{"id":2530,"date":"2014-08-27T00:36:11","date_gmt":"2014-08-27T00:36:11","guid":{"rendered":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2530"},"modified":"2014-04-18T13:10:58","modified_gmt":"2014-04-18T13:10:58","slug":"maciej-piekarski-dzieje-rodziny-tchorzow-cz-10","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/?p=2530","title":{"rendered":"Maciej Piekarski &#8222;Dzieje rodziny Tch\u00f3rzow&#8221; &#8211; cz. 10."},"content":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g niepublikowanego reporta\u017cu wspomnieniowego mojego Ojca.\u00a0Powojenne dzieje jego adoptowanego brata &#8211; dziecka Zamojszczyzny.<\/p>\n<div id=\"attachment_2482\" style=\"width: 216px\" class=\"wp-caption aligncenter\"><a href=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek.jpg\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" aria-describedby=\"caption-attachment-2482\" class=\"wp-image-2482 size-medium\" src=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek-206x300.jpg\" alt=\"janek\" width=\"206\" height=\"300\" srcset=\"http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek-206x300.jpg 206w, http:\/\/piekarscy.com.pl\/wp-content\/uploads\/2014\/07\/janek.jpg 591w\" sizes=\"auto, (max-width: 206px) 100vw, 206px\" \/><\/a><p id=\"caption-attachment-2482\" class=\"wp-caption-text\">Jan Tch\u00f3rz na zdj\u0119ciu zrobionym zaraz po otwarciu wagonu kolejowego na stacji Warszawa Wschodnia<\/p><\/div>\n<p><em>&#8211; A czy jako \u0142awnik w s\u0105dzie uczestniczy\u0142e\u015b w jakiej\u015b interesuj\u0105cej rozprawie o podpalenie? Czy co\u015b takiego? &#8211; zapyta\u0142em.<\/em><br \/>\n<em>&#8211; S\u0105d rejonowy w naszym wojew\u00f3dztwie, to wiejski s\u0105d, ludowy powiedzia\u0142bym. Rozstrzyga wiejskie spory, ocenia post\u0119pki wiejskich ludzi. W s\u0105dzie cywilnym to spory o miedz\u0119, w karnym skutki spor\u00f3w, b\u00f3jki. B\u00f3jki to najcz\u0119\u015bciej w\u015br\u00f3d m\u0142odych. Wesele, zabawa, popij\u0105, zg\u0142upiej\u0105 i wtedy jeden drugiego. Opowiem ci jedn\u0105 tak\u0105 ciekaw\u0105 spraw\u0119 z jednej z tutejszych wsi. Sz\u0142o o miedz\u0119, a \u015bci\u015blej m\u00f3wi\u0105c o drog\u0119 konieczn\u0105 mi\u0119dzy polami. Bo tak to si\u0119 po s\u0105dowemu nazywa. Trzy lata si\u0119 procesowali. Zacz\u0119\u0142o si\u0119 w roku sze\u015b\u0107dziesi\u0105tym czwartym a sko\u0144czy\u0142o w sze\u015b\u0107dziesi\u0105tym si\u00f3dmym.<\/em><br \/>\n<em>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 grunt\u00f3w we wsi pochodzi\u0142a z parcelacji, darowizn i sprzeda\u017cy ziemi nale\u017c\u0105cej do dziedzica. Ta dzia\u0142ka, o kt\u00f3r\u0105 chodzi\u0142o zosta\u0142a kupiona w pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych latach od szwagr\u00f3w dziedzica. Kupi\u0142a jedna wdowa za pieni\u0105dze, kt\u00f3re jej si\u0119 nale\u017ca\u0142y z ojcowizny. Kupi\u0142a to dzia\u0142ka le\u017ca\u0142a blisko jej dzia\u0142ki, niedaleko jej zagrody. Syn jej nawet pocz\u0105tkowo nie chcia\u0142 tej ziemi. M\u00f3wi\u0142, \u017ce tyle ziemi, co jest to starczy.<\/em><br \/>\n<em>A dzia\u0142ka ta le\u017ca\u0142a obok dzia\u0142ki jej szwagra. P\u00f3\u017aniej to tak.