{"id":2331,"date":"2014-09-10T00:21:23","date_gmt":"2014-09-10T00:21:23","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2331"},"modified":"2014-03-11T20:20:12","modified_gmt":"2014-03-11T20:20:12","slug":"maciej-piekarski-tak-zapamietalem-cz-39","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2331","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8211; &#8222;Tak zapami\u0119ta\u0142em&#8221; cz. 39"},"content":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230;<\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><em><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" alt=\"tak zapamietalem\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/02\/tak-zapamietalem-193x300.jpg\" width=\"193\" height=\"300\" \/><\/a><\/em><\/p>\n<p><em>W domu zasta\u0142em stryja. Zjawi\u0142 si\u0119 u nas niespodziewanie. Przyjecha\u0142 z Krakowa na parowozie za p\u00f3\u0142 litra bimbru. Kilka dni temu urodzi\u0142 mu si\u0119 syn, Andrzej (o dwa miesi\u0105ce przed terminem).<\/em><\/p>\n<p><em>Losy stryja w ostatnich dniach sierpnia nie by\u0142y nam znane. Gdy Niemcy wkroczyli na Sadyb\u0119, stryjowi i kilkunastu \u017co\u0142nierzom uda\u0142o si\u0119 rozmundurowa\u0107 i uciec. Pozostawiaj\u0105c bro\u0144 na stanowiskach, w oknach, wyszli z tobo\u0142kami w grupie uciekinier\u00f3w w kierunku Ojcowskiej i przez Wilan\u00f3w na Piaseczno. Dzi\u0119ki temu omin\u0119li fort i Pruszk\u00f3w. Na trzeci dzie\u0144, id\u0105c szos\u0105 w kierunku Piaseczna, stryj zosta\u0142 zatrzymany przez \u017candarm\u00f3w jako bandyta. Gdy go legitymowano i rozpytywano, do \u017candarm\u00f3w podszed\u0142 jeden ze stoj\u0105cych w pobli\u017cu \u017co\u0142nierzy niemieckich, kt\u00f3ry ca\u0142y czas przygl\u0105da\u0142 si\u0119 bacznie stryjowi. Jego twarz wyda\u0142a si\u0119 stryjowi dziwnie znajoma. Nagle zdr\u0119twia\u0142. Ten \u017co\u0142nierz to przecie\u017c jego niedawny jeniec, wzi\u0119ty w bagnach na ty\u0142ach Okr\u0119\u017cnej. Dla stryja sta\u0142o si\u0119 jasne, \u017ce teraz nadszed\u0142 koniec. \u017bo\u0142nierz odwo\u0142a\u0142 jednego z \u017candarm\u00f3w na bok, rozmawiali przez chwil\u0119 jakby sprzeczali si\u0119, zapalili papierosy, a stryj sta\u0142 pod skierowan\u0105 w twarz luf\u0105 bergmanna. Wreszcie \u017candarm podszed\u0142 zn\u00f3w do stryja i kaza\u0142 mu odej\u015b\u0107. Oddalaj\u0105c si\u0119 powoli szos\u0105 w kierunku Piaseczna, stryj czeka\u0142 na strza\u0142. Strza\u0142 nie pad\u0142.<\/em><\/p>\n<p><em>Z Piaseczna uda\u0142o si\u0119 stryjowi dotrze\u0107 do maj\u0105tku jednego z przyjaci\u00f3\u0142, do S\u0119dziszowa.<\/em><\/p>\n<p><em>Moment wyzwolenia zasta\u0142 stryja w wiejskiej cha\u0142upie, w drodze ze Skawiny do wsi, w kt\u00f3rej mieszka\u0142 z rodzin\u0105.<\/em><\/p>\n<p><em>Niemc\u00f3w w okolicy nie by\u0142o. Dociera\u0142y tu tylko odg\u0142osy detonacji zbli\u017caj\u0105cego si\u0119 frontu. Stryj wraca\u0142 ze szpitala, gdzie le\u017ca\u0142a stryjenka. Poniewa\u017c zmarz\u0142, zaszed\u0142 rozgrza\u0107 si\u0119 do stoj\u0105cej na uboczu cha\u0142upy. Zasiad\u0142 przy stole, a gospodyni postawi\u0142a mu szklank\u0119 bimbru. Nagle w pobli\u017cu zaterkota\u0142 karabin maszynowy, pad\u0142o kilka pojedynczych strza\u0142\u00f3w i po chwili do cha\u0142upy wesz\u0142o trzech rosyjskich \u017co\u0142nierzy. \u201eGermanca niet?\u201d, zapyta\u0142 jeden. \u201eA niet!\u201d, odpowiedzia\u0142 stryj. Kr\u00f3tkie serdeczne powitanie i \u017co\u0142nierze zaproszeni przez gospodyni\u0119 zasiedli do sto\u0142u. Gdy wznie\u015bli toast: \u201eZa pobiedu!\u201d, stryj dostrzeg\u0142 przez okno sylwetki kilku przekradaj\u0105cych si\u0119 Niemc\u00f3w. Tr\u0105ci\u0142 jednego z Rosjan w rami\u0119 i powiedzia\u0142 szeptem: \u201eWot i German-cy.\u201d Starszyna nie wstaj\u0105c z krzes\u0142a, chwyci\u0142 le\u017c\u0105c\u0105 na \u0142awie pepesz\u0119 i przez szyb\u0119 okienn\u0105 wy\u0142adowa\u0142 ca\u0142\u0105 seri\u0119. Gospodyni podnios\u0142a lament, a \u017co\u0142nierz, odk\u0142adaj\u0105c pepesz\u0119, powiedzia\u0142: \u201eWot i Germancow niet. Tiepier jeszczo za pobiedu!\u201d Za zniszczon\u0105 szyb\u0119 jeden z Rosjan przyprowadzi\u0142 gospodyni niemieckiego \u201etrofiejnego\u201d konia.<\/em><\/p>\n<p><em>Stryj mia\u0142 fantazj\u0119 i dar opowiadania. Nie wiem, czy tak si\u0119 zdarzy\u0142o w istocie, w ka\u017cdym razie s\u0142ucha\u0142em opowiadania z rozdziawionymi ustami. Stryj wpad\u0142 tylko na jeden dzie\u0144 dowiedzie\u0107 si\u0119, co s\u0142ycha\u0107, zorientowa\u0107 si\u0119 w sytuacji i mo\u017cliwo\u015bciach powrotu do Warszawy. Cz\u0119stochowa by\u0142a przecie\u017c bli\u017cej.<\/em><\/p>\n<p><em>Teraz codziennie wychodzi\u0142em na miasto. Usi\u0142owa\u0142em sprzedawa\u0107 zdobyczne papierosy. Nie sz\u0142o mi, ale zawsze zarobi\u0142em troch\u0119 grosza na jedzenie. Mog\u0142em te\u017c do woli gapi\u0107 si\u0119 na wszystko. Coraz wi\u0119cej ludzi wracaj\u0105cych z tu\u0142aczki i oboz\u00f3w zatrzymywa\u0142o si\u0119 w Cz\u0119stochowie. W t\u0142umie przechodni\u00f3w wida\u0107 by\u0142o nierzadko ludzi w \u0142achmanach i w pasiakach. By\u0142y to postacie-szkielety. Na niekt\u00f3rych pasiakach rzuca\u0142y si\u0119 w oczy r\u00f3\u017cnokolorowe kokardki w barwach francuskich, w\u0142oskich, jugos\u0142owia\u0144skich. To wi\u0119\u017aniowie z r\u00f3\u017cnych oboz\u00f3w koncentracyjnych szukali drogi do swoich dom\u00f3w. Najwi\u0119cej jednak by\u0142o pasiak\u00f3w z czerwonymi tr\u00f3jk\u0105tami z liter\u0105 \u201eP\u201d.<\/em><\/p>\n<p><em>Pewnego dnia wracaj\u0105c do domu, zasta\u0142em mi\u0142ego go\u015bcia. Odnalaz\u0142a si\u0119 ciotka Mela. Lubi\u0142em j\u0105 zawsze bardzo. By\u0142a nie sama, przysz\u0142a z Geni\u0105 (dla mnie pani\u0105 Geni\u0105) Molak, jedn\u0105 z naszych dalszych s\u0105siadek z Sadyby. Wraca\u0142y ze \u015al\u0105ska.<\/em><\/p>\n<p><em>Z ciotk\u0105 rozstali\u015bmy si\u0119 w dniu 1 sierpnia rano. Ojciec nie zd\u0105\u017cy\u0142 jej uprzedzi\u0107 o wybuchu powstania. Zasta\u0142o j\u0105 w \u015ar\u00f3dmie\u015bciu. Usi\u0142owa\u0142a przedrze\u0107 si\u0119 do nas. Ostatecznie utkwi\u0142a w kamienicy przy ulicy Czerniakowskiej 204 i tam zosta\u0142a do ko\u0144ca. Przesz\u0142a Pruszk\u00f3w i Wywieziono j\u0105 do pracy u Bauera ko\u0142o Brzegu na \u015al\u0105sku. Teraz chcia\u0142a za wszelk\u0105 cen\u0119 dosta\u0107 si\u0119 do Warszawy. Ta sama my\u015bl o\u017cywia\u0142a pani\u0105 Geni\u0119. Jej rodzin\u0119 r\u00f3wnie\u017c rozdzielili Niemcy w Pruszkowie. Ojca zabrali chyba do jakiego\u015b obozu. By\u0142 to mi\u0142y i dobry cz\u0142owiek. Pami\u0119tam, \u017ce nigdy nie traci\u0142 humoru. Mia\u0142 na Sadybie sk\u0142ad opa\u0142owy i cz\u0119sto tam posy\u0142a\u0142a mnie mama po drzewo, brykiety lub lofiks. Niestety, nie wr\u00f3ci\u0142 \u2014 jak szewc Bronis\u0142aw Burno, cukiernik Czes\u0142aw Kmiecik oraz nasi najbli\u017csi s\u0105siedzi, in\u017cynier Konstanty Rago i pan Kazimierz Topczewski, i wielu, wielu innych.<\/em><\/p>\n<p><em>Par\u0119 dni potem odby\u0142a si\u0119 u nas \u201enarada wojenna\u201d. By\u0142y te\u017c panie: Michalkiewiczowa, Sochacka i Jaroszy\u0144ska. \u201eObrady\u201d toczy\u0142y si\u0119 na temat, kto, kiedy i jak wraca do Warszawy. W tym zgromadzeniu ojciec by\u0142 jedynym m\u0119\u017cczyzn\u0105. Oczy wszystkich zwr\u00f3ci\u0142y si\u0119 wi\u0119c na niego. Mia\u0142 najpierw pojecha\u0107 sam.<\/em><\/p>\n<p><em>Zaopatrzony w zezwolenie w\u0142adz miejskich, w bimber i nasze zdobyczne papierosy jako walut\u0119 oraz w dziesi\u0105tki zlece\u0144 od pa\u0144 Michalkiewiczowej, Jaroszy\u0144skiej i Sochackiej, wyruszy\u0142 wreszcie ojciec do Warszawy. Byli z nim jeszcze dwaj znajomi warszawiacy. Ciotka Mela i pani Genia te\u017c do\u0142\u0105czy\u0142y do nich.<\/em><\/p>\n<p><em>Bali\u015bmy si\u0119 wprawdzie o ojca, przecie\u017c jeszcze trwa\u0142a wojna, Niemcy mogli zbombardowa\u0107 poci\u0105g. Chodzi\u0142y te\u017c plotki o niedobitkach esesman\u00f3w, w\u0142\u00f3cz\u0105cych si\u0119 i atakuj\u0105cych Polak\u00f3w, nie chcieli\u015bmy jednak d\u0142u\u017cej pozostawa\u0107 w Cz\u0119stochowie. Warszawa by\u0142a wolna.<\/em><\/p>\n<p><em>Gdy wraca\u0142em z dworca po odje\u017adzie ojca, zauwa\u017cy\u0142em przy s\u0142upie z og\u0142oszeniami gromad\u0119 ludzi. Zatrzyma\u0142em si\u0119. Plakat g\u0142osi\u0142, \u017ce \u201e4 lutego o 10.30 odb\u0119dzie si\u0119 na Jasnej G\u00f3rze nabo\u017ce\u0144stwo dzi\u0119kczynne za oswobodzenie Narodu Polskiego od Niemc\u00f3w\u201d.<\/em><\/p>\n<p><em>Wyjazd ojca, perspektywa szybkiego powrotu do Warszawy tak mnie absorbowa\u0142y, \u017ce wszystko inne przesta\u0142o by\u0107 wa\u017cne i interesuj\u0105ce. Niewiele te\u017c z tego okresu zapami\u0119ta\u0142em. Tylko jedno zdarzenie wry\u0142o mi si\u0119 w pami\u0119\u0107. Po raz pierwszy od sze\u015bciu lat poszed\u0142em do kina.<\/em><\/p>\n<p><em>Filmy z przedwojennych, dziecinnych lat przes\u0142oni\u0142a najpierw kr\u00f3lewna \u015anie\u017cka i krasnoludki. Prze\u017cywa\u0142em w\u00f3wczas ten film bardzo. Na wycieczce zuchowej z Antkiem w lesie ko\u0142o T\u0142uszcza szuka\u0142em nawet krasnoludk\u00f3w, ale od 1 wrze\u015bnia 1939 roku przesta\u0142em w nie wierzy\u0107. Teraz ogl\u0105da\u0142em radziecki film Niemcy pod Moskw\u0105. R\u00f3wnie\u017c bardzo go prze\u017cy\u0142em. Nie potrzebowa\u0142em jednak wysila\u0107 wyobra\u017ani jak przed sze\u015bcioma laty. Wszystko by\u0142o dla mnie proste, jasne i znajome. Gdy na filmie radziecki \u017co\u0142nierz przyk\u0142ada\u0142 si\u0119 do cekaemu, przed oczami stawa\u0142 mi obraz samotnego powsta\u0144czego karabinu maszynowego na przedpolach ulicy Okr\u0119\u017cnej.<\/em><\/p>\n<p><em>W kinie \u201eBa\u0142tyk\u201d, gdzie poszed\u0142em wraz z babci\u0105, spotka\u0142em koleg\u00f3w ze szko\u0142y na Kr\u00f3tkiej. Przyszli na film, jak za przedwojennych czas\u00f3w, parami, z nauczycielem historii. Siedzieli\u015bmy niedaleko od siebie. Kolega, z kt\u00f3rym w\u0142a\u015bnie o kino si\u0119 bi\u0142em, zaczepi\u0142 mnie: \u201eNo i co, Maciek, ju\u017c \u015bwinie nie siedz\u0105 w kinie? Kiedy wracasz?\u201d Do szko\u0142y w\u00f3wczas \u2014 wobec rych\u0142ego powrotu do Warszawy \u2014 ju\u017c nie chodzi\u0142em. A ponadto po wyje\u017adzie ojca by\u0142em jedynym m\u0119\u017cczyzn\u0105 w domu.<\/em><\/p>\n<p><em>Tego dnia przyszed\u0142 list od pani Ireny Symonowiczowej:<\/em><\/p>\n<p><em>\u201ePrzez ca\u0142y czas nie mog\u0142am znale\u017a\u0107 adresu pa\u0144stwa. By\u0142am w kontakcie z pani\u0105 Szczerkowsk\u0105, ale i ona nic nie wiedzia\u0142a. Po wyje\u017adzie z Pruszkowa mia\u0142am wyrzuty sumienia, \u017ce nie trzymali\u015bmy si\u0119 razem, ale ju\u017c na forcie usadowili\u015bmy si\u0119 oddzielnie, oddzielnie wyszli\u015bmy, a potem z Pruszkowa. By\u0142am ju\u017c taka zrezygnowana, \u017ce moj\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105 trosk\u0105 by\u0142o jak najszybsze wydostanie si\u0119 z obozu. Widzia\u0142am, \u017ce po rozstaniu si\u0119 z panem Bronkiem nie ma Pani ochoty ruszy\u0107 dalej (i mo\u017ce dobrze si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o). I gdy tylko pad\u0142a wiadomo\u015b\u0107: transport, ruszy\u0142y\u015bmy przed siebie, \u017ceby tylko pr\u0119dzej z tego gnojowiska. Nie dawa\u0142o mi spokoju sumienie, \u017ce nie poci\u0105gn\u0119\u0142y\u015bmy Pani ze sob\u0105. Jest mi przykro bardzo, \u017ce nie odnale\u017ali\u015bcie si\u0119 jeszcze z Antkiem. Mo\u017ce teraz, gdy zako\u0144cz\u0105 si\u0119 sprawy wojenne, b\u0119dzie \u0142atwiej skomunikowa\u0107 si\u0119. Ani na chwil\u0119 nie przypuszczam, \u017ce mu si\u0119 co\u015b sta\u0142o. Mia\u0142am lekcje w m\u0142ynie, wi\u0119c mam troch\u0119 m\u0105ki. Kto rok temu przypuszcza\u0142, \u017ce takie zmiany zajd\u0105, \u017ce rozproszymy si\u0119 po \u015bwiecie&#8230;\u201d<\/em><\/p>\n<p><em>Wkr\u00f3tce te\u017c nadszed\u0142 tak oczekiwany list od ojca z Warszawy, z dat\u0105 14 lutego 1945 roku:<\/em><\/p>\n<p><em>\u201eDrog\u0119 mieli\u015bmy nadspodziewanie wygodn\u0105. W Skierniewicach zatrzymali\u015bmy si\u0119 we tr\u00f3jk\u0119. W sobot\u0119 o godzinie 11.30 wyjechali\u015bmy do Pruszkowa, st\u0105d wozem dostali\u015bmy si\u0119 do Warszawy. Na razie zatrzymali\u015bmy si\u0119 w mieszkaniu pana O. na Nowogrodzkiej 44 m 14, kt\u00f3re ocala\u0142o i najzupe\u0142niej po sprz\u0105tni\u0119ciu nadaje si\u0119 do zamieszkania. Mamy nawet jeden materac, jeden fotel i jedno \u0142\u00f3\u017cko. \u015apimy wi\u0119c po dw\u00f3ch (gdy\u017c jest jeszcze z nami kuzyn p. O.). W niedziel\u0119 rano poszed\u0142em na Sadyb\u0119. Blok stoi. Antka nie zasta\u0142em. Nikt na Sadybie nic o nim nie wie. We wtorek widzia\u0142em si\u0119 z p. Rzepeckim, kt\u00f3ry jest ju\u017c w Warszawie. Widzia\u0142 on Antka w po\u0142owie wrze\u015bnia ca\u0142ego i zdrowego. Humor mia\u0142 dobry i m\u00f3wi\u0142, \u017ce ma zamiar uda\u0107 si\u0119 na Czerniak\u00f3w. Pan Rzepecki w\u0105tpi jednak, czy mu si\u0119 uda\u0142o ze wzgl\u0119du na znaczne trudno\u015bci w drodze. Raczej s\u0105dzi, \u017ce je\u017celi nie jest w niewoli, mo\u017ce by\u0107 gdzie\u015b pod Warszaw\u0105. Na Sadybie mieszkaj\u0105 ju\u017c pp. Szczerkowscy, u kt\u00f3rych nocowa\u0142em. P. Szczerkowski wyjecha\u0142 jeszcze do Opoczna. Widzia\u0142em si\u0119 z p. Ku\u017aniarow\u0105. J\u0119drek jest na wsi pod Krakowem. Wyjazd do Lublina jest nieaktualny, gdy\u017c z Hank\u0105 Zawadzk\u0105 by\u0142 Edek. Edek by\u0142 na Sadybie, ale nie rozmawia\u0142a z nim pani Szczerkowska i nic wskutek tego nie dowiedzia\u0142a si\u0119 o Antku. Mieszkanie nasze zasta\u0142em ca\u0142e, ale w stanie op\u0142akanym. Brak dach\u00f3wek doprowadzi\u0142 do tego, \u017ce prawie w ca\u0142ym mieszkaniu kapie z sufitu. W mieszkaniu nieopisany ba\u0142agan. Meble s\u0105 prawie wszystkie. Brak tylko jednej ma\u0142ej (tej z szybkami) p\u00f3\u0142ki w gabinecie, \u0142\u00f3\u017ceczka Ma\u0107kowego i stolika Antka (szuflada od stolika jest). Nadto w sto\u0142owym zabrano materac z otomany. U mamy skradli maszyn\u0119. Drzwi do szafy s\u0105 wy\u0142amane (jedno skrzyd\u0142o) i rozbite na kawa\u0142ki. Zabi\u0142em nimi otw\u00f3r w drzwiach wej\u015bciowych. W ca\u0142ym mieszkaniu rozrzucone s\u0105 papiery, listy i fotografie oraz ga\u0142gany, kt\u00f3re nie posiada\u0142y \u017cadnej warto\u015bci dla z\u0142odzieja. Garnki, naczynia, szklanki itd. ca\u0142kowicie rozkradzione. Obraz n\u0119dzy i rozpaczy. Ksi\u0105\u017cki w leju gnij\u0105 i zaledwie odnalaz\u0142em par\u0119 sztuk, i to w rozpaczliwym stanie. Ksi\u0105\u017cki Mamy rozkradziono i cz\u0119\u015bciowo to, co zosta\u0142o, zniszczono. Szyby s\u0105 prawie wszystkie. Tylko w niekt\u00f3rych oknach s\u0105 poprze-bijane kulami karabinowymi lub od\u0142amkami pocisk\u00f3w. Po uprz\u0105tni\u0119ciu, na co nie mia\u0142em czasu, w mieszkaniu mo\u017cna b\u0119dzie mieszka\u0107. Mieszkanie Rodzic\u00f3w jest w lepszym stanie, jednak wi\u0119cej brak mebli. U Ojca z gabinetu skradziono p\u00f3\u0142k\u0119 du\u017c\u0105, p\u00f3\u0142k\u0119 ma\u0142\u0105, komplet mebelk\u00f3w stalowych i fotel do biurka. W sto\u0142owym brak mebelk\u00f3w wy\u015bcie\u0142anych, kredensu i sto\u0142u. Szafa w przedpokoju stoi ca\u0142a i nie uszkodzona. Mo\u017cliwe jest, i\u017c cz\u0119\u015b\u0107 rzeczy jeszcze si\u0119 odnajdzie w innych mieszkaniach. Oczywi\u015bcie, jak wsz\u0119dzie, i tu pe\u0142no papier\u00f3w na ziemi w gabinecie i w pokoju pp. Symonowicz\u00f3w (kt\u00f3ry si\u0119 znalaz\u0142, jest z pani\u0105 Iren\u0105 w maj\u0105tku; pod Krakowem). Portrety na \u015bcianach wisz\u0105; brak tylko cz\u0119\u015bci obrazk\u00f3w. Zabi\u0142em okna w mieszkaniu Rodzic\u00f3w, tektur\u0105 i dykt\u0105. Skrzyde\u0142 zewn\u0119trznych brak, s\u0105 tylko wewn\u0119trzne, kt\u00f3re by\u0142y w pokoju Leona. Czesiek podobno by\u0142 na Sadybie w okresie, gdy do bloku nie wpuszcza\u0142o nikogo wojsko. Rozmawia\u0142 z nim przez ogrodzenie Sieradzki, ale o czym m\u00f3wili, nie wiem, gdy\u017c jeszcze widzia\u0142em si\u0119 z Sieradzkim. Na Sadybie b\u0119d\u0119 jeszcze i wtedy postaram si\u0119 o uporz\u0105dkowanie mieszkania i dowiedzie\u0107 si\u0119 bli\u017cszych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w. We wtorek przez 15 minut by\u0142em na Saskiej K\u0119pie. B\u0119d\u0119 tam jeszcze. By\u0142em u cioci Nadzi. Na razie jest b\u0105d\u017a ju\u017c na K\u0119pie, b\u0105d\u017a na wsi. \u017b\u00f3rawski wr\u00f3ci\u0142. Zmar\u0142 tylko Wujo J\u00f3zio w listopadzie.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Czas na kolejn\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 wspomnie\u0144 mojego Taty&#8230; W domu zasta\u0142em stryja. Zjawi\u0142 si\u0119 u nas niespodziewanie. Przyjecha\u0142 z Krakowa na parowozie za p\u00f3\u0142 litra bimbru. Kilka dni temu urodzi\u0142 mu si\u0119 syn, Andrzej (o dwa miesi\u0105ce przed terminem). Losy stryja w ostatnich dniach sierpnia nie by\u0142y nam znane. Gdy Niemcy wkroczyli na Sadyb\u0119, stryjowi i [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3],"tags":[139,286,251],"class_list":["post-2331","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","tag-maciej-piekarski","tag-tak-zapamietalem","tag-wspomnienia"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2331","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2331"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2331\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2332,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2331\/revisions\/2332"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2331"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2331"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2331"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}