{"id":2508,"date":"2014-07-16T00:26:48","date_gmt":"2014-07-16T00:26:48","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2508"},"modified":"2014-04-18T13:10:22","modified_gmt":"2014-04-18T13:10:22","slug":"maciej-piekarski-dzieje-rodziny-tchorzow-cz-4","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2508","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8222;Dzieje rodziny Tch\u00f3rzow&#8221; &#8211; cz. 4."},"content":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g niepublikowanego reporta\u017cu wspomnieniowego mojego Ojca.<\/p>\n<div id=\"attachment_2482\" style=\"width: 216px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-2482\" class=\"wp-image-2482 size-medium\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek-206x300.jpg\" alt=\"janek\" width=\"206\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek-206x300.jpg 206w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek.jpg 591w\" sizes=\"auto, (max-width: 206px) 100vw, 206px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-2482\" class=\"wp-caption-text\">Jan Tch\u00f3rz na zdj\u0119ciu zrobionym zaraz po otwarciu wagonu kolejowego na stacji Warszawa Wschodnia<\/p><\/div>\n<p><em><strong>OPOWIE\u015a\u0106 MAMY TCH\u00d3RZYNY, CZYLI RZECZ O LOSACH WOJENNYCH LUDNO\u015aCI ZIEMI ZAMOJSKIEJ<\/strong><\/em><\/p>\n<p><em>&#8211; Jak tu zacz\u0105\u0107?!!! Oj, mamy my si\u0119 zawsze podczas wojen polskie ch\u0142opy. Podczas pierwszej wojny to mnie te\u017c wywie\u017ali. Zaraz! W czternastym roku by\u0142a wojna, to gdzie\u015b ju\u017c musi osiemnastego, czy siedemnastego. O, te lata do W\u0119gr\u00f3w wywie\u017ali. So\u0142tys te\u017c naznacza\u0142. A taki to by\u0142 los. U nas w domu najstarsze zapisano. Ojciec si\u0119 upiera\u0142, \u017ce nie chcia\u0142 mnie da\u0107, nie &#8211; nie chcia\u0142 si\u0119 zgodzi\u0107 na to. A on &#8211; so\u0142tys &#8211; znaczy si\u0119 &#8211; m\u00f3wi, \u017ce na niego bardzo nacie\u00adraj\u0105 mocno, \u017ceby da\u0107 cho\u0107 osiem dziewcz\u0105t. Najpierw do Zawady pojechali\u015bmy, a potem do W\u0119gr\u00f3w. To mnie odsortowali do tyj polny roboty. A tam by\u0142a robota taka przed\u017cniwna jeszcze. Nasz\u0142y \u017cniwa. To wiesz Maciusiu, co? Kukurydza, winogrona i takie fasole szparag\u00f3wki. Oni to pakowali do jakich\u015b piwnic, widocznie&#8230; Tam ja by\u0142a po\u015br\u00f3d swoich s\u0105siadk\u00f3w. Bo tam by\u0142a jedna kobieta i dwie starsze dziewczyny, a ja by\u0142am najm\u0142odsza mi\u0119dzy niemi. Tak! Tak! Maciusiu.<br \/>\n<\/em><em>&#8211; A podczas drugiej wojny? \u2013 pytam.<br \/>\n<\/em><em>&#8211; Jak na pocz\u0105tku czterdziestego drugiego by\u0142 spis, to mnie powiedzieli, \u017ce ja folksdojczka. Dlaczego? Bo kiedy by\u0142 spis to trzeba by\u0142o poda\u0107 imi\u0119 i nazwisko, z jakiego domu z pa\u0144stwa pochodzi\u0142am. No ojciec si\u0119 pisa\u0142 &#8211; dziadek &#8211; m\u00f3wi\u0119, &#8211; Flejsz.<br \/>\n<\/em><em>&#8211; Flejsz?