\u00a0Musia\u0142a, wysz\u0142o jakby t\u0119 ziemi\u0119 dwa razy kupowa\u0142a, bo p\u0142aci\u0107 sprawy s\u0105dowe i adwokat\u00f3w. Jak robili pomiary dzia\u0142ek geodeci to zawy\u00ad\u017cyli t\u0119 dzia\u0142k\u0119, co na wdow\u0119 figurowa\u0142o. Tam by\u0142o siedemdziesi\u0105t ar\u00f3w, a oni te nieu\u017cytki tam z ty\u0142u tej dzia\u0142ki zaliczyli na korzy\u015b\u0107 wdowy. A tam jest droga, kt\u00f3r\u0105 wdowa, albo jej syn zaje\u017cd\u017cali na swoj\u0105 dzia\u0142k\u0119. Droga ta zajmuje trzy ary, a w zamian za t\u0119 drog\u0119 ten szwagier otrzyma\u0142 od wdowy pi\u0119\u0107 ar\u00f3w. Ten szwagier uwa\u017ca\u0142, \u017ce wdowa je\u017adzi jego polem a on od niej nie ma nic. On chcia\u0142 od tych geodet\u00f3w, co wtedy mierzyli siemi\u0119 piecz\u0105tk\u0119, dokument taki. M\u00f3wili mu: \u201eMy takich dokument\u00f3w nie damy, nie mo\u017cemy. P\u00f3\u017aniej poszed\u0142 syn wdowy. Powiedzia\u0142, \u017ce te nieu\u017cytki nale\u017ca\u0142y do innego pola, wyt\u0142umaczy\u0142 w og\u00f3le wyja\u015bni\u0142 jak to jest. M\u00f3wi starsi ludzie tutaj wiedz\u0105. Tam jakie\u015b morgi&#8230; A gdy kto robi\u0142 u tego pana dziedzica, to musia\u0142 mie\u0107, jako ogrodnik kawa\u0142ek tego pola. On tam dawa\u0142. No i wiedzieli t\u0119 histori\u0119, wyt\u0142uma\u00adczyli ch\u0142opi no i geodeci odnotowali do tych dzia\u0142ek jak trzeba, co tam by\u0142o. Ale ten szwagier nie ma ju\u017c nic. Koniec. No ju\u017c. Na drugi dzie\u0144 jedzie syn wdowy na pole, a ten szwagier wdowy, a w\u0142a\u015bciwie to jego stryj tego m\u0142odego go nie puszcza, bo to jego droga. No jedzie. Ten szwagier swoje, a ten m\u0142ody swoje. By\u0142 z wid\u0142ami i z batem. Ten m\u0142ody konia w\u0142asnego nie mia\u0142. Jecha\u0142 po\u017cyczonym. Ba\u0142 si\u0119, \u017ce ten mu konia przebije. I ten m\u0142ody konia batem. A ten stary, ten szwagier wdowy, a stryj tego m\u0142odego dosi\u0119gn\u0105\u0142 go tym batem, przejecha\u0142 po plecach tak, \u017ce mu zasinia\u0142o, a p\u00f3\u017aniej po twarzy a\u017c za oko, tak \u017ce si\u0119 bat a\u017c na nos zawin\u0105\u0142. No i ju\u017c si\u0119 zacz\u0105\u0142 sp\u00f3r. Sprawa. I to od tego tak si\u0119 wszystko zacz\u0119\u0142o. Z t\u0105 spraw\u0105 a\u017c trzy lata si\u0119 procesowali z adwokatem z s\u0105dem ze wszystkim. Ten szwagier wdowy nie chcia\u0142 zrozumie\u0107, \u017ce nie ma racji. Ten m\u0142ody mu p\u00f3\u017aniej jeszcze t\u0142umaczy\u0142, chodzi\u0142 do niego, m\u00f3wi\u0142, \u017ce ze strony jego Ojca, to on jest brat dla niego stryj. A on nic. M\u0142ody m\u00f3wi mu: \u201eStryju z Ojcowizny dziadka jak co\u015b by\u0142o, nic nie da\u0142e\u015b, to jak twierdzisz w tej chwili, gdyby nawet by\u0142a twoja racja to powinno gra\u0107\u201d. Nie, ten stary nic nie chcia\u0142 zrozumie\u0107. Znowu\u017c m\u0142ody wiedzia\u0142, \u017ce ma racj\u0119, a stary do niego powiada \u201eJak ja ci\u0119 naucz\u0119, to za darmo dasz. M\u00f3wi ty pieni\u0119dzy nie masz a ja mam.\u201d M\u0142ody si\u0119 wnerwi\u0142 i powiada \u201eNie mam, ale znajd\u0119\u201d. No i co zrobi\u0142 przelew adwokatowi i zacz\u0119\u0142a si\u0119 sprawa karna. Ta pierwsza to o pobicie. P\u00f3\u017aniej druga cy\u00adwilna o t\u0119 drog\u0119. To na tej karnej ten m\u0142ody, to jeszcze by\u0142 wtedy niby nie smarkacz, ale tam w s\u0105dzie nie bardzo umia\u0142 stawa\u0107. Nie wiedzia\u0142 jak za tym chodzi\u0107, a przy tym musia\u0142 pcha\u0107 pieni\u0119dzy. Mo\u017ce by wtedy stary i dosta\u0142 siedzie\u0107. Stary jak tam s\u0142ysza\u0142em to wyda\u0142 wi\u0119cej ni\u017c dziesi\u0119\u0107 tysi\u0119cy