Archiwa tagu: Małgorzata Karolina Piekarska

Fifa

Fifę kupiliśmy w 1979 roku za 400 złotych na Bazarze Różyckiego, jako… psa. Zdaniem mojego Ojca, to co zwierzę miało między nogami było członkiem. Po trzech dniach znajomy Ojca powiedział: „Maciej! To suka! Tu nie ma miejsca na jądra!” Mama do końca życia śmiała się z Ojcowego znawstwa płci. Fifa żyła 18 lat. Przeżyła nawet moją Mamę. Zasnęła na łóżku mojego Ojca i już się nie obudziła. To zdjęcia z roku 1979 kiedy do nas trafiła i jeszcze wierzyliśmy, że jest pieskiem, a nie suką.

Udostępnij na:

Jedne z wakacji w Niedzicy cz. 5

Spędzaliśmy też wakacje w zamku w Niedzicy (początki historii Zamku to XIV wiek) gdzie mieścił się (i mieści) Dom Pracy Twórczej Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Mieści się tam też muzeum, po którym oprowadzałam jako dziecko, bo bardzo mnie kręciło bycie muzealnikiem. Na tych zdjęciach zamek w całej krasie, a także ja…, mama…

Oto piąta część zdjęć z pewnych wakacji.

Udostępnij na:

Jedne z wakacji w Niedzicy cz. 4

Spędzaliśmy też wakacje w zamku w Niedzicy (początki historii Zamku to XIV wiek) gdzie mieścił się (i mieści) Dom Pracy Twórczej Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Mieści się tam też muzeum, po którym oprowadzałam jako dziecko, bo bardzo mnie kręciło bycie muzealnikiem. Na tych zdjęciach m.in. moi rodzice… i ich przyjaciel – wówczas kustosz muzeum Andrzej Laskowski.

Oto czwarta część zdjęć z pewnych wakacji.

Udostępnij na:

Jedne z wakacji w Niedzicy cz. 3

Spędzaliśmy też wakacje w zamku w Niedzicy (początki historii Zamku to XIV wiek) gdzie mieścił się (i mieści) Dom Pracy Twórczej Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Mieści się tam też muzeum, po którym oprowadzałam jako dziecko, bo bardzo mnie kręciło bycie muzealnikiem. Na tych zdjęciach w roli przewodniczki czekającej na grupę…

Oto trzecia część zdjęć z pewnych wakacji.

Udostępnij na:

Zakończenie roku szkolnego 1978/1979

Oto jedyne w moich zbiorach kolorowe zdjęcia zrobione przez tatę. Kończymy V klasę podstawówki. Szkoła Podstawowa nr 92 w Warszawie. Wtedy jeszcze im. Ernesto che Guevary. Wychowawczyni pani Halina Duk – nauczycielka matematyki.

Udostępnij na:

W Rabce w dorożce

Gdy jeździłam na kolonie do sióstr Urszulanek do Rabki dojeżdżałam tam z mamą pociągiem do Krakowa, potem stamtąd do Rabki autobusem PKS. W Krakowie przerwa w podróży trwała dwie godziny, więc mama za każdym razem chciała bym cokolwiek z Krakowa zobaczyła. Chociażby z zewnątrz Wawel lub na chwilę kościół Mariacki z ołtarzem Wita Stwosza. Potem wsiadałyśmy w autobus, a… z dworca autobusowego w Rabce brałyśmy dorożkę i takim środkiem transportu jechałyśmy na ulicę Cichą 14, gdzie czekała na nas cudowna siostra Maria – kolonijna wychowawczyni. Tu ja w dorożce.

Udostępnij na: