przed powstaniem z fosy stare granaty, jeszcze z pierwszej wojny \u015bwiatowej. Granaty te zawiera\u0142y takie w\u0142a\u015bnie sieka\u0144ce. S\u0142u\u017cy\u0142y nam za pociski do procy.<\/em><\/p>\n<p><em>Zszed\u0142em do piwnicy. \u017bycie bieg\u0142o tu normalnym trybem. Mama z s\u0105siadkami obiera\u0142a jab\u0142ka na marmolad\u0119 dla \u017co\u0142nierzy. Dzieci bawi\u0142y si\u0119 w chowanego. Tylko starsze kobiety odmawia\u0142y modlitwy, strofuj\u0105c co chwila beztrosko ha\u0142asuj\u0105ce dzieci. Zn\u00f3w z trwog\u0105 zacz\u0105\u0142em my\u015ble\u0107 o ojcu, zw\u0142aszcza \u017ce kanonada jakby si\u0119 pot\u0119gowa\u0142a. Nawet piwnica trz\u0119s\u0142a si\u0119 od ci\u0105g\u0142ych detonacji. Z niecierpliwo\u015bci\u0105 czeka\u0142em, kiedy Niemcy sko\u0144cz\u0105 ten n\u0119kaj\u0105cy ogie\u0144. Niebawem dotar\u0142a do nas smutna wiadomo\u015b\u0107, i\u017c podczas obserwowania ze szczytu fortu stanowisk niemieckich na S\u0142u\u017cewcu poleg\u0142 kapitan \u201eKorwin\u201d, dow\u00f3dca batalionu, tego, kt\u00f3ry przyszed\u0142 z lasu. Pocisk rozerwa\u0142 mu g\u0142ow\u0119.<\/em><\/p>\n<p><em>Po po\u0142udniu ojciec nareszcie wydoby\u0142 sw\u00f3j sztucer po kapitanie Fiszerze. Nie mog\u0142em si\u0119 od niego oderwa\u0107. By\u0142 to wspania\u0142y, dwunastostrza\u0142owy, szybkostrzelny sztucer belgijski kaliber 22. Rozk\u0142ada\u0142 si\u0119 na dwie cz\u0119\u015bci. Osobno kolba z mechanizmem iglicowym i spustowym, osobno-lufa z magazynkiem i r\u0119koje\u015bci\u0105 do repetowania. Magazynek w postaci d\u0142ugiej rury znajdowa\u0142 si\u0119 pod luf\u0105. Naboje wsypywa\u0142o si\u0119 pionowo do otworu na ko\u0144cu magazynka, jeden za drugim. Repetowanie odbywa\u0142o si\u0119 przez poci\u0105gni\u0119cie do siebie drewnianej r\u0119koje\u015bci \u0142o\u017ca, znajduj\u0105cej si\u0119 mi\u0119dzy magazynkiem a kolb\u0105, tu\u017c pod luf\u0105. Sztucer wygl\u0105da\u0142 jak nowy. Mia\u0142 tylko nieliczne plamki rdzy na zewn\u0105trz. Zawiesza\u0142o si\u0119 go na ramieniu na nowiutkim \u017c\u00f3\u0142tym pasie. Dziwnie tylko ci\u0119\u017cka lufa przewa\u017ca\u0142a i ci\u0105gn\u0119\u0142a do do\u0142u.<\/em><\/p>\n<p><em>Mimo i\u017c na oko sztucer znajdowa\u0142 si\u0119 w doskona\u0142ym stanie, ojciec zdecydowa\u0142, \u017ce powinien by\u0107 obejrzany i oczyszczony przez rusznikarza. Nie stanowi\u0142o to problemu, poniewa\u017c warsztat rusznikarski dzia\u0142a\u0142 w forcie. Gorzej przedstawia\u0142a si\u0119 sprawa amunicji. Ojciec posiada\u0142 bowiem do sztucera jedynie trzy pociski. Wys\u0142a\u0142 mnie wi\u0119c do pani D\u0105browskiej z zapytaniem, czy nie ma ona ukrytej jakiej\u015b amunicji m\u0119\u017ca. Nie mia\u0142a. Pozostawa\u0142a nam tylko nadzieja, \u017ce mo\u017ce uda si\u0119 zdoby\u0107 amunicj\u0119 w forcie. Jednak\u017ce i tam pocisk\u00f3w do sztucera nie by\u0142o.<\/em><\/p>\n<p><em>Amunicyjny obiecywa\u0142, \u017ce mo\u017ce sprowadzi je z Mokotowa. Ostatecznie, dzi\u0119ki przypadkowej rozmowie, amunicj\u0119 otrzyma\u0142 ojciec od naszego s\u0105siada, by\u0142ego prezesa \u201eSoko\u0142a\u201d, starego pu\u0142kownika Che\u0142mickiego.<\/em><\/p>\n<p><em>Sztucer zrobi\u0142 furor\u0119 w forcie. Wszyscy go ogl\u0105dali z uznaniem. Ojciec otrzymywa\u0142 od \u017co\u0142nierzy liczne propozycje zamiany, mi\u0119dzy innymi proponowano za niego ca\u0142kiem nowy nagan, jednak\u017ce ojciec nie chcia\u0142 o niczym s\u0142ysze\u0107. Sztucer strzela\u0142 doskonale. Kiedy go ojciec wypr\u00f3bowywa\u0142 na strzelnicy, stwierdzi\u0142 z du\u017cym zadowoleniem, \u017ce mimo i\u017c pociski do sztucera nie mia\u0142y stalowego p\u0142aszcza, jednak przebija\u0142y he\u0142m niemiecki, dziurawi\u0105c go jak sito.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230; &nbsp; Rano, gdy tylko obudzi\u0142 si\u0119 dzie\u0144, wybieg\u0142em z piwnicy na dw\u00f3r. S\u0142o\u0144ce wschodzi\u0142o, mg\u0142y ust\u0119powa\u0142y, zapowiada\u0142 si\u0119 \u015bliczny dzie\u0144. Ojciec od rana znajdowa\u0142 si\u0119 ju\u017c na forcie. Ruch wsz\u0119dzie by\u0142 niesamowity. Przede wszystkim zaraz o pi\u0105tej zacz\u0119to wznosi\u0107 barykad\u0119 na Powsi\u0144skiej, przed mostem, a po niej rowy [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[139,286,251],"class_list":["post-2294","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","tag-maciej-piekarski","tag-tak-zapamietalem","tag-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2294"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2295,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2294\/revisions\/2295"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2294"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2294"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2294"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}