na adwokat\u00f3w. Dosta\u0142 z zawieszeniem p\u00f3\u0142 roku na trzy lata. Po tym wyroku, to on ju\u017c si\u0119 ba\u0142 tego zawieszenia i by\u0142 troch\u0119 grzeczniejszy. Ale p\u00f3\u017aniej zrobi\u0142 jeszcze taki drugi wyst\u0119p. By\u0142a pora, kiedy trzeba by\u0142o zwozi\u0107 snopki z pola. A on, ten stary zostawi\u0142 na swoim polu dziesi\u0105tek, siedzia\u0142 w nim pilnowa\u0142 m\u0142odego. No i wtedy, gdzie\u015b by\u0142 obiad prawie i dzie\u0144 pochmurny wszystko ju\u017c z pola zjecha\u0142o. Ten m\u0142ody konia mia\u0142, zje\u017cd\u017ca\u0142 z pola przy zagrodzie na inne dalsze. Jedzie nikogo nie ma no i widzi, \u017ce tam stary chodzi po polu i kartofle pieli. Wid\u0142y takie sobie w ziemi\u0119 wbija\u0142 wi\u0119ksze jak on sam. Strach popatrze\u0107. By\u0142y p\u00f3\u017aniej, jako dow\u00f3d rzeczowy w s\u0105dzie. To ten m\u0142ody te\u017c chwyci\u0142 wid\u0142y na kiju okute, konia za lejce i wio. Tylko wyjecha\u0142 stary ju\u017c wyskakuje. To ten m\u0142ody te\u017c ju\u017c z wozu. No i wtedy wiesz ten do m\u0142odego, a m\u0142ody te\u017c na obron\u0119 z wid\u0142ami. Jeszcze wtedy nieopodal by\u0142 zi\u0119\u0107 tej wdowy troch\u0119 m\u0142odemu pom\u00f3g\u0142. Ten zi\u0119\u0107 uderzy\u0142 starego po tych wid\u0142ach, stary si\u0119 zas\u0142oni\u0142 i zi\u0119ciowi wid\u0142y si\u0119 z\u0142amali i zosta\u0142 tylko kr\u00f3tki kij w gar\u015bci. A stary za tym zi\u0119ciem z wid\u0142ami. To wtedy ten m\u0142ody my\u015bli, \u017ce mu stary krewnego przebije. Ba\u0142 si\u0119 o niego i starego kijem po \u0142bie, po \u0142bie go, ale ten poszed\u0142 jak dzik. Nie radzi nic tylko my\u015bli dopadnie mi m\u0119\u017ca siostry, bo wid\u0142y ma, a to sztywny cz\u0142owiek, to si\u0119 nie b\u0119dzie pie\u015bci\u0142. Zna go, wie, jaki jest. Wid\u0142ami przebije. No to wtedy ten m\u0142ody za nim i z ty\u0142u do plec\u00f3w mu wid\u0142y przy\u0142o\u017cy\u0142. Tamten leci, a ten za nim. Tak go wk\u0142u\u0142 i idzie za nim. Starego zacz\u0119\u0142o k\u0142u\u0107 w plecy, te wid\u0142y i wywali\u0142 si\u0119. Le\u017cy i widzi, \u017ce nie \u017carty. Ale jeszcze nie dawa\u0142 za wygran\u0105. M\u00f3wi do m\u0142odego \u201eCzekaj ja ci\u0119 teraz ju\u017c rozumu naucz\u0119\u201d. Ale jednak przestra\u00adszy\u0142 si\u0119. Te wid\u0142y rzuci\u0142 i dyla na dom. I krzyczy na ca\u0142\u0105 wie\u015b na tego m\u0142odego \u201eBandyta zabije mnie, zabije mnie!\u201d Jeszcze tam po \u0142bie i g\u0119bie dosta\u0142 troch\u0119 no i wtedy uciek\u0142 tam z tym. Ledwie na wie\u015b doszed\u0142 ju\u017c koszul\u0119 podar\u0142, gdzie\u015b po twarzy si\u0119 podrapa\u0142 i krzyczy, \u017ce bratanek go skrzywdzi\u0142, \u017ce go zbi\u0142. Zacz\u0105\u0142 tak ludziom przedstawia\u0107. No i teraz te\u017c do prokuratora. Pojecha\u0142 zaraz, podanie i w og\u00f3le wszystko. Ale ten m\u0142ody te\u017c ju\u017c do\u015bwiadczony i nie w ciemi\u0119 bity. Konia zaraz zaprz\u0105g\u0142 znowu i tak samo, \u017ceby go nie podejrzewali, \u017ce winny te\u017c do prokuratora. Przyjecha\u0142 zaraz do adwokata, podanie wszystko to ju\u017c zna\u0142 od swego adwokata, bo si\u0119 przecie\u017c ju\u017c prawowa\u0142, a ten mu powiedzia\u0142, \u017ce w razie jakby co, jakby nawet on by\u0142 winny to \u017ceby stara\u0107 si\u0119 najpierw z\u0142o\u017cy\u0107 doniesienie. No i tak zaraz poszed\u0142 do adwokata, tam