<br \/>\n<\/em><em>&#8211; Tak! A oni mi m\u00f3wi\u0105, \u017ce to po ichniemu mi\u0119so. I \u017ce na folksdojczk\u0119 trzeba. Nie! M\u00f3wi\u0119. Nie! Ja nie \u015bcierwo! Co mi to, m\u00f3wi\u0119, da! Jak ju\u017c i ojciec i dziadek by\u0142, a byli tutaj, jako poddane tej miejscowo\u015bci i Polaki. To ja, m\u00f3wi\u0119, po co mnie to potrzebne. Mnie to niepotrzebne. Po co mnie to potrzebne, m\u00f3wi\u0119. Walerk\u0119 to zabrali rok wcze\u015bniej ni\u017c nas. W rok po \u015bmierci m\u0119\u017ca. Bo so\u0142tys podpisa\u0142 ze wsi do roboty. Pi\u0105tego czerwca. Ona mog\u0142a by\u0142a nie jecha\u0107, bo ja by\u0142am nawet zg\u0142osi\u0142am, \u017ce si\u0119 jej nie nale\u017cy. Bo m\u0119\u017ca nie mam, to ona mnie w pomocy b\u0119dzie.<br \/>\n<\/em><em>Ale ona zl\u0119k\u0142a si\u0119, \u017ce kara. \u017be Matka karana b\u0119dzie. \u017be to ona b\u0119d\u0105 przeciwne temu b\u0119d\u0105, \u017ce ona nie pojecha\u0142a. Pojecha\u0142a. To pojecha\u0142a w czerwcu. O p\u00f3\u0142 roku wcze\u015bniej. O tak. Wysiedlenie jak przysz\u0142o jak dzi\u015b pami\u0119tam. Pi\u0105tego grudnia &#8211; zawieja, plugawa, a mnie jak noc\u0105, taka szar\u00f3wka by\u0142a zaskoczyli. Przyszli nad ranem. To strza\u0142 by\u0142o s\u0142ycha\u0107 na wiosce w Chom\u0119ciskach Ma\u0142ych. Oni wystrzelili, bo uciekali chome\u0144skie na las. A oni byli temu przeciwne, temu, \u017ce bandyty, \u017ce partyzanty. O! To jak strza\u0142 us\u0142ysza\u0142am wsta\u0142am i m\u00f3wi\u0119 tak: Stefciu, strza\u0142 jaki\u015b s\u0142ycha\u0107, kur\u0119 zaci\u0119\u0142am, nie wiem czy dam rad\u0119 sprawi\u0107, je\u017celi wysiedlenia zaskoczy nas. Jedni pouciekali, drudzy byli. Ja gdzie mia\u0142am z czwrogiem dzieci w grudniu ucieka\u0107?! W las?! W \u015bnieg?! Trudno! M\u0119\u017ca nie ma, co ja poradz\u0119 teraz? Z tymi reszt\u0105?<br \/>\n<\/em><em>Tak przychodz\u0105 do wsi i stukaj\u0105 w szyb\u0119, o tak, jakby ta szyba. (W tym momencie Mama Tch\u00f3rzy\u0142a &#8211; wyci\u0105gni\u0119t\u0105 spracowan\u0105 r\u0119k\u0105 uderzy\u0142a kilkakrotnie w szk\u0142o okienne) dali znak, \u017ce id\u0105. Jak ja popatrzy\u0142am w okno i taka mnie wzi\u0119\u0142a jakby trema. R\u0119ce mi o tak (zatrz\u0119s\u0142a r\u0119kami). A dzieci w \u0142\u00f3\u017cku jeszcze. Ten najm\u0142odszy spa\u0142. Bo c\u00f3\u017c to mia\u0142? To dziecko! \u2013 Mia\u0142 dwa i p\u00f3\u0142 roczku.- Spa\u0142 w ko\u0142ysce. Fika\u0142 nogami: Mama ja ne, mama ja ne, lulu. O tak mu by\u0142o, jako ten teren nasz Tomcio. Ten ma teraz dwa latka, a on mia\u0142 dwa i p\u00f3\u0142. Za\u0142omotali. To ja m\u00f3wi\u0119 prosz\u0119. Nagle da\u0142o mi odwag\u0119. Prosz\u0119 wej\u015b\u0107. Otworzy\u0142am drzwi. Wchodz\u0105 oba, W mundurach. Taki jeden w ciemniejszym, a drugi w ja\u015bniejszym. Ten w ciemniejszym z broni\u0105. Jeden by\u0142 znakiem tego folksdojcz. No wi\u0119c teraz m\u00f3wi tak. Bo zobaczy\u0142 taki kubek z uchem. M\u00f3wi: \u201eMatka! O to\u201d. Po niemiecku on tam m\u00f3wi\u0142, no ale ja si\u0119 domy\u015bli\u0142am. To mnie postawi\u0142 o tak! Taki rz\u0105d na stole, kubeczki, takie jakby te tylko poliwane. Nie, nie skorupiane, tylko