Miesięczne archiwum: Czerwiec 2020

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 4

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 4

 

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 3

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 3

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 2

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 2

Udostępnij na:

Książeczka związkowa dziadka Juliana cz. 1

Dziadek Julian Stec był ogrodnikiem… kolejowym. Wiem, że może się to wydawać dziś dziwne, ale przed wojną kolej zatrudniała ogrodników. Ich zadaniem było pielęgnowanie zieleni na dworcach, które wtedy były przepiękne. Dziadek uczył się ogrodnictwa w Warszawie u Ulricha, a potem szkołę ogrodniczą na Krymie. Niestety – ku mojej i nie tylko mojej rozpaczy – jeden z krewnych spalił jego świadectwo ukończenia szkoły jako niepotrzebny śmieć. Dziadek z babcią na początku lat 30. wyprowadzili się ze Zwierzyńca nad Wieprzem i zamieszkali w Chełmie na Rampie Brzeskiej. Tam mieli do dyspozycji wielki dom z ogrodem. Ale dziadek, jeszcze zanim ożenił się z babcią był pracownikiem kolejowym. I ten dokument jest tego świetnym dowodem. Pokazuje też jak działały przedwojenne związki zawodowe. Oto legitymacja członkowska Związku Zawodowego Pracowników Kolejowych Rzeczpospolitej Polskiej. Cz. 1

 

Udostępnij na:

Babcia Janka studentką cz. 13 i ostatnia

Babcia Janina z Adamskich Piekarska studiowała matematykę na Uniwersytecie Warszawskim. Z babcinej teczki na UW można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. M.in. zobaczyć odręcznie napisany zawodowy życiorys, poznać nazwiska profesorów, którzy ją uczyli itd. Z archiwum UW wydobyłam jej akta, płacąc ciężkie pieniądze za ich ksero. Na skan nie było mnie stać, bo za drogo. Oto skany ksero. W częściach. Cz. 13 i ostatnia.

Świadectwo urodzenia. W swoich zbiorach nie miałam. Tu napisane miejsce urodzenia – Saska Kępa.

 

Udostępnij na: