Ogłoszenie Tytusa w Gazecie Polskiej

Tytus Maleszewski (ur. 1827 – zm. 1898) to malarz, rysownik, pedagog, a prywatnie… rodzony brat szwagra mojej prapraprababci Konstancji z Nieszkowskich h. Kościesza Gorczyckiej h. Jastrzębiec. Rodzona siostra Konstancji Paulina wyszła za mąż za Ursyna Jaxę-Maleszewskiego, który, jak pisała w pamiętniku córka Konstancji a siostrzenica Pauliny Jadwiga z Gorczyckich Tyblewska, był “sędzią do 1863 r. potem po powstaniu stracił posadę rządową i służył, jako urzędnik na kolei.” Rodzonym bratem Ursyna Maleszewskiego był Tytus. Jego zdjęcie zachowało się w rodzinnym albumie, który posiadam, a u kuzynki jest portret jego pędzla przedstawiający Paulinę.

Dzięki Polonie znalazłam m.in. ogłoszenie jakie Tytus zamieścił w Gazecie Polskiej z 24 grudnia 1862 roku.

Udostępnij na:

Nekrolog w Kurjerze Warszawskim prapraprapraprababci Marianny ze Śliwińskich Pechnikowej

Tak wyglądał nekrolog prapraprapraprababci Marianny ze Śliwińskich Pechnikowej. Zmarła w wieku 74 lat jako wdowa. Który warszawski dom nosił numer 208? Była to kamienica na Starym Mieście, stojąca przy ulicy Brzozowej, ale która? Nie mam zielonego pojęcia.

Udostępnij na:

Seweryn Bellon – aptekarz

Byłam ostatnio w Muzeum Farmacji im. Antoniny Leśniewskiej. Nie była to moja pierwsza wizyta w tym muzeum, ale… po raz pierwszy rozmawiałam na temat “moich” rodzinnych spraw. Zaowocowało to poszukiwaniem informacji na ten temat w różnych źródłach. Aptekarzem był Karol Bellon, szwagier mojej praprababci Zofii z Ruszczykowskich Piekarskiej (mąż jej siostry Marii z Ruszczykowskich Bellonowej), który miał aptekę na rynku w Koniecpolu. Aptekarzem był też jego ojciec – Seweryn Bellon. Był zresztą krewnym swojej synowej, której babka była z domu Bellon. Jakie informacje można znaleźć o Sewerynie

Udostępnij na:

Karol Bellon – aptekarz cz. 2

Byłam ostatnio w Muzeum Farmacji im. Antoniny Leśniewskiej. Nie była to moja pierwsza wizyta w tym muzeum, ale… po raz pierwszy rozmawiałam na temat “moich” rodzinnych spraw. Zaowocowało to poszukiwaniem informacji na ten temat w różnych źródłach. Aptekarzem był Karol Bellon, szwagier mojej praprababci Zofii z Ruszczykowskich Piekarskiej (mąż jej siostry Marii z Ruszczykowskich Bellonowej), który miał aptekę na rynku w Koniecpolu. Czy tylko w niej pracował, czy jednak była jego własnością? Jakie informacje można o nim znaleźć?

Udostępnij na:

Karol Bellon – aptekarz cz. 1

Byłam ostatnio w Muzeum Farmacji im. Antoniny Leśniewskiej. Nie była to moja pierwsza wizyta w tym muzeum, ale… po raz pierwszy rozmawiałam na temat “moich” rodzinnych spraw. Zaowocowało to poszukiwaniem informacji na ten temat w różnych źródłach. Aptekarzem był Karol Bellon, szwagier mojej praprababci Zofii z Ruszczykowskich Piekarskiej (mąż jej siostry Marii z Ruszczykowskich Bellonowej), który miał aptekę na rynku w Koniecpolu. Czy tylko w niej pracował, czy jednak była jego własnością? Jakie informacje można o nim znaleźć?

Obok jego imienia i nazwiska jest informacja gdzie kończył studia farmaceutyczne. I tak… Studiował w Moskwie, które to studia ukończył w 1895 roku. W roku 1934 był właścicielem apteki w Koniecpolu.

 

Udostępnij na:

Gwóźdź – skarb Ciotki Steni

To jest gwóźdź z biblioteki Polskiej Macierzy Szkolnej w Warszawie. Ciocia Stenia Ruszczykowska była przez nich wykształcona. Była też bibliotekarką. A w czasie II wojny światowej członkiem Armii Krajowej.

“Gwóźdź ze spalonej Biblioteki Polskiej Macierzy Szkolnej w Warszawie ul. Świętojańskiej 13, dn. 26 VIII 1944.”

Polska Macierz Szkolna to organizacja kulturalno-oświatowa założona na terenie Królestwa Polskiego w 1906 r. Niestety w 1907 r. władze rosyjskie zdelegalizowały PMS, która odtąd prowadziła swe prace w konspiracji, aż do 1916 r., kiedy to niemieckie władze okupacyjne oficjalnie zezwoliły na jej reaktywację i zatwierdziły statut. PMS działała w XX-leciu w całej Polsce. W połowie lat trzydziestych XX w. PMS prowadziła: 15 średnich zakładów ogólnokształcących, 18 szkół handlowych, 13 męskich szkół rzemieślniczo-przemysłowych, 10 żeńskich szkół przemysłowych, 5 dokształcających szkół zawodowych, 51 szkół powszechnych, 24 bursy, 36 ochronek oraz ok. 800 bibliotek, które posiadały ponad 434 tys. książek. Jedna z nich była w Warszawie przy Świętojańskiej.

Udostępnij na:

Akt ślubu Józefy z Kosseckich z Władysławem Połkotyckim

Mój prapraprapradziadek Stanisław Nieszkowski miał trzy żony. Pierwszą z nich była Anna Franciszka Tekla Rogalińska z Dzwonowa h. Łodzia. Kolejne dwie były jego… stryjecznymi bratanicami. Drugą żoną była moja praprapraprababcia Joanna Nieszkowska, a pierwszą Karolina Elżbieta Nieszkowska. Karolina Elżbieta zmarła, gdy ich jedyna córka Elżbieta była niemowlęciem. Stąd ślub z moją praprapraprababcią Joanną, która osieroconej córce zastąpiła matkę. Ta córka wyszła za maż za Stanisława Kosseckiego i miała z nim jedną jedyną córkę Józefę, która w 1869 roku w kościele św. Antoniego w Warszawie wyszła za mąż za Władysława Połkotyckiego. Oto ich akt ślubu.

akt nr 23
pokrewieństwo na podst. Wielkiej Genealogii Minakowskiego
To jest ona Józefa z Kosseckich Połkotycka (1848-1913)
Jak wyglądał on – niewiadomo.
Udostępnij na:

Ostatni Biuletyn Gospodarczy z 20 listopada 1921 cz. 16 i ostatnia

Ponieważ jestem ostatnio bardzo zajęta, więc postanowiłam przez najbliższe tygodnie publikować tu w odcinkach Biuletyn Gospodarczy związku Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. To dokumenty z teczki po pradziadku Ludwiku Piekarskim (1869-1945), który w latach 20. XX wieku był działaczem polonijnym na Kaukazie.
Numerów Biuletynów jest sporo. Ze względu na ograniczone możliwości czasowe, a jednocześnie chęć utrzymania tradycji publikowania czegoś codziennie – wprowadzam zasadę jeden wpis – jeden skan.

Udostępnij na:

Ostatni Biuletyn Gospodarczy z 20 listopada 1921 cz. 15

Ponieważ jestem ostatnio bardzo zajęta, więc postanowiłam przez najbliższe tygodnie publikować tu w odcinkach Biuletyn Gospodarczy związku Gruzji, Armenii i Azerbejdżanu. To dokumenty z teczki po pradziadku Ludwiku Piekarskim (1869-1945), który w latach 20. XX wieku był działaczem polonijnym na Kaukazie.
Numerów Biuletynów jest sporo. Ze względu na ograniczone możliwości czasowe, a jednocześnie chęć utrzymania tradycji publikowania czegoś codziennie – wprowadzam zasadę jeden wpis – jeden skan.

Udostępnij na: