Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz znów pismo z Ministerstwa Oświaty.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz pismo z Ministerstwa Oświaty do dyrekcji Biblioteki Narodowej.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Pismo jej matki, babci Zosi do ministra oświaty.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz opinia Biblioteki Narodowej o cioci.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz kolejny dokument z Biblioteki do UB.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz pismo z Biblioteki Narodowej do UB.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz prośba o przyjęcie do pracy.
Kolejny dokument otrzymany dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Teraz odpis aktu urodzenia.
To dokumenty otrzymane dzięki uprzejmości jednego z czytelników. Akta osobowe ciotecznej babki, czyli tzw. cioci Steni z Ruszczykowskich Krosnowskiej z Biblioteki Narodowej. Najpierw podanie o powtórne przyjęcie do pracy.
Ciocia Stenia z Ruszczykowskich Krosnowska była moją ukochaną ciotką, choc powinnam mówic „cioteczno-stryjeczną babcią”. Żołnierz Armii Krajowej, bibliotekarz, księgarz. To ona w swoim czasie prowadziła rodzinne badania genealogiczne. Zostały po niej różne legitymacje służbowe. oto jedna z nich…