usiad\u0142 do maszyny zaraz wydrukowa\u0142 wniosek. Tamten stary te\u017c, no ale doniesienie tego m\u0142odego dosz\u0142o najpierw i prokurator pos\u0142ugiwa\u0142 si\u0119 tym doniesieniem m\u0142odego. Ta sprawa wlok\u0142a si\u0119 zn\u00f3w gdzie\u015b z p\u00f3\u0142 roku. Upad\u0142a, stary zn\u00f3w podnosi\u0142 a\u017c do wojew\u00f3dztwa, ale wreszcie umorzyli. Brak by\u0142o jasnych dowod\u00f3w. No a cywilne sprawy trwa\u0142y d\u0142ugo. Stary zabrania\u0142 drogi. To najpierw proces o drog\u0119, a p\u00f3\u017aniej byli biegli, geodeta to wymierzyli. Geodeta in\u017cynier by\u0142, wszystkie pola mierz\u0105 czyja racja, czy rzeczywi\u015bcie wdowy, czy jej szwagra. M\u0142ody sam przedtem te\u017c mierzy\u0142, bo my\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017ce przedtem in\u017cynier si\u0119 pomyli\u0142. Omy\u0142ki si\u0119 zdarzaj\u0105. Mo\u017ce rzeczywi\u015bcie stary ma racj\u0119, a oni si\u0119 niesprawiedliwie procesuj\u0105. Zbada\u0142 po swojemu no nie tak dok\u0142adnie, ale widzi z g\u00f3ry, \u017ce matka ma racj\u0119 no i przy tych bieg\u0142ych twardo popiera wniosek matki. No i t\u0119 spraw\u0119 cywiln\u0105 o t\u0119 drog\u0119 konieczn\u0105 wygrali, \u017ce je\u017adzi\u0107 maj\u0105 prawo. Ale mimo wszystko to stary nie dawa\u0142 i zabrania\u0142. Wreszcie p\u00f3\u017aniej jeszcze specjalny urz\u0119dnik jak sprawa ju\u017c si\u0119 ko\u0144czy\u0142a wytyczy\u0142 wymierzy\u0142 to wszystko, \u015bwiadki podpisali i ten urz\u0119d\u00adnik m\u00f3wi im teraz, \u017ce kto\u015b pale w razie czego jakby wyrwa\u0142 p\u00f3jdzie siedzie\u0107. Bo to nie wolno ju\u017c tego zniewa\u017ca\u0107. No i stary ju\u017c wiedzia\u0142, jak przepis to jednak\u017ce nerwy go m\u0119czyli i te pale po\u015bcina\u0142 ko\u0142o ziemi, ale ju\u017c nie niszczy\u0142 i tak do dzi\u015b zosta\u0142o. Ta sprawa ci\u0105gn\u0119\u0142a si\u0119 w Zamo\u015bciu i w Lublinie. Je\u017adzi\u0142a i wdowa i jej syn, adwokatom si\u0119 nie spieszy. Sprawy s\u0105dowe ch\u0142opskie, to dobre drzewo, trzeba telepa\u0107 dobre gruchy lec\u0105&#8230; Drugi. Szwagier tej wdowy by\u0142 na tej sprawie \u015bwiadkiem na korzy\u015b\u0107 wdowy. To p\u00f3\u017aniej ten przegrany brat m\u015bci\u0142 si\u0119 na nim. A m\u0142ody jak to m\u0142ody, pr\u00f3bowa\u0142 p\u00f3\u017aniej ze stryjem rozmawia\u0107, ale stary zgrzyta\u0142 z\u0119bami. Raz si\u0119 odezwa\u0142, a innym razem zgrzyta\u0142. Nasi zamojscy ludzie s\u0105 bardzo przywi\u0105zani do swojej ziemi.<\/em><br \/>\n<em>Zwiedzili\u015bmy ko\u015bci\u00f3\u0142, z kt\u00f3rego w dniu 15 czerwca na dziewi\u0119\u0107 dni przed narodzeniem Janka podczas nabo\u017ce\u0144stwa aresztowali Niemcy ksi\u0119dza Leona Chru\u015bcickiego (zgin\u0105\u0142 p\u00f3\u017aniej w Dachau), odwiedzili\u015bmy groby Tch\u00f3rz\u00f3w i powoli w najwi\u0119kszym skwarze wracali\u015bmy z powrotem.<\/em><br \/>\n<em>Podczas drogi powrotnej zajechali\u015bmy w Starym Zamo\u015bciu do pana Jana Kolasa, Pan Kolas jest miejscowym dzia\u0142aczem ZBOWiDu. Janek chce wst\u0105pi\u0107 do tej organizacji. Nie! Nie dlatego, \u017ce wysz\u0142a ustawa o d\u0142ugo oczekiwanych i zas\u0142u\u017conych przed przesz\u0142o trzydziestu laty przywilejach dla kombatant\u00f3w. Janek zreszt\u0105 przecie\u017c nie kombatant. Ale Tadzio ma teraz dwa i p\u00f3\u0142 roczku, tyle co on w\u00f3wczas. Mam\u0119 Tch\u00f3rzyn\u0119 wywieziono przecie\u017c na roboty podczas pierwszej wojny, podczas drugiej jej c\u00f3rki. Jego &#8211; Janka los &#8211; to oddzielna sprawa bez historycznego precedensu, chyba \u017ce mo\u017ce obrona G\u0142ogowa kiedy\u015b w \u015bredniowieczu, Tomcio, Marek, El\u017cbieta, musz\u0105 mie\u0107 spokojne \u017cycie. Jego &#8211; Janka dzieci maj\u0105 jeszcze babci\u0119, a dzieci Tadka Molasa&#8230; On sam przecie\u017c swoich rodzic\u00f3w nie pami\u0119ta. Nie, tamte lata, tamto wydarzenia nie mog\u0105 si\u0119 powt\u00f3rzy\u0107.<\/em><br \/>\n<em>Przyj\u0105\u0142 nas starszy, sterany prac\u0105 m\u0119\u017cczyzna. Przywitali\u015bmy si\u0119 m\u0119skim u\u015bciskiem d\u0142oni. Janek przed\u0142o\u017cy\u0142 mu cel swej wizyty, ja tymczasem przygl\u0105da\u0142em si\u0119 dyskretnie Panu Molasowi. Widzia\u0142em go teraz w innej scenerii. Nie przed murowanym czystym domkiem z ma\u0142ym gankiem. W mojej wyobra\u017ani by\u0142 m\u0142odszy, mia\u0142 g\u0119st\u0105 blond czupryn\u0119 wystaj\u0105c\u0105 spod mi\u0119kkiej rogatywki z or\u0142em, szczuplejsz\u0105 twarz, a ubrany by\u0142 w polski wojskowy frencz. Tylko spodnie by\u0142y takie jak dzi\u015b, ch\u0142opskie. Sta\u0142 przed kryt\u0105 strzech\u0105, wal\u0105c\u0105 si\u0119 ze staro\u015bci cha\u0142upin\u0105. Na szyi mia\u0142 zawieszony peem.<\/em><br \/>\n<em>Rozmowa Janka zesz\u0142a na czasy wojny. Pan Molas wiedzia\u0142, \u017ce jestem z Warszawy. W pewnej chwili zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 do mnie:<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Oj Panie gdyby ta ziemia mog\u0142a m\u00f3wi\u0107. My\u015bmy tu tylko po lasach. Ilu zgin\u0119\u0142o&#8230;<\/em><br \/>\n<em>D\u0142ugo w milczeniu i pokornie s\u0142ucha\u0142em opowie\u015bci o losach wsi zamojskiej.<\/em><br \/>\n<em>Nie m\u00f3wili\u015bmy o Janku. Ale wiem, \u017ce z przyj\u0119ciem Janka do ZBOWiDu to nie prosta sprawa, bo ZBOWiD zrzesza tylko tych, co walczyli z broni\u0105 w r\u0119ku. A on? On mia\u0142 wtedy dwa i p\u00f3\u0142 roku, jak jego Tomcio, jak Tadek Molas. Wi\u0119c jak mia\u0142 walczy\u0107?! By\u0142 ofiar\u0105. A nie ma w Polsce stowarzyszenia ofiar. A by\u0142 on tylko ofiar\u0105, by\u0142 dwukrotnie w obozie i dwukrotnie w transporcie. Nie powsta\u0142o jeszcze w Polsce zrzeszenie Wojennych Dzieci Zamojszczyzny.<\/em><br \/>\n<em>Po\u017cegnali\u015bmy serdecznie Pana Molasa. Mi\u0119dzy Starym Zamo\u015bciem, a Chom\u0119ciskami zaszli\u015bmy do sklepu geesu na lemonia\u00add\u0119, Ten sklep nie przypomina\u0142 niczym dawnego biednego sklepiku sprzed trzydziestu dwu lat. Jest to po prostu ma\u0142y supersam.<\/em><br \/>\n<em>Usiedli\u015bmy w cieniu popijaj\u0105c lemoniad\u0119. Obserwowa\u0142em nadchodz\u0105cych do sklepu klient\u00f3w, Podzieli\u0142em si\u0119 z Jankiem swoimi spostrze\u017ceniami jak zmienia si\u0119 polska wie\u015b.<\/em><br \/>\n<em>&#8211; Wiesz, bardzo si\u0119 zmieni\u0142a &#8211; zacz\u0105\u0142 zn\u00f3w Janek. &#8211; Na pocz\u0105tku to nam by\u0142o bardzo ci\u0119\u017cko na naszych czterech hektarach. Ta ziemia musia\u0142a utrzyma\u0107 osiem os\u00f3b. Mama, ja, szwagier, Walerka, Halinka, Maniu\u015b i Krzysio. Nie by\u0142o studni, konia. Trzeba by\u0142o r\u0119cami robi\u0107. Jak sko\u0144czy\u0142em szko\u0142\u0119 powszechn\u0105 troch\u0119 popracowa\u0142em na roli, a p\u00f3\u017aniej poszed\u0142em do fabryki. Pocz\u0105tkowo bardzo ma\u0142o zarabia\u0142em, a\u017c wreszcie uzyska\u0142em dokumenty w swoim zawodzie i wtedy dopiero mia\u0142em zarobki, pobory podwy\u017cszone. Zdecydowa\u0142em si\u0119 p\u00f3j\u015b\u0107 do szko\u0142y zawodowej w zawodzie stolarskim. No i uko\u0144czy\u0142em t\u0119 szko\u0142\u0119. Zrobi\u0142em robotnika wykwalifikowanego, a w p\u00f3\u017aniejszym okresie zdoby\u0142em dyplom mistrzowski, tak \u017ce w swoim zawodzie zdoby\u0142em wiedz\u0119 i praktyk\u0119, tak \u017ce ju\u017c mia\u0142em papiery i zosta\u0142em przeszeregowany na wy\u017csz\u0105 grup\u0119, mia\u0142em wy\u017csze pobory. No i wtedy ju\u017c by\u0142o l\u017cej, bo si\u0119 pracowa\u0142o i zarabia\u0142o, A r\u00f3wnocze\u015bnie na ziemi te\u017c. Ziemi\u0119 te\u017c utrzymywa\u0142em i praco\u00adwa\u0142em. P\u00f3\u017aniej pod koniec lat pi\u0119\u0107dziesi\u0105tych to ju\u017c \u0142atwiej by\u0142o utrzyma\u0107 ziemi\u0119, bo by\u0142y ci\u0105gniki, ju\u017c by\u0142o troch\u0119 maszyn rolniczych. Ju\u017c by\u0142y traktory ora\u0142y. K\u00f3\u0142ka rolnicze ju\u017c si\u0119 zawi\u0105za\u0142y, ju\u017c pracowa\u0142y na szerok\u0105 skal\u0119. Rolnik si\u0119 przekona\u0142, \u017ce to jest dobre, popiera\u0142. Z tych us\u0142ug k\u00f3\u0142ka rolniczego ka\u017cdy korzysta\u0142, nawet gospodarz taki, co mia\u0142 par\u0119 koni. Tak, \u017ce w tych latach to zmieni\u0142o si\u0119 i polepszy\u0142o.\u201d Ale mimo to, ja swojej gospodarki zdecydowa\u0142em si\u0119 wtedy nie rozwi\u00adja\u0107, bo przecie\u017c jak wszyscy na kupie? Przekona\u0142em si\u0119, \u017ce jest za ma\u0142o ziemi.<\/em><br \/>\n<em>Potem pozna\u0142em Krysi\u0119 spodoba\u0142a mi si\u0119, bo \u0142adna, mi\u0142a i dobra i zdecydowa\u0142em si\u0119 \u201ep\u00f3j\u015b\u0107 za zi\u0119cia\u201d. Tam by\u0142o wi\u0119cej ziemi wi\u0119c zacz\u0119li\u015bmy wsp\u00f3lnie rozwija\u0107 gospodark\u0119 chocia\u017c i tamta, by\u0142a na tamte dni na przeci\u0119tnym poziomie, ale zawsze by\u0142o to sze\u015b\u0107 i p\u00f3\u0142 hektara. A do tego dosz\u0142o jeszcze troch\u0119 tego, co si\u0119 nale\u017ca\u0142o z ojcowizny, mnie i mamie. Bo mam\u0119 do siebie wzi\u0105\u0142em i tak wsp\u00f3lnie rozbudowali\u015bmy gospodark\u0119 jak widzisz. Ale oficjalnie ani ja, ani Krysia ziemi nie mamy, bo ziemia cz\u0119\u015bciowo Te\u015bcia, cz\u0119\u015bciowo Mamy. Na wsi jak zgoda w rodzinie, to tam podzia\u0142\u00f3w spadkowych, jak kto\u015b umrze, to si\u0119 nie za\u0142atwia. Tego si\u0119 nie pilnuje. Jak ziemia zagospodarowana to zapisana na nieboszczyka, a dzieci gospodarz\u0105 byle podatki p\u0142acili i kontraktowali. W praktyce to ziemia i tak jest cz\u0119\u015bciowo nasza, bo z natury nam si\u0119 nale\u017cy, my na niej gospodarujemy i robimy to dobrze. Te\u015bciu Jest fajny. A jak losy by si\u0119 potoczy\u0142y tak, \u017ce ziemi\u0119 Pa\u0144stwo mia\u0142oby zabra\u0107 na k\u00f3\u0142ko rolnicze, czy na sp\u00f3\u0142dzielni\u0119 to i tak przepadnie. To po co ja czy Krysia mamy figurowa\u0107, kiedy i tak zmieramy i podatki p\u0142acimy. A z fabryki, w kt\u00f3rej mi dobrze i mam bardzo dobre stosunki w pracy mam pensj\u0119 i rodzinne na Krysi\u0119 i dzieci.<\/em><br \/>\n<em>Z takiej to racji jak powiedzia\u0142em ja jestem ch\u0142oporobotnik. U nas we wsiach na Zamojszczy\u017anie jest du\u017co ch\u0142oporobotnik\u00f3w. Wywodz\u0105 si\u0119 oni z rozdrobnionych gospodarstw. W Chom\u0119ciskach na przyk\u0142ad na stu dwudziestu pi\u0119ciu gospodarzy tej wsi, to takich gospoda\u00adrstw gdzie jest do pi\u0119tnastu hektar\u00f3w mo\u017cna policzy\u0107 na palcach jednej r\u0119ki. Najwi\u0119cej ch\u0142oporobotnik\u00f3w mo\u017cna liczy\u0107 z tych, co maj\u0105 nie wy\u017cej jak trzy hektary ziemi. Du\u017co jest takich, co ju\u017c nie znaj\u0105 smaku ziemi. Ale to ju\u017c s\u0105 tacy prawdziwi ch\u0142oporobotnicy. Taki nie mo\u017ce \u017cy\u0107 z samej pracy i nie \u017cy\u0142by z samej roli, bo tej roli za ma\u0142o, a robota w polu jednakowo ci\u0119\u017cka, Ci do tej ziemi nie przywi\u0105zuj\u0105 jakiej\u015b wagi odpowiedniej. Jako pracownicy zasadniczo s\u0105 oni w swoich miejscach pracy dobrzy, ale w szczycie prac polowych ich to bardzo m\u0119czy i cz\u0119sto podpadaj\u0105 r\u00f3wnie\u017c w pracy fabrycznej. Oni trzymaj\u0105 si\u0119 tak jakby dw\u00f3ch grunt\u00f3w, s\u0105 na rozstaj\u00adnych drogach ni tu, ni tu. Ci ch\u0142oporobotnicy, kt\u00f3rzy by dostali w mie\u015bcie mieszkanie, a znam takich, co by rzucili z zadowole\u00adniem wie\u015b &#8211; bo przecie\u017c na trzech hektarach trudno utrzyma\u0107 rodzin\u0119, Znam takich, co ju\u017c staraj\u0105 si\u0119 po pi\u0119\u0107 lat i sze\u015b\u0107 i siedem, ju\u017c si\u0119 zapisali na mieszkanie w bloku w mie\u015bcie i nie mog\u0105 jeszcze dosta\u0107. T\u0119 ziemi\u0119, co maj\u0105 to robi\u0105 z ni\u0105 rozmaicie, po rodzinie oddaj\u0105, \u017ceby im dzier\u017cawili, albo oddaj\u0105 na k\u00f3\u0142ka rolnicze.<\/em><br \/>\n<em>Ci, co maj\u0105 po dwa hektary, to s\u0105 ju\u017c typowi ch\u0142oporobotnicy. Troch\u0119 utrzymuj\u0105 si\u0119 z ziemi plus troch\u0119 z pracy. Pracuj\u0105 na dwa fronty, tak, \u017ce tam nie ma z ziemi ca du\u017co korzy\u015bci, a z pracy jak niewykwalifikowany to te\u017c nie za wiele, Tyle, \u017ce na wsi ma ten dach nad g\u0142ow\u0105 i t\u0119 w\u0142a\u015bciwie grz\u0105dk\u0119 na kartofle i pietruszk\u0119. W og\u00f3le na wsi to jeszcze nowe zmiany zasz\u0142y po roku tysi\u0105c dziewi\u0119\u0107set siedemdziesi\u0105tym roku. Zlikwidowano ostatecznie kontyngenty, ostatni\u0105 pozosta\u00ad\u0142o\u015b\u0107 wojny. Ch\u0142op dosta\u0142 ubezpieczenie spo\u0142eczne. Teraz nie musi p\u0142aci\u0107 za szpital jak kiedy\u015b po stokilkadziesi\u0105t z\u0142otych dziennie. Ka\u017cdy ma t\u0119 legitymacj\u0119, poka\u017ce i ma otwarty wst\u0119p do tego doktora. Przedtem tego nie by\u0142o. No ale mimo wszystko teraz jak ch\u0142op zacznie si\u0119 leczy\u0107 to te\u017c p\u0142aci na prawo i lewo, bo uwa\u017ca, \u017ce jak zap\u0142aci to dobrze lecz\u0105.<\/em><br \/>\n<em>Nie wiem jak gdzie indziej, ale u nas p\u0142ac\u0105. Ja to od pocz\u0105tku jak tylko pracuj\u0119 to mam to ubezpieczenie, bo u nas w fabryce jest lekarz. Ja zreszt\u0105 rzadko choruj\u0119. Ale wiem od koleg\u00f3w, \u017ce na przyk\u0142ad ze zwolnieniami lekarskimi to jest bardzo surowo. Bo to chory, to chory nie zawsze dostanie zwolnienie, dopiero jak si\u0119 m\u00f3wi czerwony czyrak na ty\u0142ku wyro\u015bnie to zwolnienie jest, a to, to nic.<\/em><br \/>\n<em>Mnie to jest dobrze, ci\u0105gn\u0105\u0142 Janek dalej. Mam dobry uk\u0142ad. Kontraktuj\u0119 wi\u0119cej uprawy ro\u015blinne, zbo\u017ce, rzepak, buraki cukro\u00adwe, tuczniki, czyli \u015bwinie jakby tu powiedzie\u0107 po ch\u0142opsku. Nadto uprawiamy oczywi\u015bcie kartofle i wszelkie potrzebne do domu warzywa. To, to ju\u017c tylko dla siebie. Jak jest burak, kartofle i pszenica to sprzyja hodowli byd\u0142a. Jest bowiem i li\u015b\u0107 do karmy, p\u00f3\u017aniej wys\u0142odki, a z pszenicy no rozmaite, zgonina i plewa. Byd\u0142a to si\u0119 teraz u nas nie kontraktuje. By\u0142 okres, \u017ce kontraktowa\u0142o si\u0119 byd\u0142o rasowe, zarodowe. Ale z tym za bardzo dobrze nie wychodzi\u0142o si\u0119 i zlikwidowa\u0142o si\u0119 ze sze\u015b\u0107 lat temu. Ponadto to w\u0142adzom nie op\u0142aca\u0142o si\u0119 to widocznie w tym terenie kontraktowa\u0107, bo ma\u0142o mieli ch\u0119tnych do tego byd\u0142a, a do dw\u00f3ch czy trzech gospodarzy to si\u0119 nie op\u0142aca\u0142o zootechnikowi przyje\u017c\u00add\u017ca\u0107. Kontrolowa\u0107 to wszystko.<\/em><br \/>\n<em>W Borowinie jak widzisz teraz masowo jest kontraktowana truskawka. Na tej ziemi ona si\u0119 dobrze rodzi, a ponadto jest punkt zbytu Zamojska Ch\u0142odnia, Oni to kupuj\u0105. Na te tereny nie ma takiego gospodarstwa, \u017ceby kilkana\u015bcie ar\u00f3w nie mia\u0142 zakon\u00adtraktowanych tego owocu tak jak my, jest odbi\u00f3r w ka\u017cdej ilo\u015bci. Poniek\u0105d bardzo pop\u0142atne. Pa\u0144stwo przyjmie.<\/em><br \/>\n<em>Tak. Jak widzisz gospodark\u0119 \u017ce\u015bmy postawili dosy\u0107 dobrze w\u0142asnymi si\u0142ami. Z pracy na roli. Dobrze zagospodarowana ziemia daje doch\u00f3d i ch\u0142opu i Pa\u0144stwu.<\/em><br \/>\n<em>Przed samym odjazdem z geesu kupili\u015bmy jeszcze ocet na marynaty dla Krysi i dwa kubki porcelanowe, poniewa\u017c wczoraj jeden nam si\u0119 st\u0142uk\u0142o.<\/em><br \/>\n<em>Gdy wr\u00f3cili\u015bmy do domu zm\u0119czeni, by\u0142o ju\u017c dobrze po po\u0142ud\u00adniu. Nast\u0119pnego dnia zaplanowali\u015bmy wyjazd do Chom\u0119cisk do Walerki.<\/em><\/p>\n<p><em>c.d..n.<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dalszy ci\u0105g niepublikowanego reporta\u017cu wspomnieniowego mojego Ojca.\u00a0Powojenne dzieje jego adoptowanego brata &#8211; dziecka Zamojszczyzny. &#8211; A czy jako \u0142awnik w s\u0105dzie uczestniczy\u0142e\u015b w jakiej\u015b interesuj\u0105cej rozprawie o podpalenie? Czy co\u015b takiego? &#8211; zapyta\u0142em. &#8211; S\u0105d rejonowy w naszym wojew\u00f3dztwie, to wiejski s\u0105d, ludowy powiedzia\u0142bym. Rozstrzyga wiejskie spory, ocenia post\u0119pki wiejskich ludzi. W s\u0105dzie cywilnym to [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[3,309],"tags":[310,311,140,139,308,251,313],"class_list":["post-2530","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-piekarscy","category-tchorz","tag-dzieje-rodziny-tchorzow","tag-jan-tchorz","tag-maciej-pawel-piekarski","tag-maciej-piekarski","tag-reportaz","tag-wspomnienia","tag-zofia-tchorz"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2530","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=2530"}],"version-history":[{"count":1,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2530\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2531,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/2530\/revisions\/2531"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=2530"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=2530"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/piekarscy.com.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=2530"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}