takie poliwane jak te dzbanki. Takie \u017ceby si\u0119 nie pobi\u0142o, Na kawe. Kawa! Fiur klajne, co to oni tak m\u00f3wili na dzieciaki. O te na to \u017ceby te trzy kubki dzieciom wzi\u0105\u0107. O i ju\u017c. Zamo\u015b\u0107! Bo my b\u0119dziemy karane. Zamo\u015b\u0107! Tak u mnie zostaje dwadzie\u015bcia par\u0119 kur, prosiak zostaje i krowa, i to przepad\u0142o. Rozst\u0105p ziemio! Jeszcze krow\u0119 ja posz\u0142am wydoi\u0107, to po\u0142ow\u0119 mleka wydoi\u0142am, a po\u0142ow\u0119 jeszcze nie wydoi\u0142am, bo m\u00f3wi, \u017ce nam si\u0119 trzeba bardzo \u015bpieszy\u0107, Kubki mi pozbiera\u0142. A m\u0105\u017c gdzie?! Tak mnie pyta\u0142. Bandit! Na las! m\u00f3wi. Niee. M\u00f3wi\u0119. Niee, m\u00f3wi\u0119 tak. Tego pan niech nie m\u00f3wi. Teraz mia\u0142am tak\u0105 odwag\u0119, \u017ce na wszystko mia\u0142am odpowied\u017a. Niee, m\u00f3wi\u0119. Tego niech, pan nie m\u00f3wi, bo nie by\u0142 bandyta. Z\u0119ba, m\u00f3wi\u0119, nie mia\u0142 go kto podleczy\u0107, nie mia\u0142 gdzie p\u00f3j\u015b\u0107, to z\u0119ba wyrwa\u0142 i w par\u0119 dni zaka\u017cenie i umar\u0142. A on mnie do wozu. Takie podje\u017cd\u017cali furmanki, do Zamo\u015bcia. Zamo\u015b\u0107! Do Zamo\u015bcia. krzycza\u0142. No ja ch\u0142opc\u00f3w, jednego w tobo\u00ad\u0142ek, drugiego za r\u0119k\u0119, Stefunia z tym Bolciem. Biedne si\u0119 zde\u00adnerwowa\u0142o i nas wszystkich na furmank\u0119. \u00a0Jasiunio ju\u017c w furman\u00adce si\u0119 rozchorowa\u0142. No i wtenczas do tego ca\u0142ego baraku w Zamo\u015bciu. A mnie m\u00f3wi\u0105, \u017ce czy ja mam kogo, \u017ceby dzieciaki zostawi\u0107, a mnie do roboty. To tak, jakoby barak by\u0142 taki do roboty, by\u0142 taki dla pracuj\u0105cych, nie? Jaki\u015b mocno karny. Stefuni\u0119 zaraz zabrali, kurtk\u0119 jej skradli i szalik jej skradli. No i spisali w tym baraku. Za par\u0119 tygodni nie d\u0142ugo trwa\u0142o, mo\u017ce p\u00f3\u0142tory tygodnia ju\u017c na plac\u00f3wk\u0119 i teraz og\u0142aszaj\u0105, gdzie kto ma by\u0107 przydzielony do wywiezienia. Do wywiezienia! Nie popad\u0142o jeszcze na mnie i z powrotem znowu do baraku. Ja ju\u017c liczy\u0142am, \u017ceby mnie wywie\u017ali. Bo, po co? Tam by\u0142a n\u0119dza. Tam ju\u017c by\u0142o zanieczyszczone to wszystko, a g\u0142\u00f3d by\u0142. Ja jeszcze mia\u0142am z domu, co nie b\u0105d\u017a tak czem si\u0119 tam mog\u0142am broni\u0142am. A Jasiunio by\u0142 chory. W podwodzie ju\u017c by\u0142 chory. Ju\u017c mnie wymiotowa\u0142. Ju\u017c wymioty mia\u0142. I ja si\u0119 zg\u0142osi\u0142am do Niemca, do doktora do arbajcamtu i wypisa\u0142 lekarstwo i dopiero choroba troch\u0119&#8230; I kaza\u0142 mi si\u0119 jeszcze raz zg\u0142osi\u0107, bo oni mieli spisane list\u0119 tak\u0105 tych chorych. A nied\u0142ugo to do poci\u0105gu. A Jasiunio mia\u0142 silne rozgor\u0105czkowanie A on chcia\u0142 picia. Ja zastuka\u0142am, Maciusiu! To by\u0142o okropne, do okna z tej rozpaczy, bo on picia chcia\u0142. Pi\u0107! Po prostu mnie drapa\u0142 paluszkami za piciem. To ja wo\u0142am. A on, ten Niemiec si\u0119 mnie pyta, co ja chc\u0119. M\u00f3wi\u0119. To mi mgleje. Tak na migi mu pokazuje butelk\u0119 i m\u00f3wi\u0119 pi\u0107! A on m\u00f3wi Dzidzia! Wasser! Wasser. Wasser! A ja m\u00f3wi\u0119. Tak! Tak! I on mi przyni\u00f3s\u0142 od siebie ca\u0142e. To ja my\u015bla\u0142am, \u017ce si\u0119 te ludzie od tych dzieci powyduszaj\u0105. To on jeszcze zobaczy\u0142, otworzy\u0142 tak\u0105 pompk\u0119 i zrobi\u0142 zastrzyk. Jak od Zamo\u015bcia nas wie\u017ali. Ju\u017c w poci\u0105gu. Ju\u017c nas wie\u017ali. Ju\u017c my byli w poci\u0105gu. W poci\u0105gu to by\u0142o. W towarowym. Jedne na drugim. To ja jako\u015b mia\u0142am miejsce takie, \u017ce to mnie odst\u0105pili, \u017ce dziecko chore, to siedz\u0105ce mia\u0142am, a tak dopiero siedzieli i u czubka.<br \/>\n<\/em><em>To wtenczas ten transport wi\u00f3z\u0142 dzieci. To tam jak przeje\u017cd\u017cali\u015bmy D\u0119blin, to tam by\u0142o zrujnowane przez partyzant\u00f3w. Podk\u0142ad taki i co\u015b tam poprawiali. I furmanki przyjechali i dalej naznaczyli takie jakby podwod\u0119, jak to oni m\u00f3wili, \u017ceby zawie\u017a\u0107 tych wysiedlonych. Zaraz tam, jak tam jest D\u0119blin, Garwolin, Sobolewo i w \u017belechowie. D\u0142uga ulica i naprzeciw tam by\u0142 dom, i szko\u0142a, w \u017belechowie. Tak. Jasiunio wtedy jeszcze ze mn\u0105 by\u0142. I tak na dwudziesty drugi grudnia ju\u017c jeste\u015bmy tam, jak to tam mia\u0142o miejsce, w \u017belechowia. Nie wyobra\u017cam sobie jak pocz\u0105tkowo mia\u0142am jak mnie przywie\u017ali do \u017belechowa. W dniu Bo\u017cego Narodzenia by\u0142am na mszy, powracam do swoich dzieci do szko\u0142y co\u015bmy mieszkali par\u0119 rodzin wysiedlonych. Usiad\u0142am z chorym Jasiuniem i zap\u0142aka\u0142am, \u017cem nie mia\u0142a c\u00f3rek przy sobie. W tej chwili przysz\u0142y kobiety z \u017belechowa, przynios\u0142y nam potraw takich po\u015bnikowych. Podzieli\u0142y si\u0119 z nami op\u0142atkiem. By\u0142a to chwila rado\u015bci. Ale Jasiunio by\u0142 chory. A oni mieli podpisan\u0105 list\u0119 takich chorych. A to zaraz sz\u00f3stego stycznia czterdziestego czwartego roku przyjecha\u0142a takim wozem sanitarnym, taka gruba Niemka taka niby doktorka. I zabrali mi Jasia. Ja chc\u0119 da\u0107 jeszcze pierzynk\u0119. A ona mi t\u0119 pierzynk\u0119 odsun\u0119\u0142a, \u017ce niepotrzebna. Dzieci b\u0119d\u0105 tam mie\u0107 wszystkie chorzy tam zaopatrzenie i mnie odepchn\u0119\u0142a, a ja si\u0119 str\u0105ci\u00ad\u0142am i oni pojechali. Jasiunio jeszcze uderza\u0142 r\u0105czk\u0105 w szyb\u0119. M\u00f3wili, \u017ce chory, \u017ce zbada\u0142 lekarz w poci\u0105gu, jeszcze jakby niby, a na miejscu w Zamo\u015bciu na tej li\u015bcie czyje dziecko by\u0142o chore, podpisane by\u0142o \u017ce chore, \u017ce chore, tak.<br \/>\n<\/em><em>Mama Tch\u00f3rzyna nagle urwa\u0142a. Podesz\u0142a do kuchni, na kt\u00f3rej na roz\u017carzonej blasze kipia\u0142 wrz\u0105tek.<br \/>\n<\/em><em>Patrz\u0105c t\u0119po w okno, za kt\u00f3rym czerwieni\u0142 si\u0119 w\u015br\u00f3d chmur wschodz\u0105cy ksi\u0119\u017cyc zag\u0142\u0119bi\u0142em si\u0119 we w\u0142asnych wspomnieniach.<br \/>\n<\/em><em>Tak! Si\u00f3dmego stycznia 1943 roku. Warszaw\u0119 obieg\u0142a w\u00f3wczas lotem b\u0142yskawicy wie\u015b\u0107: polscy kolejarze zatrzymali na Dworcu Wschodnim transport dzieci wysiedlonych z Zamojszczyzny wiezionych do O\u015bwi\u0119cimia. W transporcie wiele dzieci mia\u0142o by\u0107 chorych i wiele martwych. Tysi\u0105ce warszawiak\u00f3w mimo \u0142apanek wyruszy\u0142o wtedy na dwo\u00adrzec. Moi rodzice r\u00f3wnie\u017c. W\u00f3wczas si\u00f3dmego stycznia na dworzec, pr\u00f3cz ludzi przyby\u00ad\u0142ych spontanicznie, pojedynczo jak moi rodzice tworz\u0105cych olbrzymi t\u0142um, przyby\u0142o r\u00f3wnie\u017c kilka aut z robotnikami war\u00adszawskich fabryk.<br \/>\n<\/em><em>Za\u017c\u0105dali od komendanta dworca otwarcia i rozplombowania wszystkich wagon\u00f3w znajduj\u0105cych si\u0119 na torach dworca. Byli zdeterminowani. Jeden, z robotnik\u00f3w powiedzia\u0142: \u201eMogli\u015bcie zbombardowa\u0107 Warszaw\u0119, mo\u017cecie nas wi\u0119zi\u0107, wywozi\u0107 i rozstrzeliwa\u0107, ale dzieci naszych krzywdzi\u0107 nie b\u0119dziecie\u201d.<br \/>\n<\/em><em>Niemieccy bahnschutze i \u017candarmi, zl\u0119kli si\u0119 wobec postawy robotnik\u00f3w. Niekt\u00f3rzy z przyby\u0142ych mieli przecie\u017c w d\u0142oniach gro\u017an\u0105 robotnicz\u0105 bro\u0144 znan\u0105 niemieckiej policji jeszcze z czasu, gdy w Niemczech bywa\u0142y strajki. Trzymali w d\u0142oniach klucze francuskie i m\u0142oty.<br \/>\n<\/em><em>Sterroryzowani zdeterminowan\u0105 postaw\u0105 robotnik\u00f3w \u017candarmi i bahnschutze zaszyli si\u0119 w k\u0105t. Nie przeszkadzali, gdy robotniczy poch\u00f3d przeprowadza\u0142 kontrol\u0119 wagon\u00f3w.<\/em><\/p>\n<p>c.d.n.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g niepublikowanego reporta\u017cu wspomnieniowego mojego Ojca. OPOWIE\u015a\u0106 MAMY TCH\u00d3RZYNY, CZYLI RZECZ O LOSACH WOJENNYCH LUDNO\u015aCI ZIEMI ZAMOJSKIEJ &#8211; Jak tu zacz\u0105\u0107?!!! Oj, mamy my si\u0119 zawsze podczas wojen polskie ch\u0142opy. Podczas pierwszej wojny to mnie te\u017c wywie\u017ali. Zaraz! W czternastym roku by\u0142a wojna, to gdzie\u015b ju\u017c musi osiemnastego, czy siedemnastego. O, te lata do [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,309],"tags":[310,311,140,139,308,251,313],"class_list":["post-2508","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","category-tchorz","tag-dzieje-rodziny-tchorzow","tag-jan-tchorz","tag-maciej-pawel-piekarski","tag-maciej-piekarski","tag-reportaz","tag-wspomnienia","tag-zofia-tchorz"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2508","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2508"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2508\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2509,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2508\/revisions\/2509"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2508"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2508"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2508"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}