Archiwum kategorii: Stec

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 9

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 9 i ostatnia

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 8

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 8

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 7

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 7

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 6

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 6

 

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 5

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 5

????????????????????????????

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 4

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 4

 

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 3

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 3

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 2

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 2

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 1

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 1

 

Udostępnij na:

Grób dziadków w Chełmie

Rodzice mojej mamy, czyli Julian Stec i Konstancja z Kurzyńskich Stecowa spoczywają w Chełmie na cmentarzu przy Lwowskiej. Jeżdżę tam rzadko, bo to daleko. W ub. roku wuj zrobił porządek z ich grobem. Przeniósł tam też szczątki Zosi, siostry mojej mamy, która zmarła w czasie okupacji na białaczkę. W internecie, na stronie cmentarza, znalazłam zdjęcie grobu dziadków. Jest to zdjęcie jeszcze sprzed porządków i remontu grobu.

Dziadka Juliana nie poznałam, ale babcia mnie wychowywała.

Udostępnij na: