Archiwa tagu: legitymacja

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 5

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 5

????????????????????????????

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 4

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 4

 

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 3

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 3

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 2

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 2

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 1

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 1

 

Udostępnij na:

Legitymacja ubezpieczeniowa cioci Zosi

Ciocia Zosia (właściwie babcia) była córką przyrodniej siostry mojego pradziadka Ludwika Piekarskiego. Zostało po niej sporo dokumentów. Z legitymacji ubezpieczeniowej można dowiedzieć się (choć wiedziałam to i bez tego), że -pracowała w Bibliotece Narodowej.

Udostępnij na:

Legitymacja emerycka ciotki Ziuty

Zofia Kozłowska to przyrodnia siostra mojego pradziadka Ludwika Piekarskiego. Ich ojcem był Michał Piekarski. Ale o ile matką mojego pradziadka była Julia ze Stalskich Piekarska, o tyle matką Józefy była Zofia ze Stalskich Piekarska, czyli siostra Julii, a równocześnie druga żona Michała.

Oto legitymacja emerycka tzw. “ciotki” Ziuty, jak się ją w rodzinie nazywało.

Udostępnij na:

Kolejna legitymacja szkolna Zofii Rogozińskiej

Zofia Rogozińska to stryjeczna siostra mojego dziadka Bronisława Piekarskiego (1901-1960). Ich wspólnym dziadkiem był Michał Piekarski. Ale o ile babcią mojego dziadka była Julia ze Stalskich Piekarska, o tyle babcią Zofii była Zofia ze Stalskich Piekarska, czyli siostra Julii, a równocześnie druga żona Michała. Po cioci Zosi odziedziczyliśmy wszystkie dokumenty, jako ci, którzy zawsze interesowali się dziejami rodziny.

Oto jej kolejna legitymacja szkolna.

Udostępnij na:

Legitymacja szkolna Zofii Rogozińskiej z innym zdjęciem

Zofia Rogozińska to stryjeczna siostra mojego dziadka Bronisława Piekarskiego (1901-1960). Ich wspólnym dziadkiem był Michał Piekarski. Ale o ile babcią mojego dziadka była Julia ze Stalskich Piekarska, o tyle babcią Zofii była Zofia ze Stalskich Piekarska, czyli siostra Julii, a równocześnie druga żona Michała. Po cioci Zosi odziedziczyliśmy wszystkie dokumenty, jako ci, którzy zawsze interesowali się dziejami rodziny.

Oto jej kolejna legitymacja szkolna. Tym razem ktoś kiedyś zmienił w niej zdjęcie i wkleił takie już powojenne. Kto? Dlaczego?

Udostępnij na: